Czerwony Tusk

Nie wiem, kto wymyślił, by zwolennicy Donalda Tuska nosili za nim czerwone kartki z wyobrażeniem jego twarzy, ale był to ktoś, kto czuje historię i docenia wartość komunikatów, jakie płyną ze znaków graficznych.

Czerwony Tusk został przedstawiony dokładnie w tej samej stylistyce, w jakiej pojawiają się wizualizacje Che Guevary, Lenina czy Mao Zedonga. Artysta, jak dotąd anonimowy, musiał często z symboliką komunistyczną takich grafik obcować i głęboko mu ona zapadła w duszę. Tak głęboko, że postanowił wyobrazić Donalda Tuska jako kolejnego bohatera – przywódcę na drodze komunistycznego postępu. To wyobrażenie na wyrost, hagiograficzne w intencji twórcy, ale dobrze oddaje istotę roli Tuska w Polsce. Jest on liderem obozu, który od partii Lenina przeszedł do Platformy Obywatelskiej. Spod czerwonych sztandarów wskoczył pod błękitne, traktując „europejskość” jako środek do utrzymania władzy, wpływów i pieniędzy. Czerwony Tusk to najcelniejszy graficzny symbol postkomuny, jaki pojawił się w przestrzeni publicznej. Pokazuje, czyje interesy i jaką formację reprezentuje to towarzystwo, które wraz ze swoim przywódcą maszerowało w środę do prokuratury.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Marsylia przestrogą dla Europy

Jest tylko kwestią czasu, by to, co od paru lat się wyprawia w Marsylii, przeniosło się do innych miast Europy. Marsylia od wieków była traktowana jak brama do Francji i przyciągała rzesze imigrantów. Według niektórych źródeł liczba przybyszów z północnej Afryki może sięgać ponad 40 proc. populacji 860-tysięcznego miasta.

Wkrótce Marsylia stanie się pierwszym w Europie Zachodniej miastem zdominowanym przez islam. Niech ci, którzy dzisiaj decydują o losach Europy, przejdą się po ulicach Marsylii wśród band imigrantów chodzących w kamizelkach kuloodpornych i uzbrojonych w ich ulubione kałasznikowy. Niech spojrzą w oczy rodzicom dzieci parę dni temu ostrzelanych z karabinów maszynowych. Niech opowiedzą na forum Parlamentu Europejskiego o codziennych strzelaninach pomiędzy zwalczającymi się handlarzami narkotyków, którzy bez skrupułów strzelają do  interweniujących policjantów. Niech spróbują wejść do dzielnic otwartych tylko dla muzułmanów, pilnowanych przez „policję szariatu”. Niestety, ta historia dzieje się na naszych oczach. Paradoksem jest to, że hymnem Francji jest „Marsylianka”. Może warto zastanowić się nad znaczeniem jej słów.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl