Gowin ucina spekulacje wokół Macierewicza: Nie zastąpię go. Nie wchodzi w grę zwolnienie tego fotela

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Politycy obozu rządzącego zgodnie zapewniają, że lansowany przez opozycję rzekomy konflikt pomiędzy władzami PiS a ministrem Antonim Macierewiczem nie istnieje. Po stanowczych wypowiedziach szefa BBN Pawła Solocha i Jacka Sasina z PiS, głos w tej sprawie zabrał także wicepremier Jarosław Gowin.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pęka kolejny balon manipulacji opozycji. Sasin: Nie ma żadnej sprawy Macierewicza. Pan minister nie jest problemem dla PiS

W sprawie Antoniego Macierewicza, wicepremier Gowin wypowiada się jednoznacznie.

- Nie żałuję, że nie jestem dziś szefem MON. PiS przygotowywało Antoniego Macierewicza i jego współpracowników od wielu lat do tej funkcji. Stało się to, co było najbardziej prawdopodobnym scenariuszem – mówił na antenie Radia ZET wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

CZYTAJ WIĘCEJ: To koniec spekulacji! Szef BBN: Prezydent nie bierze pod uwagę zmiany na stanowisku szefa MON

Dopytywany o to, dlaczego wcześniej spekulowano, że to właśnie Gowin będzie pełnił funkcję szefa resortu obrony, wicepremier w rządzie Beaty Szydło wyjaśnił, że to normalne, iż przed wyborami prowadzi się różne rozmowy z potencjalnymi koalicjantami i planuje się różne ewentualności.

- Zakładaliśmy, że będzie potrzebny rząd koalicyjny i było rzeczą wysoce prawdopodobną, że koalicjant będzie oczekiwał w MON kogoś innego, niż Macierewicz – wyjaśnia Gowin.

Pytany o przyszłość ministra Macierewicza w resorcie obrony, Jarosław Gowin zapewnia, że nie ma prawdopodobieństwa, by to on miał zastąpić szefa MON na stanowisku.

- W ogóle nie wchodzi w grę, że to stanowisko staje się wolne. Podjąłem pewne zobowiązania wobec środowiska naukowego. Rozpisałem reformę na 4 lata i chcę ją dokończyć – tłumaczył na antenie Radia ZET Gowin. Gość Radia ZET.

Źródło: niezalezna.pl,Radio Zet

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przepychanki w Sejmie. Protestujący chcieli wywiesić za oknem baner. Interweniowała Straż Marszałkowska

/ pscp.tv/Beata__Ka (screenshot)

  

Straż Marszałkowska uniemożliwiła protestującym w Sejmie wywieszenie za oknem budynku transparentu informującego o prowadzonym przez nich proteście. - Musicie się pogodzić, że tu mieszkamy od 37 dni i wchodzicie z buciorami w te 68 metrów - mówiła do strażników jedna z protestujących

Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych próbowała dziś wywiesić baner na zewnątrz budynku parlamentu. Protestujące kobiety otworzyły jedno z okien znajdujących się na pierwszym piętrze w holu głównym Sejmu. Hartwich trzymała w rękach plakat.

Wówczas podeszła do nich Straż Marszałkowska. Strażnicy poprosili o zamknięcie okna. Argumentowali, że chodzi o bezpieczeństwo kobiet. Iwona Hartwich wychylała się przez okno próbując wywiesić baner. Doszło do przepychanki. Ostatecznie strażnicy zamknęli okno. Doszło do wzajemnych oskarżeń o użycie siły.

- Musicie się pogodzić, że tu mieszkamy od 37 dni i wchodzicie z buciorami w te 68 metrów

- mówiła do strażników jedna z protestujących. - Proszę wyjść z tego domu - dodała.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl