Chcą ściągać imigrantów do Polski. Kto finansuje tajemniczy projekt „Refugees Welcome Polska”?

Gémes Sándor/SzomSzed/creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Marek Nowicki

Kontakt z autorem

A gdyby tak uchodźcy mogli dzielić mieszkania i domy z Polakami, zamiast przebywać w ośrodkach? Pomyśleliśmy o tym samym i znaleźliśmy na to sposób. Przy odrobinie szczęścia szybko znajdziemy kogoś, kto do Ciebie pasuje, i skontaktujemy Was ze sobą tak, żebyście mogli się bliżej poznać - czytamy na stronie Fundacji Ocalenie, która przygotowała specjalny formularz zachęcający do przyjmowania imigrantów do naszych prywatnych domów.

Projekt nosi nazwę „Refugees Welcome Polska” i umożliwia „zaadaptowanie” do swojego domu imigranta, który spełnia kryteria obywatela. Na stronie internetowej organizacji można zgłosić swoje mieszkanie oraz znaleźć wszystkie niezbędne informacje, dotyczące przebiegu adaptacji w swoich domu imigranta.

Udostępnienie uchodźcom prywatnego zakwaterowania ma wiele zalet dla obu stron umowy: uchodźcy mają szansę mieszkać w odpowiednich warunkach, lepiej nauczyć się języka i łatwiej dostosować do nowego otoczenia. Z kolei Ty poznasz bliżej inną kulturę i tak po ludzku pomożesz komuś w bardzo trudnej sytuacji. (…) Skontaktujemy Cię z uchodźcą, którego profil najbardziej pasuje do Twoich preferencji i Twojego mieszkania.

- czytamy na stronie programu.

Jak wynika z informacji Fundacji, jeśli znajdziesz współlokatora z jej pomocą, uchodźca będzie musiał mieszkać u Ciebie minimum trzy miesiące.

Organizacja nie tylko pomaga sfinansować podróż imigranta do Polski, a jeśli jest taka potrzeba, to nawet jego pobyt w naszym kraju. Na dodatek inicjatorzy całej akcji przekonują, że „uchodźca zawsze pokrywa przynajmniej koszty swojego pobytu w mieszkaniu tj. opłaty licznikowe (woda, prąd itp.)u”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Za obce pieniądze powstał portal. Ma promować wśród Polaków arabskich imigrantów

Projekt ma charakter kompleksowy i stoi za nim niemiecka organizacja MENSCH MENSCH MENSCH E.V. Jak czytamy w mediach społecznościowych stowarzyszenie Refugees Welcome Polska współpracuje też z fundacją Georga Sorosa. Jednak trudno znaleźć więcej szczegółów na ten temat, oraz oficjalną informację, kto konkretnie stoi za całą akcją wciągnięcia Polski w migracyjny kryzys.

Zaskoczeniem z pewnością nie jest, ani fakt, że trudno dotrzeć do mocodawców organizacji, ani fakt, że stoi za tym niemiecka organizacja, o której też niewiele wiadomo.

Przypomnijmy dwa tygodnie temu informowaliśmy o tym, że rządząca na Węgrzech partia Fidesz zarzuciła Unii Europejskiej i „organizacjom (George’a) Sorosa” atak na Węgry oraz chęć ukarania kraju za to, że nie chciał przepuszczać imigrantów.

Rzecznik frakcji parlamentarnej Fideszu Janos Halasz oświadczył na konferencji prasowej w Budapeszcie, że strzegący granicy węgierscy policjanci i żołnierze są atakowani kłamstwami, a „kłamstwa te są pisane przez ludzi Sorosa”.

Halasz oświadczył, że kilka „organizacji Sorosa” we wspólnym oświadczeniu potępiło wzmocnienie prawnej ochrony granicy węgierskiej i wezwało UE do wystąpienia przeciwko Węgrom. Według niego te „proimigracyjne organizacje” w ten sposób „znów tylko leją wodę na młyn migrantów” i zachęcają ich do nielegalnej imigracji, konfrontacji z władzami oraz łamania prawa.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tak wygląda „podręcznik imigranta”. Zawiera mapy, szlaki i porady, jak dotrzeć do Polski

Źródło: refugees-welcome.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Odnaleziono szczątki ludzkie w byłym…

Odnaleziono szczątki ludzkie w byłym…

Na stronie Sejmu opublikowano projekty ustaw

Na stronie Sejmu opublikowano projekty ustaw

Wstrząsające słowa Trumpa. Oskarżył…

Wstrząsające słowa Trumpa. Oskarżył…

Marszałek Kuchciński w Wilnie. Ważne…

Marszałek Kuchciński w Wilnie. Ważne…

Marek Dietl prezesem GPW

Marek Dietl prezesem GPW

Odnaleziono szczątki ludzkie w byłym więzieniu na Rakowieckiej

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Specjaliści IPN w trakcie trzeciego etapu prac archeologiczno-ekshumacyjnych na terenie dawnego aresztu śledczego przy ul. Rakowieckiej w Warszawie odnaleźli dziś szczątki ludzkie - poinformowało Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Jak podało Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN, „w dole grobowym ujawnione zostały dwie żuchwy, fragmenty czaszki, paliczki lewej dłoni, stopy oraz fragmenty obuwia. Szczątki zlokalizowano w rowie niedaleko zasypu kanałowego oraz pieca murowanego przy bloku N”.

Dodano, że prace będą kontynuowane jutro, a naukowców z IPN „wspierają liczni wolontariusze”.

Pierwsze prace poszukiwawcze Instytutu przy ul. Rakowieckiej odbyły się w lipcu 2016 r. Drugi etap miał miejsce w lipcu tego roku, trzeci rozpoczął się wczoraj.

Szef Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN Krzysztof Szwagrzyk poinformował dziś, że już pierwszego dnia prac udało się odnaleźć fragment czaszki ludzkiej.

Jak wyjaśnił, celem badania tego obszaru jest określenie, gdzie na terenie b. więzienia przy ul. Rakowieckiej znajdują się ofiary zbrodni niemieckich lub komunistycznych

Bo mówimy i o jednych, i o drugich. Mamy tu na myśli niemieckie ofiary z 1944 r. To głównie osoby zamordowane w drugim dniu Powstania Warszawskiego, kiedy Niemcy wymordowali na terenie więzienia ponad 600 osób, które następnie zostały pogrzebane na jego terenie

- mówił.

Wśród wybitnych postaci polskiej historii, które na terenie więzienia pod koniec lata 40. zamordowała komunistyczna bezpieka byli m.in. rtm. Witold Pilecki - dobrowolny więzień Auschwitz i autor raportów o Holokauście, a także gen. August Emil Fieldorf „Nil”, mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”. Po pokazowym procesie 1 marca 1951 r. zostało tam rozstrzelanych również siedmiu członków niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” na czele z płk. Łukaszem Cieplińskim ps. Pług.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Minister Ziobro o projektach prezydenta ws. sądów. Przypomniał też pewne zdarzenie...

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie przedstawionych przez prezydenta projektów ustaw o KRS i SN zostanie przedstawione po dokonaniu ich szczegółowej analizy - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Czy chciałby spotkać się prezydentem? Minister Ziobro przypomniał co się działo przed upublicznieniem projektów.

We wtorek po południu prezydenckie projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym zostały złożone do marszałka Sejmu.

Minister sprawiedliwości, pytany o ocenę zawartych w nich zapisów, odparł, że na razie "jest na to zdecydowanie za wcześnie".

"Trzeba się najpierw zapoznać z tymi projektami, z ich szczegółami, jak poszczególne zapisy korespondują z innymi zapisami. Jak dokonamy szczegółowej analizy tych projektów, to wtedy oczywiście zajmiemy stanowisko" - powiedział.

Odnosząc się do propozycji prezydenta ws. wyboru członków KRS oraz ws. Sądu Najwyższego, powiedział, że chciałby zapoznać się ze szczegółami tych zapisów.

"Nie da się ocenić jednego elementu, bez spojrzenie na całość projektu" - dodał.

 

Dopytywany, czy po upublicznieniu prezydenckich ustaw, chciałby spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą, Ziobro przypomniał, że przed upublicznieniem prezydenckich projektów wyrażał gotowość do takiego spotkania.

"Prezydent nie widział wtedy powodu do spotkania, to teraz nie sądzę, aby jakiś szczególny powód nastąpił, skoro Andrzej Duda już upublicznił te projekty" - oświadczył.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl