Czy Kim posłucha?

Dziedziczna monarchia komunistyczna w Korei Północnej od lat bawi się ze światem w kotka i myszkę. Dotychczas działało to tak: „budujemy bombę atomową, a brakuje nam jedzenia, więc umawiamy się ze światem, że jak przyślą nam jedzenie, to przestaniemy. Kiedy już jedzenie dotrze – zaczynamy budować bombę”.

Obecny władca Korei Północnej Kim Dzong Un wydaje się odchodzić od tego scenariusza – chyba po prostu chce mieć arsenał ładunków i rakiet, które mogą dosięgnąć Japonii czy nawet Kalifornii. Kiedy Xi Jinping, gensek Chin (de facto suzerena Korei Północnej), spożywał ciasto czekoladowe w rezydencji Donalda Trumpa na Florydzie, ten poinformował go, że właśnie wystrzelił 59 pocisków samosterujących w kierunku Syrii. Prawdopodobnie zrobiło to na Xi wrażenie, bo obiecał uspokoić ekscentrycznego Kima. Trump wyjaśnił, że darzy Xi szacunkiem. „Zobaczymy, co mu się uda zrobić. Może nie będzie w stanie pomóc… Sądzę, że się stara…”. Dodatkowe argumenty w postaci, podobno już trzech, amerykańskich lotniskowców zbliżają się do Korei, a wiceprezydent Mike Pence oświadczył w Japonii, że USA są z nią na sto procent. Jeśli Kim Trzeci nie posłucha, może być groźnie.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Marsylia przestrogą dla Europy

Jest tylko kwestią czasu, by to, co od paru lat się wyprawia w Marsylii, przeniosło się do innych miast Europy. Marsylia od wieków była traktowana jak brama do Francji i przyciągała rzesze imigrantów. Według niektórych źródeł liczba przybyszów z północnej Afryki może sięgać ponad 40 proc. populacji 860-tysięcznego miasta.

Wkrótce Marsylia stanie się pierwszym w Europie Zachodniej miastem zdominowanym przez islam. Niech ci, którzy dzisiaj decydują o losach Europy, przejdą się po ulicach Marsylii wśród band imigrantów chodzących w kamizelkach kuloodpornych i uzbrojonych w ich ulubione kałasznikowy. Niech spojrzą w oczy rodzicom dzieci parę dni temu ostrzelanych z karabinów maszynowych. Niech opowiedzą na forum Parlamentu Europejskiego o codziennych strzelaninach pomiędzy zwalczającymi się handlarzami narkotyków, którzy bez skrupułów strzelają do  interweniujących policjantów. Niech spróbują wejść do dzielnic otwartych tylko dla muzułmanów, pilnowanych przez „policję szariatu”. Niestety, ta historia dzieje się na naszych oczach. Paradoksem jest to, że hymnem Francji jest „Marsylianka”. Może warto zastanowić się nad znaczeniem jej słów.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl