Czy Kim posłucha?

Dziedziczna monarchia komunistyczna w Korei Północnej od lat bawi się ze światem w kotka i myszkę. Dotychczas działało to tak: „budujemy bombę atomową, a brakuje nam jedzenia, więc umawiamy się ze światem, że jak przyślą nam jedzenie, to przestaniemy. Kiedy już jedzenie dotrze – zaczynamy budować bombę”.

Obecny władca Korei Północnej Kim Dzong Un wydaje się odchodzić od tego scenariusza – chyba po prostu chce mieć arsenał ładunków i rakiet, które mogą dosięgnąć Japonii czy nawet Kalifornii. Kiedy Xi Jinping, gensek Chin (de facto suzerena Korei Północnej), spożywał ciasto czekoladowe w rezydencji Donalda Trumpa na Florydzie, ten poinformował go, że właśnie wystrzelił 59 pocisków samosterujących w kierunku Syrii. Prawdopodobnie zrobiło to na Xi wrażenie, bo obiecał uspokoić ekscentrycznego Kima. Trump wyjaśnił, że darzy Xi szacunkiem. „Zobaczymy, co mu się uda zrobić. Może nie będzie w stanie pomóc… Sądzę, że się stara…”. Dodatkowe argumenty w postaci, podobno już trzech, amerykańskich lotniskowców zbliżają się do Korei, a wiceprezydent Mike Pence oświadczył w Japonii, że USA są z nią na sto procent. Jeśli Kim Trzeci nie posłucha, może być groźnie.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze opinie
Szczęście Giertycha

Szczęście Giertycha

Gaz będzie tańszy

Gaz będzie tańszy

Pytania do RPO

Pytania do RPO

Kryzys wiechy

Kryzys wiechy

Teatr dla elektoratu

Teatr dla elektoratu

Szczęście Giertycha

Podczas gdy w Brukseli, aby właściwie uczcić demokrację i tolerancję, tłum dewastował miasto, płonęły samochody, dochodziło do regularnych starć z siłami porządkowi, a policjanci zostawali ranni, w Polsce przeszedł spokojny marsz tzw. nazistów.

Nic dziwnego więc, że całą postępową Europę ogarnął strach. Polska ewidentnie nie spełnia europejskich standardów, czas na rezolucje itd. Faktycznie, ciężko odmówić temu przeświadczeniu racji. W Polsce ekstrema polityczne – tak lewe, jak i prawe – mają ok. 0 proc. poparcia.

Tymczasem we Francji, w Niemczech, Hiszpanii, krajach Beneluksu itd. osiągają nawet kilkanaście procent. Zresztą są to ekstrema nie tylko komunistyczne czy faszystowskie, lecz także islamskie.

Konsekwencje widoczne są gołym okiem – zamieszki czy to w Paryżu, czy w Hamburgu, czy w Brukseli. Niestety, władze unijne mają swoich tajnych popleczników, którzy ułatwiają im sprzedawanie bredni o nazistowskiej Polsce dalej. I nie mówię tu o części opozycji. Tymi poplecznikami są sami organizatorzy marszu. Nikt tak nie pomógł bredniom Brukseli jak rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej, który oznajmił konieczność „separatyzmu rasowego”. I tak, w myśl tej głębokiej refleksji, żaden obcy etnicznie, nie-polski „element” nie może zostać Polakiem. Myśl ta, będąca po prostu chamskim rasizmem, jest skądinąd skrajnie antypolska, idąc na przekór setkom lat tradycji wielkiej Rzeczypospolitej. Oczywiście w obliczu masowego potępienia po prawej stronie (kolejny przykład na polski faszyzm) organizacja wycofała się z tych słów. Nie wycofała się jednak z zapraszania zagranicznych gości bredzących analogicznie do rzecznika, odcięła się zaś od jego wypowiedzi wyraźnie pod wpływem presji, a nie przekonań. Problem więc pozostaje. Bo słowa naszego separatysty intelektualnego poszły w świat, stając się argumentem do atakowania Polski. I w ten sposób Młodzież Wszechpolska okazała się wunderwaffe PO. Giertych musi być zadowolony.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl