Znamy laureatów konkursu Zabytek Zadbany 2017

www.muzeumlubelskie.pl

MJ

Kontakt z autorem

Kościół Najświętszej Marii Panny w zespole zamkowym w Malborku, Zespół pałacowo-parkowy w Dobrzycy, Skrzydło zamku książęcego, obecnie Centrum Konferencyjne ZAMEK w Szczecinku, budynek drewniany – dawniej nazywany wytwórnią fajek - w Zborowskiem, Dworzec kolejowy Wieliczka Park oraz Kaplica Trójcy Świętej na zamku w Lublinie laureatami tegorocznego konkursu Zabytek Zadbany.

Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród w konkursie Generalnego Konserwatora Zabytków „Zabytek Zadbany 2017” odbyło się 19 kwietnia br. podczas uroczystej gali obchodów Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków w Bydgoszczy. Organizatorem wydarzenia był Narodowy Instytut Dziedzictwa wraz z Miastem Bydgoszcz. Wśród zaproszonych gości byli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, środowiska konserwatorskie, specjaliści od ochrony zabytków, przedstawiciele środowisk naukowych i opiniotwórczych, osoby zasłużone kulturze i ochronie zabytków.

W kategorii Utrwalenie wartości zabytkowej obiektu laureatem został Kościół Najświętszej Marii Panny w zespole zamkowym w Malborku, (woj. pomorskie). Jury konkursu przyznało nagrodę za kompleksowe prace konserwatorsko-restauratorskie, oparte na wnikliwych badaniach archeologicznych, historycznych, architektonicznych i konserwatorskich, przeprowadzone z maksymalnym poszanowaniem substancji zabytkowej. Prace zostały zrealizowane zgodnie z najwyższymi standardami w obiekcie zdegradowanym w czasie drugiej wojny światowej. Stanowią zwieńczenie wieloletnich działań polskich konserwatorów.

Laureatem w kategorii Rewaloryzacja przestrzeni kulturowej i krajobrazu (w tym założenia dworskie i pałacowe) został Zespół pałacowo-parkowy w Dobrzycy (woj. wielkopolskie). Jury doceniło rewaloryzację założenia w Dobrzycy pozwalającą zachować
i wyeksponować walory architektoniczne i krajobrazowe zespołu rezydencjonalnego.

W kategorii Adaptacja obiektów zabytkowych nagrodę otrzymało Skrzydło zamku książęcego, obecnie Centrum Konferencyjne ZAMEK w Szczecinku (woj. zachodniopomorskie) Nagroda została przyznana za wzorową adaptację przeprowadzoną
z zachowaniem wartości historycznej budowli oraz maksymalnym poszanowaniem substancji zabytkowej. W efekcie prac wykonanych w oparciu o staranne badania konserwatorskie wyeksponowano poszczególne fazy rozwoju obiektu. Nowa funkcja została harmonijnie wpisana w obiekt historyczny.

Tegoroczna nagroda w kategorii Architektura i budownictwo drewniane została przyznana budynkowi drewnianemu – dawniej nazywanemu wytwórnią fajek - w Zborowskiem (woj. śląskie). Jury doceniło uratowanie bardzo zdegradowanego drewnianego zabytku budownictwa wiejskiego. Prace przeprowadzono z maksymalnym poszanowaniem substancji zabytkowej oraz ekspozycją cech charakterystycznych historycznego procesu budowlanego. Rewitalizacja obiektu szczególnie ważnego dla społeczności lokalnej została przeprowadzona w oparciu o rzetelne badania naukowe.

W kolejnej kategorii Architektura przemysłowa i budownictwo inżynieryjne laureatem został Dworzec kolejowy Wieliczka Park (woj.małopolskie). Jury przyznało nagrodę za rewitalizację obiektu przeprowadzoną z zachowaniem i wyeksponowaniem
w maksymalnym stopniu substancji zabytkowej, utrzymaniem pierwotnego charakteru wnętrz dworca galicyjskiego i przywróceniem formy ogrodu przydworcowego.

W tym roku po raz pierwszy została przyznana nagroda w kategorii specjalnej Właściwe użytkowanie i stała opieka nad zabytkiem. Zwycięzcą została Kaplica Trójcy Świętej na zamku w Lublinie. Jury nagrodziło obiekt za wieloletnie, systematyczne i konsekwentne prowadzenie działań konserwatorskich oraz rewaloryzacyjnych zabytku o unikalnej wartości, obejmujących nie tylko wnętrza kaplicy, ale i jej formę zewnętrzną. Należy podkreślić, że informacja o działaniach konserwatorskich, bieżąco aktualizowana, jest stałym elementem ekspozycji zabytku i ma istotny walor dydaktyczny.

Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków został ustanowiony przez Komitet Wykonawczy Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków ICOMOS w 1983 roku i wpisany przez UNESCO do rejestru ważnych imprez o znaczeniu światowym. Celem obchodów jest przede wszystkim przybliżenie społeczeństwu problemów ochrony kulturowego dziedzictwa.
Źródło: niezalezna.pl,mat.pras.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Będą poprawki PiS do ustaw o KRS i SN?

Będą poprawki PiS do ustaw o KRS i SN?

Nobliści dostaną podwyżkę

Nobliści dostaną podwyżkę

Rosyjski specnaz już na Białorusi

Rosyjski specnaz już na Białorusi

„Wygraliśmy, ale nie daje się nam…

„Wygraliśmy, ale nie daje się nam…

Lekarze ws. McCaina: Rokowania bardzo złe

Lekarze ws. McCaina: Rokowania bardzo złe

Małgorzata Wassermann ujawnia: Nikt wcześniej nie dociekał skąd Marcin P. wiedział, że interesuje się nim ABW

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

„To już kolejny świadek, który o tym mówi, że Marcin P. już w pierwszej rozmowie posługuje się faktem, że u niego pracuje Michał Tusk” - mówi szefowa sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Według Małgorzaty Wassermann wszystko zaczyna układać się w „pewną całość”. Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, komisja śledcza rozważy, czy w związku z zachowaniem przesłuchiwanej dziś teściowej założyciela Amber Gold, nie złożyć wniosku o ukaranie świadka za odmowę składania zeznań.

Przed komisją śledczą ds. Amber Gold zeznawał były szef parabanku Finroyal Andrzej K., który mówił, że sugerował Marcinowi P. albo współpracę, albo przejęcie Finroyal przez Amber Gold.

- Zacznę od dwóch faktów, które komisji są znane, a opinii publicznej może nie. Pierwsza sprawa, to jest to, że pan Marcin P. powiedział panu Andrzejowi K., że pozostaje w zainteresowaniu ABW. Jest istotne, od kiedy on miał wiedzę, że pozostaje w zakresie zainteresowania służb, co jest tak na marginesie bardzo ciekawe. To wynika z protokołów. My to wiemy. To jest niesamowite, ale nikt tego wątku nigdy nie pogłębiał. To znaczy, nikt nie dociekał, skąd on miał tę wiedzę i z kim się nią dzielił – mówi Małgorzata Wassermann.

Kolejny wątek na który zwraca uwagę szefowa komisji śledczej, to brak jakiegokolwiek sensownego uzasadnienia transakcji przelania Andrzejowi K. docelowo dwunastu milionów przez Marcina P.

- Pan Andrzej K. nie jest w stanie w żaden sposób uzasadnić tej transakcji [...] Dzisiaj stawiam pytanie, czy to po prostu nie było czyste pranie pieniędzy [...] Macie państwo świadomość, że opowieści pana Andrzeja K. o jego prężnie działającej firmie nie zasługują na wiarę w żadnym wypadku.  Trzecia sprawa - i to jest już kolejny świadek, który o tym mówi - Marcin P. w pierwszej rozmowie posługuje się faktem, że u niego pracuje Michał Tusk. Czyli nie polegają na prawdzie te zeznania, w których mówiło się, że nikt o tym nie wiedział, ani nie był to dla niego parasol ochronny. To po prostu się układa w pewną całość. - podkreśla szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold.

 Ponadto w rozmowie z naszą reporterką Małgorzata Wassermann podkreśla, że Marcin P. W pewnym momencie zaczął przelewać spore sumy pieniędzy.

- My wiemy, że zaczął on przelewać pieniądze w tym momencie, gdy było jasne, że jego firma idzie ku upadkowi. To były te miesiące, który organa państwa polskiego dały mu na to szybkie upłynnienie i wyprowadzenie tych pieniędzy. Tak na ten moment ja to widzę. Nie mówię, że nie zmienię zdania, jak poznam cały materiał dowodowy, ale musicie państwo przyznać, to jest kolejna osoba, która bez jakiegokolwiek zapowiedzenia, bez czegokolwiek... bez sprawdzenia przychodzi do Marcina P, a on jej w cudowny sposób przelewa miliony. [...] Ktoś był gwarantem tych transakcji. Ktoś te transakcje po prostu pilotował i nikt mi nie wmówi, że przychodzi z ulicy jeden czy drugi pan i mówi, że chciałby mu sprzedać 15 mln euro długu, a Marcin P. mówi, „to jest dla mnie bardzo dobry interes, przeleję panu 12 milionów”. - podkreśla Małgorzata Wassermann.

Odnosząc się do przesłuchania teściowej Marcina P. szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold nie wyklucza złożenia wniosku o ukaranie świadka za odmowę składania zeznań.

Jak już informowaliśmy przesłuchanie Danuty Jacuk-Plichty było dość specyficzne.

- Czy świadek pobrała z tytułu stosunku pracy 576 836 zł i 37 groszy? – usłyszała pytanie podczas dzisiejszego przesłuchania Danuta Jacuk-Plichta, teściowa założyciela Amber Gold Marcina P.
- O matko... – tylko tyle wydusiła z siebie kobieta, której przy ogłoszeniu sumy własnych „zarobków” opadła szczęka. Dosłownie.  - Nie odpowiem na to pytanie, ponieważ nie chcę ani sobie, ani bliskim mi osobom zrobić krzywdy .


CZYTAJ WIĘCEJ: Szef Amber Gold zszokował nawet swoją teściową Z wrażenia opadła jej szczęka. WIDEO
 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Będą poprawki PiS do ustaw o KRS i SN?

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości przyznaje, że partia nie wyklucza poprawek do prezydenckich projektów ustaw o KRS i SN. „Nas kosmetyka nie interesuje - chcemy zmian strukturalnych i kadrowych” - mówiła Beata Mazurek.

Na antenie TVP Info rzeczniczka PiS pytana była o przedstawione przez prezydenta Andrzeja Dudę projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym.

- Nie wykluczamy poprawek do prezydenckich projektów ustaw o KRS i SN. Nas kosmetyka nie interesuje - chcemy zmian strukturalnych i kadrowych, bo bez zmian kadrowych uważamy, że ta reforma nie przyniesie oczekiwanego nie tylko przez nas, ale przede wszystkim przez Polaków, którzy mają styczność z wymiarem sprawiedliwości, skutku - mówiła na antenie TVP Info Beata Mazurek.

Jej zdaniem propozycje dziś przedstawione „otwierają dyskusję”, jednak zwróciła uwagę na potrzebę jak najszybszej realizacji zapowiedzi reformy sądownictwa.

- Tak naprawdę czekamy też na to, co zobaczymy jutro, bo dzisiaj poznaliśmy kilka aspektów tych ustaw, o których mówił pan prezydent, ale nie znamy szczegółów. Chociażby nie wiemy, jakie kryteria będą decydowały o tym, że pan prezydent zdecyduje się na to, by niektórym sędziom, którzy ukończyli 65. lat, dać możliwość dalszego orzekania czy też nie. Chcieliśmy i chcemy gruntownej reformy wymiaru sprawiedliwości, która skutecznie wyeliminowałaby nieprawidłowości i spowodowałaby, że wymiar sprawiedliwości byłby pozytywnie oceniany przez Polaków. Mamy przekonanie, że porozumienie między nami a panem prezydentem zostanie osiągnięte, bo tutaj nie chodzi o to, kto będzie bardziej zadowolony - czy my, czy pan prezydent - tu chodzi o to, żeby znaleźć taki kompromis, który skutecznie zapewni to, o czym mówiliśmy w kampanii wyborczej. Nie wykluczamy przedłożenia poprawek. Dzisiaj za wcześnie jest mówić, czy będziemy mówić o poprawkach, ani jakich, ponieważ nie znamy całości projektów ustaw - ani jednej, ani drugiej. Wszystko zależy od tego, jaką decyzję podejmie Marszałek, prezydium Sejmu – mówiła Beata Mazurek.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl