Cyrk Tuska

„Król Europy” przyjechał do Warszawy. Na przesłuchanie w charakterze świadka. Stawił się jak każdy obywatel wezwany przez prokuraturę. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego – nie jest to sprawa polityczna, jak chciałby sam Donald Tusk i jego otoczenie.

Były premier bezpośrednio nadzorował służby specjalne i o tym miał opowiedzieć śledczym. A zwłaszcza o umowie, którą po katastrofie smoleńskiej zawarła Służba Kontrwywiadu Wojskowego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Bez wiedzy i zgody ówczesnego ministra obrony narodowej. To jednak nie interesowało zwolenników Tuska, którzy przyszli go przywitać. Sądząc po minie i zachowaniu „króla Europy”, powitalny cyrk nie był mu wcale na rękę. To akurat nie dziwi – według nieoficjalnych informacji nie znosi on tłumów, a najlepiej czuje się w zaciszu gabinetów. Albo na sportowym boisku, byleby na trybunach nie było publiczności. Wysiane przez internautów „powitanie” Tuska było przysłowiową niedźwiedzią przysługą, która nie przysporzy mu powagi. Wręcz przeciwnie – będzie kojarzony z czerwonymi kartkami, a te przecież na myśl przywodzą jedno – zejście zawodnika z boiska.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Marsylia przestrogą dla Europy

Jest tylko kwestią czasu, by to, co od paru lat się wyprawia w Marsylii, przeniosło się do innych miast Europy. Marsylia od wieków była traktowana jak brama do Francji i przyciągała rzesze imigrantów. Według niektórych źródeł liczba przybyszów z północnej Afryki może sięgać ponad 40 proc. populacji 860-tysięcznego miasta.

Wkrótce Marsylia stanie się pierwszym w Europie Zachodniej miastem zdominowanym przez islam. Niech ci, którzy dzisiaj decydują o losach Europy, przejdą się po ulicach Marsylii wśród band imigrantów chodzących w kamizelkach kuloodpornych i uzbrojonych w ich ulubione kałasznikowy. Niech spojrzą w oczy rodzicom dzieci parę dni temu ostrzelanych z karabinów maszynowych. Niech opowiedzą na forum Parlamentu Europejskiego o codziennych strzelaninach pomiędzy zwalczającymi się handlarzami narkotyków, którzy bez skrupułów strzelają do  interweniujących policjantów. Niech spróbują wejść do dzielnic otwartych tylko dla muzułmanów, pilnowanych przez „policję szariatu”. Niestety, ta historia dzieje się na naszych oczach. Paradoksem jest to, że hymnem Francji jest „Marsylianka”. Może warto zastanowić się nad znaczeniem jej słów.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl