Co oglądają Węgrzy? W stolicy rusza Węgierska Wiosna Filmowa

mat.pras.

Już dzisiaj rozpoczyna się Węgierska Wiosna Filmowa w Warszawie. Jej uczestnicy zobaczą filmy fabularne, animowane, krótkometrażowe i klasykę węgierskiego kina. Festiwal odbywać się będzie od 19 do 27 kwietnia w warszawskim kinie Muranów. Przeglądy odbędą się także w Krakowie i we Wrocławiu.

Podczas festiwalu widzowie będą mogli zapoznać się z największymi dokonaniami współczesnego filmu węgierskiego, pomijanego często na wielkich festiwalach i w kinach komercyjnych. Jak przypomnieli organizatorzy imprezy podczas piątkowej konferencji prasowej w warszawskim kinie Muranów, ostatni tego typu przegląd miał miejsce 5 lat temu. Tym razem zobaczą prace debiutantów, jak i dzieła uznanych twórców.

Węgierską Wiosnę Filmową zainauguruje pokaz komedii sensacyjnej "Z czystym sercem" (2015 r., reż. Till Attila), opowieści o dwóch niepełnosprawnych ruchowo chłopcach, którzy nawiązują bliską przyjaźń z jeżdżącym na wózku inwalidzkim płatnym mordercą. Film jest węgierskim kandydatem do Oscara w 2017 r.

Wśród najciekawszych propozycji programowych imprezy należą takie prace jak m.in. "Moja matka i inni wariaci z rodziny" (2015, reż. Ibolya Fekete), historia rodziny, zmuszanej do kolejnych przeprowadzek i szukania miejsca w Europie Środkowej XX wieku. Dodatkową atrakcją dla polskiego widza jest rola Danuty Szaflarskiej. Po projekcji zaplanowano spotkanie z reżyserką.

W Muranowie pokazane zostaną także "Liza, lisia wróżka" (2014, reż. Karoly Ujj Meszaros) - produkcja, która zdobyła Węgierską Nagrodę Filmową, a w 2016 r. została okrzyknięta filmem roku. "Liza, ładna, ale skromna pielęgniarka od dwunastu lat opiekuje się wdową po japońskim ambasadorze. Jej jednostajne życie zmienia się, kiedy podejmuje decyzję, że odnajdzie miłość swojego życia" - zapowiadają film organizatorzy festiwalu.

Jednym z najsłynniejszych filmów, prezentowanych podczas Węgierskiej Wiosny Filmowej będzie "Syn Szawła" (2015) Laszlo Nemesa, laureata Grand Prix w Cannes, Złotego Globu i Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Akcja utworu rozgrywa się w 1944 r. na terenie Auschwitz-Birkenau. "Saul Auslaender, jeden z pracujących w krematorium członków Sonderkommando pewnego dnia ma wrażenie, że pośród czekających na spalenie ciał odkrył swojego syna. Począwszy od tego momentu mężczyznę utrzymuje przy życiu niemożliwa misja: postanawia, że wykradnie ciało i szuka rabina, który pochowa dziecko w godny sposób" - czytamy w opisie, przygotowanym przez organizatorów.

Poza Warszawą, przegląd kina węgierskiego odbywać się będzie także w krakowskim Kinie pod Baranami oraz w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu.
Źródło: PAP,niezalezna.pl,mat.pras.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Adamowicz o ściekach: to nie katastrofa

/ PP Group in the CoR; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

- Awaria przepompowni ścieków w Gdańsku to nie jest katastrofa ekologiczna. To są ścieki komunalne, nie przemysłowe - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Polityk nie ma sobie nic do zarzucenia także w kwestiach swych niejasnych finansów, czyli 36 kont. Bo - jak twierdzi - to rachunki, a nie konta.

Adamowicz, który był wieczorem gościem TVN 24, został zapytany m.in. o awarię przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku. Na skutek awarii do piątku trwał awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

"Tylko przez dwie i pół doby dokonaliśmy z konieczności, z przymusu, zrzutu do rzeki Motławy. Jedynie 5 proc. objętości tej rzeki było zajęte przez ścieki. To była jedyna możliwość techniczna, aby nie doprowadzić do lokalnych podtopień ściekami mieszkańców Gdańska"

- powiedział Adamowicz. "Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe" - podkreślał prezydent Gdańska.

Zaznaczył, że według komunikatu wojewódzkiej stacji sanepidu, sytuacja na plażach jest dobra. "Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" - dodał.

"Co do przyczyn - prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające. Również jest powołana przez prezydenta Gdańska komisja, ale również i wewnątrz Saur Neptun Gdańsk, czyli firmy, która jest operatorem całego systemu wodociągowo-kanalizacyjnego na terenie miasta Gdańska, Sopotu oraz okolicznych gmin, również oni badają te przyczyny"

- zapewniał. Zaznaczył także, że obecnie trudno jest powiedzieć "czy człowiek zawinił, czy system".

Adamowicz podkreślił, że dopóki niezależni eksperci nie wyjaśnią przyczyn awarii nie można mówić o nakładaniu kar, choć kontrakt między miastem Gdańsk a firmą Saur Neptun Gdańsk, operatorem sieci, przewiduje taką możliwość.

Podczas wywiadu w TVN24 prezydenta Gdańska zapytano też o sprawę jego oświadczeń majątkowych, m.in. o to po co mu 36 kont bankowych. Tutaj tłumaczenia były równie przekonujące. "To nie są konta, tylko rachunki (...) To są rachunki techniczne, a nie konta" - wyjaśnił Adamowicz. "Jeżeli mam kilka kredytów we frankach, należę do jednego z miliona Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, to automatycznie bank oczekuje ode mnie iluś tam rachunków (...). Robię to, co banki oczekują ode mnie jako klienta" - dodał.

Zapewnił, że jest "w pełni przezroczysty". "Jestem niewinny i tę niewinność udowodniam i udowodnię przed sądem" - podkreślił.

Adamowicz jest oskarżony o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl