Zignorowane ostrzeżenie

Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek skierował do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez tę służbę w zakresie organizacji wizyty w Katyniu oraz lotu do Smoleńska w 2010 r.

Treść zawiadomienia pozostaje niejawna. Jednak najbardziej palącym zagadnieniem domagającym się wyjaśnienia wydaje się kwestia braku jakiejkolwiek reakcji służb specjalnych nadzorowanych bezpośrednio przez ówczesnego premiera Donalda Tuska na przekazane przez Interpol ostrzeżenie o możliwości przeprowadzenia akcji terrorystycznej przeciwko samolotowi jednego z państw Unii Europejskiej. A zatem także na samolot z głową państwa polskiego na pokładzie. W każdym poważnym kraju reakcją na taki raport byłoby postawienie służb w stan najwyższej czujności i podjęcie wszelkich działań w celu zapobieżenia zagrożeniu, wzmocnienia procedur kontrolnych (np. pirotechnicznych), skierowania prośby o dodatkowe informacje od sojuszników z NATO. Poprzedni rząd nie zrobił literalnie nic! Jedyną odpowiedzią państwa rządzonego przez Donalda Tuska była cisza. Cisza, która swoją pustką poraża do dzisiaj i domaga się odpowiedzi: dlaczego?

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Zachowaliśmy się, jak trzeba

Przeżyliśmy obchody 10 kwietnia. Na placu Piłsudskiego stanął wreszcie pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Dla wielu ludzi to potwierdzenie, że ich walka nie była bezcelowa. Myślę, że politycy, i to różnych opcji, nie zawsze doceniają, jak ważna ta sprawa była i jest dla dziesiątek tysięcy zwykłych Polaków i ile oni dali z siebie.

Jarosław Kaczyński podziękował 10 kwietnia między innymi mnie. Jestem za to wdzięczny i traktuję to jako podziękowanie dla całego naszego środowiska. Na konwencji programowej PiS-u 14 kwietnia wyjątkowo gorąco wyraził wdzięczność już samym klubom „GP”. Trzeba to docenić szczególnie, bo naprawił błędy swoich kolegów.

Warto pamiętać, jak się to wszystko zaczęło. To prawda, że należałem do grona kilku osób – wśród nich byli też prezes klubów Ryszard Kapuściński i prezes naszej fundacji Ewa Wójcik – które planowały szereg działań w Polsce i na świecie od pierwszych chwil po tragedii. Ale nasze plany nie miałyby żadnego sensu, gdyby nie spontaniczny odzew tysięcy osób. Nie jestem w stanie ich wszystkich wymienić i zauważyć. Nie zawsze ci najbardziej widoczni w mediach czy nawet w swoich społecznościach to jedyne osoby, które to robiły. Za organizowanie uroczystości smoleńskich wielu spotykały represje. Wymagało to czasem gigantycznego wysiłku. Niektórzy bardzo mocno dokładali do tej działalności z własnej kieszeni. Normą były szyderstwa z tych ludzi i obrażanie ich. Dlatego tak boleśnie odebrali oni to, jak potraktowano ich 10 kwietnia. Tysiące z nich nie weszły na uroczystości mimo zaproszeń. Oczywiście wiele takich wpadek to kłopoty organizacyjne, które wynikały z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa. Jednak czy nie można było w oficjalnych ogłoszeniach rozsyłanych przez PiS i drukowanych w mediach podać godziny zbiórki klubów i ich przywitania? To by bardzo rozładowało powstały na placu korek.

Warto podkreślić dobrą wolę i wicepremiera Glińskiego, i Joachima Brudzińskiego, bo to oni mieli odwagę przeprosić ludzi za problemy. Chociaż to nie oni tu chyba zawinili. Tak czy inaczej, określenie „kluby >>Gazety Polskiej<<” było tego dnia dość kłopotliwe. Chodzi nie tylko o klubowiczów, lecz także o prezesa PiS, który dla nich jest kimś więcej niż tylko liderem partii.

To wszystko jakoś łączy się ludziom z atakami na komisję wyjaśniającą tragedię smoleńską. To, że robią to „Gazeta Wyborcza” czy TVN, nie dziwi. Ale to, że Macierewicza atakują prawicowi dziennikarze, którzy jeszcze kilka tygodni temu chcieli wciskać prokuraturze jako eksperta komentatora stacji Russia Today, jest niezwykłe. Niestety, nie mogę już dzisiaj zapewnić, że wszystkie media prawicowe grają w tej samej drużynie. Brak transmisji w TVP z konferencji prezentującej raport smoleński był kolejnym poważnym błędem. Inne telewizje to transmitowały i wszystko jest w Internecie. Przeciętny człowiek odbiera takie wydarzenia nie jako walki frakcyjne, lecz jako kolejne – następujące w krótkim czasie po poprzednich gafach – lekceważenie ludzi.

Warto zapoznać się z raportem komisji, bo wbrew czarnej propagandzie jest tam bardzo solidny materiał naukowy i kilka mocno przekonujących argumentów za wersją eksplozji w samolocie.

Ja ze swojej strony zakończyłem pisanie apeli smoleńskich klubów „GP”. Miałem je pisać do momentu, aż stanie pomnik. Sprawy ustalenia przyczyn tragedii nie odpuścimy. Nawet jeżeli znowu z tym będziemy sami. Cytując „Inkę”, w tej sprawie „zachowamy się, jak trzeba”.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl