Lobbyści piszą interpelacje

Gdyby zbadać, kto jest autorem zapytań i interpretacji, składanych przez niektórych posłów, okazałoby się, że to przede wszystkim lobbyści. Niby nie jest to złamaniem prawa, lecz problem jest.

Afera wybuchła, gdy się okazało, że w sejfie Centrum Eksperckiego ds. Kontrwywiadu NATO znaleziono pisma w treści identyczne z interpelacjami składanymi przez polityków PO. Nie jest to jednak odosobniony wypadek. Niektórym posłom i senatorom interpelacje piszą lobbyści m.in. z branży farmaceutycznej czy zbrojeniowej, działający dla prywatnych, często zagranicznych koncernów. Taki „układ” sprawia, że każdy jest zadowolony. Lobbysta, bo temat zaistnieje, a dany minister musi udzielić odpowiedzi. Poseł czy senator, bo dzięki temu zwiększa się jego aktywność. Przynajmniej statystycznie.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Tureckie standardy we Francji

W przyjętej przez parlament francuski ustawie mającej oczyścić życie polityczne znalazł się przepis, który przybliża demokrację francuską do standardów bardziej tureckich niż europejskich.

Odbiera on prawo startu w wyborach skazanym za rasizm, antysemityzm, negacjonizm, ksenofobię lub homofobię. W myśl ustawy np. nie mógłby już kandydować popularny prawicowy burmistrz miasta Béziers Robert Ménard. Wiosną został on skazany na 2 tys. euro grzywny za „nawoływanie do nienawiści i dyskryminacji”, bo publicznie stwierdził, że proporcjonalnie liczba muzułmanów w szkołach w Béziers jest zbyt duża, co uniemożliwia integrację muzułmańskich dzieci ze społeczeństwem francuskim. Biorąc pod uwagę lewicowy przechył francuskiego wymiaru sprawiedliwości, nowe prawo to potężna broń wymierzona w wolność słowa we Francji. I co na to komisarz Timmermans?

Udostępnij

Tagi

Wycinanka z racji stanu

Redakcja z Czerskiej na pierwszej stronie opublikowała rzekomy news, jakoby obecny rząd polski miał być przeciwny ubieganiu się o odszkodowania i reparacje za niemieckie zniszczenia i zbrodnie popełnione w Polsce w czasie II wojny światowej.

Po upublicznieniu oficjalnego dementi przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych okazało się, że medialni pałkarze z „Gazety Wyborczej” z pisemnej wypowiedzi wiceministra Marka Magierowskiego wykonali coś na kształt wycinanki ludowej, przedstawiając opis historii dyplomatycznych działań i relacji polsko-niemieckich w tej kwestii jako stanowisko, które przyjął gabinet premier Beaty Szydło. Lewicowe media przyzwyczaiły już nas do wszelkiego rodzaju nadużyć i manipulacji, jednak tym razem przekroczono kolejną granicę i żaden antyrządowy amok nie może usprawiedliwić tak rażącego wystąpienia przeciw polskiej racji stanu. Rezygnując bowiem z ubiegania się o należne Polakom kwoty, tym samym potwierdzamy, że niemieckie ludobójstwo na Polakach i zniszczenie Polski może pozostać bezkarne, że w odróżnieniu od innych narodów, którym odszkodowania Niemcy wypłacili, Polaków wolno mordować, a więc wobec nas może się to powtórzyć.

Udostępnij

Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl