Lekcja kneblowania w liceum Staszica

Pedagodzy wprost suflują uczniom tezę, że obrona życia jest groźnym radykalizmem i nieakceptowalną społecznie postawą.

W ramach rekolekcji w warszawskim liceum zaplanowano m.in. wystąpienie Tomasza Terlikowskiego. Tematem miało być „Zwarcie cywilizacji z perspektywy chrześcijanina”. Część uczniów zaprotestowała, oskarżając prelegenta o radykalizm, sianie nienawiści, określając go ekstremistą religijnym.

Przypisali Tomkowi poglądy, których nigdy nie głosił, na podstawie wyrwanych z kontekstu cytatów rozpętali internetowy hejt. Dowodem na rzekomy ekstremizm i radykalizm Terlikowskiego ma być jego zaangażowanie na rzecz obrony życia. W konsekwencji dyrekcja, w porozumieniu z katechetami, odwołała spotkanie. Aktywistom z liceum kibicowały proaborcyjne media z „Wyborczą” na czele. Tak oto stanowisko zideologizowanej i hałaśliwej grupki licealistów dyrekcja uznała za słuszne. „Brawo, dzieciaki” – tryumfują lewicowi publicyści, pisząc o „zwycięstwie demokracji i dojrzałości” protestujących. Smutna to lekcja demokracji. Władze szkoły nie skorzystały z okazji, by w otwartej dyskusji wyjaśnić kontrowersje. Co stało na przeszkodzie, by przygotować serię pytań do prelegenta, doprosić adwersarzy. Szkoła, która szczyci się swoimi absolwentami, podkreśla otwartość i tolerancję, pokazała, że nie ma w niej miejsca na wymianę argumentów, swobodną dyskusję, szacunek dla różnych przekonań. Pedagodzy w ten sposób wprost suflują uczniom tezę, że obrona życia jest groźnym radykalizmem i nieakceptowalną społecznie postawą. Najbardziej smuci jednak postawa katechetów i brak reakcji kurialnego wydziału katechetycznego. Jaką naukę wyniosą uczniowie z tych rekolekcji? Warto przypomnieć przewielebnym, że „dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili” (Edmund Burke).

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Super Mario trzyma się mocno

Mariusz Kamiński, minister koordynator służb specjalnych, jest solą w oku wielu grup zaniepokojonych działaniami nadzorowanych przez niego instytucji, szczególnie CBA. Nigdy wcześniej organy ścigania nie pracowały tak skutecznie, kierując się hasłem: „Nie ma świętych krów”.

Stąd próby jego zdyskredytowania, a także rozpuszczane od pewnego czasu rzekomo sprawdzone informacje o jego słabej pozycji w rządzie. Prawda jest jednak zupełnie inna. Niewielu może się czuć tak pewnie na swoim stanowisku jak właśnie on. Ministra Kamińskiego i jego ekipy obawiają się nie tylko mający sporo na sumieniu biznesmeni czy politycy, lecz także koledzy z partii, którym pilnie patrzy na ręce. Doskonale wie o tym prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dlatego Super Mario ma carte blanche na działania wymierzone w złoczyńców.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl