Antoni Macierewicz tworzy nowoczesne i sprawne siły zbrojne. Polska armia zaczyna służyć narodowi

Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Klaudia Dadura

Dziennikarka „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kontakt z autorem

  

Dzięki pracy Antoniego Macierewicza, ministra obrony narodowej, Polska jest coraz bardziej bezpieczna. Amerykańskie wojska w Polsce, wykorzystanie energii młodych patriotów do utworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej, oczyszczenie struktur z ludzi WSI i LWP – to tylko niektóre przykłady dokonań szefa MON-u.

Ostatnio nasiliła się krytyka, zwłaszcza ze strony środowisk liberalno-lewicowych, wobec Antoniego Macierewicza. Rzekomych obrońców polskiej armii najbardziej zaniepokoił fakt pozbywania się z wojska generałów, którzy służyli w LWP czy WSI. Wśród nich znajdziemy takie postaci jak Mirosław Różański czy por. Janusz Bronowicz. Obaj w najczarniejszym okresie stanu wojennego wstąpili do PZPR-u. Obecnie miejsce ludzi WSI i LWP zajmują doświadczeni wojskowi, którzy nie są powiązani z komunistycznym aparatem państwowym.

Antoni Macierewicz, tworząc Wojska Obrony Terytorialnej, postawił na młodych żołnierzy. Do tej pory do nowej formacji zapisało się ponad 16 tys. osób. W ciągu czterech lat WOT ma liczyć 50 tys. ludzi. Młodzi żołnierze nie tylko nabywają sprawności i umiejętności koniecznych w nowoczesnych siłach zbrojnych, ale uczą się także postaw patriotycznych. W MON-ie opracowano bowiem specjalny program nowej polityki historycznej „Polskie drogi do niepodległości” na lata 2016–2020. Odbudowa pamięci o Żołnierzach Niezłomnych, kontynuujących walkę o niepodległość w latach 1944–1963 – to jeden z celów wspomnianej kampanii.


Jednak jednym z najważniejszych dokonań Antoniego Macierewicza jest realizacja postanowień szczytu NATO z ubiegłego roku o stacjonowaniu wojsk USA i Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce.

Cały tekst we wtorkowej Gazecie Polskiej Codziennie

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zlecił mord dziennikarki, która tropiła korupcję? Śledztwo na "bardzo delikatnym etapie"

Daphne Caruany Galizii / youtube.com/print screen

  

Na Malcie policja ustaliła tożsamość co najmniej trzech obywateli tego kraju, którzy ponad rok temu zorganizowali zabójstwo dziennikarki Daphne Caruany Galizii, piszącej o korupcji w najwyższych kręgach maltańskich władz.

"The Sunday Times of Malta" nie ujawnia ich nazwisk, tylko przytacza słowa wysokiego rangą oficera prowadzącego śledztwo, który miał powiedzieć, że dochodzenie "osiągnęło bardzo delikatny etap".

Rodzina zamordowanej dziennikarki mówi, że nie została "formalnie" poinformowana o postępie dochodzenia.

[polecam:http://niezalezna.pl/210441-osmiu-zatrzymanych-ws-zabojstwa-dziennikarki]

16 października 2017 samochód Caruany Galizii został wysadzony w powietrze w pobliżu jej domu w północnej części Malty. Dziennikarka zginęła na miejscu.

53-letnia autorka popularnego blogu ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków, nie wahając się wskazać na żonę premiera Malty Josepha Muscata. Atakowała premiera, a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków. Prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers i obnażyła powiązania między głównymi politykami i spółkami-krzakami. Opublikowała ponad 20 tys. artykułów potępiających nadużycia władzy, przypadki korupcji i niewłaściwego administrowania.

[polecam:http://niezalezna.pl/212879-szef-ifj-ataki-i-grozby-wobec-dziennikarzy-staly-sie-powszechne]

Śmierć Caruany Galizii, którą czasami nazywano "jednoosobową Wikileaks", wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Malcie, ale także poza jej granicami.

Źródła, na które powołuje się maltańska gazeta, nie podały, ile jeszcze czasu może trwać dochodzenie i czy doszło do nowych aresztowań, jak również z jakich kręgów - czy to przestępczych, czy biznesowych bądź politycznych pochodzą organizatorzy morderstwa.

Trzech podejrzanych o popełnienie morderstwa znajduje się od niemal roku w areszcie. Mieli oni podłożyć bombę w samochodzie dziennikarki i odpalić zdalnie. Twierdzą, że są niewinni.

"The Sunday Times of Malta" napisał, powód morderstwa pozostaje nieznany, a śledczy uważają, że organizatorzy kierowali się różnymi pobudkami; razem wynajęli trzech oskarżonych już siedzących w areszcie.

Aresztowana trójka prowadziła wystawny tryb życia, chociaż wszyscy troje byli bezrobotni, posiadali luksusowe samochody, posyłali dzieci do prywatnych szkół i grali o duże stawki w maltańskich kasynach. Według źródeł gazety jakiś czas temu zaświtała nadzieja, że jeden z nich zacznie współpracować ze śledczymi. Ale wszyscy siedzą jak ze zasznurowanymi ustami - napisał "The Sunday Times of Malta".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl