​Kinga Rusin odkryła tartak. Prezenterka TVN bezlitośnie wyśmiana

demotywatory.pl

Marek Nowicki

Kontakt z autorem

Gwiazdka telewizji TVN, Kinga Rusin podczas wyprawy na Mazury, odkryła... tartak. W związku z tym postanowiła opublikować post, w którym nawołuje do zaprzestania wycinki drzew. Swój apel połączyła ze zdjęciami, które miały udowodnić skalę zniszczenia lasów. Miało być poważnie, a skończyło się śmiesznie.

„Świąteczne widoki w drodze na Mazury. Im bliżej celu tym gorzej. Jest jak na cmentarzu drzew. Średnica tych na zdjęciu, świeżo wyciętych drzew grubo przekracza metr. Jak myślicie, to kornik? #lexszyszko” – napisała Kinga Rusin.

Zachęciła jednocześnie internautów do podpisywania petycji przeciwko zniesieniu ustawy o swobodnym wyrębie na prywatnej posesji.



Reakcje były bezlitosne. Pod postem gwiazdki natychmiast pojawiła się fala krytyki...

– Brejking nius! Wygląda na to że pani celebrytka odkryła tartak!!!!! #StopMeblom – skomentowała Żelazna Logika.



– Pani Kinga pierwszy raz w życiu tartak zobaczyła. Drewno nie jest produktem Ikea, tylko lasu. W Polsce jest dodatni przyrost drewna. Więcej drzew się sadzi niż wycina – podkreślił Robert.



– Brawo, odkryła pani tartak, niesamowite znalezisko. Widać, że tęsknota, za inteligencją w pani oczach nie jest przypadkowa – napisał kolejny internauta.



Źródło: facebook.com/kingarusin

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Sprawa Kajetana P. wraca do prokuratury

Sprawa Kajetana P. wraca do prokuratury

Miliardy dla kolei w Polsce Wschodniej

Miliardy dla kolei w Polsce Wschodniej

Nowa inwestycja poprawi bezpieczeństwo…

Nowa inwestycja poprawi bezpieczeństwo…

Mladić skazany na dożywocie za ludobójstwo

Mladić skazany na dożywocie za ludobójstwo

Sienkiewicz krytykuje działania…

Sienkiewicz krytykuje działania…

Sprawa Kajetana P. wraca do prokuratury

Prokuratura ma uzupełnić materiał dowodowy ws. Kajetana P. oskarżonego o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego; braki, które w nim są mogą spowodować "nadmierną przewlekłość postępowania" - uznał Sąd Apelacyjny, nie uwzględniając zażalenia śledczych na decyzję sądu niższej instancji.

Poinformował o tym w rzecznik prasowy SA sędzia Jerzy Leder.

Na początku października warszawski sąd okręgowy zwrócił prokuraturze okręgowej sprawę Kajetana P. Wskazał przy tym m.in. na konieczność przeprowadzenia konfrontacji biegłych psychiatrów i psychologów z obu zespołów biegłych wypowiadających się w zakresie poczytalności oskarżonego, doręczenie oskarżonemu i jego obrońcy kopii opinii psychiatrycznej oraz sporządzenie czytelnych odpisów protokołów zeznań świadków oraz jednego protokołu przesłuchania podejrzanego.

Prokuratura skierowała do Sądu Apelacyjnego w Warszawie zażalenie na to postanowienie. Oceniła w nim, że postanowienie sądu o zwrocie sprawy, wydane prawie trzy miesiące po skierowaniu aktu oskarżenia, "w oczywisty sposób zmierza do wydłużenia postępowania, powodując m.in. nieuzasadniony w realiach tej sprawy obieg akt pomiędzy sądami w związku z wdrożeniem procedury zażaleniowej". Nadmieniono, że następuje to w sytuacji "gdy i tak, biorąc pod uwagę charakter sprawy, wskazane przez sąd czynności dowodowe zostaną przeprowadzone w toku postępowania sądowego".

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił jednak zażalenia prokuratury i utrzymał w mocy postanowienie sądu pierwszej instancji. Jak powiedział sędzia Leder, SA zgodził się ze stanowiskiem sądu okręgowego, że istnieją przesłanki do przekazania sprawy do uzupełniania. Przypomniał, że zgodnie z obowiązującymi przepisami może to nastąpić jeśli "akta sprawy wskazują na istotne braki" w zebranym materiale dowodowym.

SA wskazał też ponownie prokuraturze jakie braki ma uzupełnić. Jak ocenił, ich uzupełnienie mogłoby nastąpić już w trakcie procesu, "w toku postępowania dowodowego", ale "spowodowałoby to nadmierną i zbędną przewlekłość postępowania". "Co w konsekwencji mogłoby spowodować możliwość postawienia skutecznego zarzutu przez stronę przewlekłości postępowania sądowego i żądania stosowanego odszkodowania" - uzasadniał sąd. Nadmienił równocześnie, że celem postępowania karnego jest to, by "postępowanie sądowe toczyło się bez zbędnej zwłoki".

Postanowienie jest prawomocne. Sprawa wraca do prokuratury i prokurator musi wykonać zalecania sądu pierwszej instancji

- zaznaczył sędzia Leder.

Akt oskarżenia ws. Kajetana P. został skierowany do sądu w połowie lipca br. 27-letni P. został oskarżony o brutalne zabójstwo w 2016 r. tłumaczki języka włoskiego i napaść na policjanta oraz biegłą psycholog.

3 lutego 2016 r. Kajetan P. - pod pozorem rozpoczęcia nauki języka włoskiego - spotkał się z tłumaczką Katarzyną J. w jej mieszkaniu na warszawskiej Woli. Tam - jak wynika z ustaleń śledczych - zabił ją nożem; by ukryć zwłoki i uniknąć odpowiedzialności, rozczłonkował je i przewiózł je do wynajmowanego przez siebie mieszkania. Następnie uciekł. Zatrzymano go po 11 dniach na Malcie i przekazano stronie polskiej.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl