​Piłkarz zastrzelony na ulicy!

Amilcar Henriquez /youtube.com/print screen

  

Amilcar Henriquez, piłkarz reprezentacji Panamy, nie żyje – poinformowały władze kraju. 33-letni zawodnik, który wystąpił w drużynie narodowej 76 razy, został postrzelony na ulicy w Sabanitas, a zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Jak podano, uzbrojony mężczyzna wysiadł z samochodu i zaczął strzelać w stronę Henriqueza i jego przyjaciół. Rannego piłkarza przewieziono do szpitala, ale obrażenia okazały się zbyt poważne i zawodnik Arabe Unido zmarł. W barwach klubu ostatni mecz rozegrał w środę.

33-letni pomocnik był jednym z najbardziej doświadczonych graczy w reprezentacji Panamy. W drużynie narodowej po raz ostatni – 76. – wystąpił 29 marca w meczu z USA w ramach eliminacji w strefie CONCACAF do przyszłorocznego mundialu.

To nie pierwszy panamski piłkarz, którzy został zamordowany. Eric Luna sześć lat temu stracił życie tuż przed swoim domem. W tym samym 2011 roku zastrzelono Abdula Chiarriego i Javiera de la Rosę.
Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przepychanki w Sejmie. Protestujący chcieli wywiesić za oknem baner. Interweniowała Straż Marszałkowska

/ pscp.tv/Beata__Ka (screenshot)

  

Straż Marszałkowska uniemożliwiła protestującym w Sejmie wywieszenie za oknem budynku transparentu informującego o prowadzonym przez nich proteście. - Musicie się pogodzić, że tu mieszkamy od 37 dni i wchodzicie z buciorami w te 68 metrów - mówiła do strażników jedna z protestujących

Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych próbowała dziś wywiesić baner na zewnątrz budynku parlamentu. Protestujące kobiety otworzyły jedno z okien znajdujących się na pierwszym piętrze w holu głównym Sejmu. Hartwich trzymała w rękach plakat.

Wówczas podeszła do nich Straż Marszałkowska. Strażnicy poprosili o zamknięcie okna. Argumentowali, że chodzi o bezpieczeństwo kobiet. Iwona Hartwich wychylała się przez okno próbując wywiesić baner. Doszło do przepychanki. Ostatecznie strażnicy zamknęli okno. Doszło do wzajemnych oskarżeń o użycie siły.

- Musicie się pogodzić, że tu mieszkamy od 37 dni i wchodzicie z buciorami w te 68 metrów

- mówiła do strażników jedna z protestujących. - Proszę wyjść z tego domu - dodała.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl