Powstanie w warszawskim getcie

By nieznany (Franz Konrad przyznał się do wykonania wielu fotografii, jednak najprawdopodobniej część zrobili fotografowie Propa

19 kwietnia 1943 roku w Getcie Warszawskim wybuchło powstanie, pierwszy miejski zryw w okupowanej przez Niemców Europie, a także bezpośrednia reakcja na realizowaną na rozkaz Heinricha Himmlera likwidację getta, kolejny etap prowadzonej przez Niemców eksterminacji narodu żydowskiego.

Warszawskie getto – wydzielony teren stolicy, otoczona murem dzielnica przeznaczona do zamieszkania tylko przez Żydów – powstało w roku 1940 i w ciągu zaledwie jednego dwunastu miesięcy pomieściło blisko pół miliona osób. Tragiczne warunki panujące w getcie, przeludnienie, głód, a także niewystarczające środki sanitarne szybko zaczęły zbierać swoje krwawe żniwo; wszystko w myśl zaplanowanego przez Niemcy ludobójstwa.

Od lipca 1942 roku z warszawskiego getta zaczęto wywozić mieszkańców do obozu zagłady w Treblince. W ten sposób z Umschlagplatz przetransportowano blisko 300 tys. Żydów w kolejnych akcjach likwidacyjnych.

W momencie rozpoczęcia ostatecznej akcji likwidacyjnej zarządzonej przez Himmlera,  żydowskie organizacje podziemne podjęły decyzję o zorganizowaniu zbrojnego powstania. W wigilię święta Pesach, 19 kwietnia 1943 r., wybuchł zryw, który uznawany jest za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii narodu żydowskiego.

Niemcy, którzy wkroczyli do getta od dwóch przeciwnych stron, napotkali wzmożony opór bojowników Żydowskiej Organizacji Bojowej oraz Żydowskiego Związku Wojskowego, którzy oddawali w kierunku niemieckich kolumn regularny ogień, a także obrzucali ich grantami i butelkami z benzyną. Spory zapas broni i amunicji dostarczyła do getta Armia Krajowa.

Choć pierwszy dzień powstania w getcie można było uznać za zwycięstwo, gdyż zaskoczeni Niemcy ok. godz. 21 wycofali się z natarcia, zryw ten ostatecznie zakończył się pacyfikacją powstańców i całego obszaru getta, które w maju tego samego roku spłonęło w ogromnym pożarze. 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Adamowicz o ściekach: to nie katastrofa

/ PP Group in the CoR; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

- Awaria przepompowni ścieków w Gdańsku to nie jest katastrofa ekologiczna. To są ścieki komunalne, nie przemysłowe - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Polityk nie ma sobie nic do zarzucenia także w kwestiach swych niejasnych finansów, czyli 36 kont. Bo - jak twierdzi - to rachunki, a nie konta.

Adamowicz, który był wieczorem gościem TVN 24, został zapytany m.in. o awarię przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku. Na skutek awarii do piątku trwał awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

"Tylko przez dwie i pół doby dokonaliśmy z konieczności, z przymusu, zrzutu do rzeki Motławy. Jedynie 5 proc. objętości tej rzeki było zajęte przez ścieki. To była jedyna możliwość techniczna, aby nie doprowadzić do lokalnych podtopień ściekami mieszkańców Gdańska"

- powiedział Adamowicz. "Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe" - podkreślał prezydent Gdańska.

Zaznaczył, że według komunikatu wojewódzkiej stacji sanepidu, sytuacja na plażach jest dobra. "Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" - dodał.

"Co do przyczyn - prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające. Również jest powołana przez prezydenta Gdańska komisja, ale również i wewnątrz Saur Neptun Gdańsk, czyli firmy, która jest operatorem całego systemu wodociągowo-kanalizacyjnego na terenie miasta Gdańska, Sopotu oraz okolicznych gmin, również oni badają te przyczyny"

- zapewniał. Zaznaczył także, że obecnie trudno jest powiedzieć "czy człowiek zawinił, czy system".

Adamowicz podkreślił, że dopóki niezależni eksperci nie wyjaśnią przyczyn awarii nie można mówić o nakładaniu kar, choć kontrakt między miastem Gdańsk a firmą Saur Neptun Gdańsk, operatorem sieci, przewiduje taką możliwość.

Podczas wywiadu w TVN24 prezydenta Gdańska zapytano też o sprawę jego oświadczeń majątkowych, m.in. o to po co mu 36 kont bankowych. Tutaj tłumaczenia były równie przekonujące. "To nie są konta, tylko rachunki (...) To są rachunki techniczne, a nie konta" - wyjaśnił Adamowicz. "Jeżeli mam kilka kredytów we frankach, należę do jednego z miliona Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, to automatycznie bank oczekuje ode mnie iluś tam rachunków (...). Robię to, co banki oczekują ode mnie jako klienta" - dodał.

Zapewnił, że jest "w pełni przezroczysty". "Jestem niewinny i tę niewinność udowodniam i udowodnię przed sądem" - podkreślił.

Adamowicz jest oskarżony o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl