Tradycje I Rzeczypospolitej – pisanki wielkanocne

Kontakt z autorem

Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, w swej kronice napisanej na początku XIII wieku, ganiąc niestałość narodu polskiego, stwierdza, że Polacy względem swoich panujących z dawien dawna byli zawistni, niestali i bawili się z panami swoimi jak z „malowanymi jajkami”. Miał na myśli zabawę świąteczną polegającą na tym, że dwie osoby biorą po pisance i uderzają jedną o drugą, a wygrywa ta osoba, której jajko pozostaje niezbite. 

Dzieła opisujące malowane jajka wielkanocne ukazały się też u naszych niemieckich sąsiadów w XVII I XVIII w. Podanie greckie z X wieku mówi o tym, że malowanie jaj wielkanocnych wprowadziła św. Magdalena. Także w polskich ludowych podaniach powtarza się ta historia, głosząc że gdy anioł objawił się Marii Magdalenie płaczącej przy pustym grobie i powiedział, iż Chrystus zmartwychwstał, ta uradowana pobiegła do domu i zobaczyła, że wszystkie jajka w domu zabarwiły się na czerwono. Wyszła z nimi przed dom i rozdała je apostołom przekazując wieść o zmartwychwstaniu Pańskim. Z kolei jajka w rękach apostołów zmieniły się w ptaki, świadcząc o tym, że ze śmierci Chrystusa powstał żywot wieczny dla ludzi. W rejonie Siedlec utrzymywano z kolei, że to kamienie, którymi ukamieniowano św. Szczepana, zamieniły się w pisanki. 

Nazwa jaj wielkanocnych zależało od sposobu, w jaki zostały pomalowane. Ufarbowane na jeden kolor nosiły miano malowanek, kraszanek lub byczków. Jeżeli na tym jednolitym tle był wyskrobany deseń – mówiono o skrobankach lub rysowankach. Kiedy zaś jajko pokryte było wzorem kolorowym przy użyciu rysika z woskiem zwano je pisanką. Nalepiano także kolorowe papierki lub odciskano listki bzu czy sitowie. Motywy malowane na ludowych pisankach wykształcały się przez pokolenia, od form pojedynczych, prostych do złożonych ornamentów. Barwniki  pochodziły głównie z roślin. Na żółto zabarwiały gotowane łupiny cebuli lub odwar z kory dzikiej jabłoni. Brązowy powstawał przez moczenie jaj w wodzie stojącej w wydrążonym pniu dębu, fiolet – z listków kwiatu ciemnej malwy, zielony – listki jemioły lub młodego żyta, pomarańczowy – z krokusów,  czerwony – z odwaru robaczków zwanych czerwcami, czarny – z liści klonu czarnego. 
Źródło: Zygmunt Gloger,tradycji i pieśni,Rok polski w życiu

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Internet oszalał na punkcie…

Internet oszalał na punkcie…

Finał Eurowizji dla Młodych Tancerzy: jak…

Finał Eurowizji dla Młodych Tancerzy: jak…

Śledztwo ws. tajemniczej śmierci…

Śledztwo ws. tajemniczej śmierci…

Kupujesz samochód? Wejdź na tę stronę!

Kupujesz samochód? Wejdź na tę stronę!

"Pokot" bez szansy na Oscara

"Pokot" bez szansy na Oscara

Trwają przygotowania do największej wigilii dla bezdomnych

/ pixabay.com

W Krakowie trwają ostatnie przygotowania do największej w Polsce wigilii dla bezdomnych i potrzebujących. 21. spotkanie odbędzie się w niedzielę, jak co roku na Rynku Głównym.

Na wigilię, organizowaną zawsze w niedzielę poprzedzająca 24 grudnia, przyjeżdżają do Krakowa potrzebujący z całego kraju.

- Oprócz posiłku, paczek, szalenie ważne jest dla nich poczucie wspólnoty. Tutaj czują, że są razem 

- powiedział w rozmowie z Państwową Agencją Prasową pomysłodawca i główny organizator wigilii, restaurator Jan Kościuszko.

Podczas pierwszej edycji akcji, w 1996 r., rozdano ok. 5 tys. posiłków. W ostatnich latach organizatorzy przygotowywali po ok. 50 tys. wigilijnych porcji.

- Z naszym zapleczem i możliwościami ekonomicznymi jesteśmy w stanie przygotować 50-52 tys. posiłków - mówił pomysłodawca przedsięwzięcia.

Bezdomni i potrzebujący, którzy przyjdą w niedzielę na krakowski Rynek, otrzymają gorący barszcz, smażonego karpia, pierogi, bigos.

Podczas wigilii rozdawane będą również prezenty i żywność. Kościuszko zaapelował do krakowian, aby włączyli się w akcję i w niedzielę przynieśli na Rynek artykuły spożywcze.

- Nigdy nie przyjęliśmy złotówki dotacji, a korzystamy z produktów naszych i naszych partnerów. Dlatego od paru lat apelujemy do krakowian o przynoszenie artykułów spożywczych - konserw, kawy, cukru - powiedział pomysłodawca krakowskiej wigilii.

Osoby, które chcą przekazać żywność dla potrzebujących, mogą ją przynieść w niedzielę przed południem. Wigilia na Rynku rozpocznie się o godz. 11 i potrwa do 17. Gościom spotkania życzenia złożą prezydent Krakowa Jacek Majchrowski i metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

W niedzielę bezdomni i potrzebujący będą mogli skorzystać także, w specjalnym szpitalu polowym, z porad lekarzy.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl