niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 kwietnia 2017

Tradycje I Rzeczypospolitej – pisanki wielkanocne

Dodano: 15.04.2017 [14:27]
Tradycje I Rzeczypospolitej – pisanki wielkanocne - niezalezna.pl
foto: mł
Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, w swej kronice napisanej na początku XIII wieku, ganiąc niestałość narodu polskiego, stwierdza, że Polacy względem swoich panujących z dawien dawna byli zawistni, niestali i bawili się z panami swoimi jak z „malowanymi jajkami”. Miał na myśli zabawę świąteczną polegającą na tym, że dwie osoby biorą po pisance i uderzają jedną o drugą, a wygrywa ta osoba, której jajko pozostaje niezbite. 

Dzieła opisujące malowane jajka wielkanocne ukazały się też u naszych niemieckich sąsiadów w XVII I XVIII w. Podanie greckie z X wieku mówi o tym, że malowanie jaj wielkanocnych wprowadziła św. Magdalena. Także w polskich ludowych podaniach powtarza się ta historia, głosząc że gdy anioł objawił się Marii Magdalenie płaczącej przy pustym grobie i powiedział, iż Chrystus zmartwychwstał, ta uradowana pobiegła do domu i zobaczyła, że wszystkie jajka w domu zabarwiły się na czerwono. Wyszła z nimi przed dom i rozdała je apostołom przekazując wieść o zmartwychwstaniu Pańskim. Z kolei jajka w rękach apostołów zmieniły się w ptaki, świadcząc o tym, że ze śmierci Chrystusa powstał żywot wieczny dla ludzi. W rejonie Siedlec utrzymywano z kolei, że to kamienie, którymi ukamieniowano św. Szczepana, zamieniły się w pisanki. 

Nazwa jaj wielkanocnych zależało od sposobu, w jaki zostały pomalowane. Ufarbowane na jeden kolor nosiły miano malowanek, kraszanek lub byczków. Jeżeli na tym jednolitym tle był wyskrobany deseń – mówiono o skrobankach lub rysowankach. Kiedy zaś jajko pokryte było wzorem kolorowym przy użyciu rysika z woskiem zwano je pisanką. Nalepiano także kolorowe papierki lub odciskano listki bzu czy sitowie. Motywy malowane na ludowych pisankach wykształcały się przez pokolenia, od form pojedynczych, prostych do złożonych ornamentów. Barwniki  pochodziły głównie z roślin. Na żółto zabarwiały gotowane łupiny cebuli lub odwar z kory dzikiej jabłoni. Brązowy powstawał przez moczenie jaj w wodzie stojącej w wydrążonym pniu dębu, fiolet – z listków kwiatu ciemnej malwy, zielony – listki jemioły lub młodego żyta, pomarańczowy – z krokusów,  czerwony – z odwaru robaczków zwanych czerwcami, czarny – z liści klonu czarnego. 
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Co jak co, ale jaja byly zawsze wpisane w tradycje Najjasniejszej Rzeczypospolitej. Chociaz wcale nie musialo tak byc. Gdyby tylko Polacy byli roysadniejsi i mniej sklonni do skakania sobie do oczu, a bardziej zamilowani w samodzielnym mysleniu.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl