​Oświadczenie zakładów „Nitro-Chem”

facebook.com/nitrochem

red.

Kontakt z autorem

Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” S.A. w Bydgoszczy oświadczają, że zmiana Zarządu Spółki nastąpiła między innymi z powodu wykrycia nieprawidłowości związanych z zawarciem wadliwego prawnie kontraktu z odbiorcą albańskim, co naraziło „Nitro-Chem” na stratę finansową wynoszącą ponad milion dolarów. Ponadto poprzedni Zarząd podjął decyzję o sprzedaży budynku administracyjnego należącego do Spółki po zaniżonej cenie, mniej więcej za 40 proc. jego rzeczywistej wartości, a następnie wynajmował od nabywcy pomieszczenia biurowe w tym budynku przez okres 10 miesięcy. Z tego tytułu Spółka poniosła dodatkowe koszty w wysokości ćwierć miliona zł. Poprzedni Zarząd przeprowadził także niezwykle drogi, bo kosztujący 5 mln zł, remont nowej siedziby Spółki, z czego koszt remontu samego gabinetu Prezesa Zarządu kosztował 100 tys. zł.

Zachodzą również podejrzenia, że to nie koniec nieprawidłowości, które miały miejsce w Spółce w przeszłości. Dlatego nowy Prezes Zarządu Krzysztof Kozłowski zlecił przeprowadzenie szczegółowego audytu w Zakładach Chemicznych „Nitro-Chem”. Jego wyniki poznamy za kilka tygodni. 

Należy także podkreślić, że Pan Krzysztof Kozłowski dobrze zna Spółkę. W sierpniu 2016 r. wszedł w skład jej Rady Nadzorczej, a od września 2016 r. pełnił funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej Zakładów Chemicznych „Nitro-Chem” i w tym okresie gruntownie zapoznał się z działalnością Spółki, dzięki czemu może on obecnie skutecznie zarządzać przedsiębiorstwem. Pan Krzysztof Kozłowski posiada wykształcenie inżynierskie, a także doświadczenie biznesowe, co stanowi kwalifikacje niezbędne do kierowania Spółką. Nowy Prezes Zarządu nie dokonał żadnych zmian pionie technologicznym Spółki, a ciągłość i bezpieczeństwo produkcji oraz realizacja przez Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” S.A. kontraktów krajowych i zagranicznych nie są zagrożone.
Źródło: red.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Aresztowano zabójcę brytyjskiej dyplomatki

Aresztowano zabójcę brytyjskiej dyplomatki

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do…

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do…

CBŚP uderza w gang pseudokibiców

CBŚP uderza w gang pseudokibiców

Gigantyczne pieniądze na rozbudowę…

Gigantyczne pieniądze na rozbudowę…

Da się? Da się! Świąteczna…

Da się? Da się! Świąteczna…

Dyrektor i jego zastępca brali gigantyczne łapówki. Muszą zwrócić pieniądze i zapłacić grzywny

/ Malgorzata Armo / Gazeta Polska

Kary po siedem lat więzienia wymierzył katowicki sąd byłym: dyrektorowi katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Krzysztofowi R. oraz jego zastępcy Henrykowi P. Zostali uznani za winnych przyjęcia prawie 1,9 mln zł łapówek od jednej z firm.

Wyrok ogłosił dziś Sąd Rejonowy Katowice-Wschód. Poza karami pozbawienia wolności sąd orzekł przepadek korzyści z przestępstwa (po 941 tys. zł), wymierzył oskarżonym po 216 tys. zł grzywny i zakazał im zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji rządowej przez 8 lat. Zobowiązał ich także do pokrycia kosztów procesu – chodzi w sumie o ok. 50 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

Według oskarżenia, szefowie katowickiego oddziału GDDKiA w latach 1998-2006 przyjmowali łapówki w zamian za preferencyjne traktowanie przy konkursach, przetargach oraz po to, aby utrzymać kontrakty i dalszą współpracę z jedną ze spółek, która świadczyła usługi związane z utrzymaniem dróg. Zdaniem prokuratury i sądu rejonowego, obaj dyrektorzy działali w porozumieniu i dzielili się korzyściami majątkowymi po połowie. Na początku procesu oświadczyli, że nie przyznają się do winy, choć wcześniej P. mówił, że on i R. brali łapówki.

Czytaj też: CBA zatrzymało biznesmenów. Chcieli 25 mln dolarów łapówki!

Poza korupcją b. dyrektor oddziału GDDKiA został oskarżony także o podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych za lata 2001-2009 – chodzi o złamanie przepisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Sąd skazał go za to na 1,5 roku. Jego zastępca ma natomiast dodatkowo zarzut nielegalnego posiadania broni - rewolweru sygnałowego. Sąd wymierzył mu za to karę ośmiu miesięcy więzienia.

Akt oskarżenia, który trafił do sądu w 2011 r., objął pięć osób. Trzej przedstawiciele firmy, którzy - według ustaleń postępowania - wręczali łapówki, już wcześniej usłyszeli wyroki. Na etapie śledztwa przyznali, że dawali szefom katowickiego oddziału GDDKiA część kwoty każdej zapłaconej faktury i dobrowolnie poddali się uzgodnionej z prokuratorem karze - pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywny w wysokości od 25 tys. do 70 tys. zł.

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl