Kalendarz natury - kwiecień

mahmoud (pixabay)

BS

Kontakt z autorem

Cykle przyrody ciągle toczą się, nadając pewien rytm życiu człowieka. Zmieniające się pory roku były przez wieki ogniwem, który bardzo łączył nas z przyrodą. Niestety negatywny wpływ współczesnej cywilizacji sprawił, że w natłoku pracy i rozlicznych działań człowiek prawie utracił ten ścisły związek z naturą. Świadomość zmian, choćby miesięcznych, pozwala lepiej zrozumieć otaczające nas środowisko, pozwala dostrzec jego piękno. Warto, by wiedza ta była zachętą do osobistej obserwacji natury – może ona działać kojąco na ciało i ducha.

Kwiecień to miesiąc, który kojarzy się jak sama jego nazwa z kwitnieniem roślin. Rozkwitają liczne krzewy i drzewa, jak np. brzoza, jodła, dąb, klon, grab, czeremcha, tarnina, magnolie i wiele innych. W lasach zakwitają liczne wczesnowiosenne rośliny jak fiołek, zawilec, gajowiec, dąbrówka, wawrzynek wilcze łyko, miodunka, barwinek, szczawik zajęczy, kopytnik, turzyca łuskiewnik, a w podmokłych rejonach kaczeńce, wełnianka. W parkach i ogrodach wśród traw zaczynają kwitnąć ziarnopłony, stokrotki, mniszki, bluszczyk kurdybanek, bratki, narcyzy. Rozpoczyna się kwitnienie drzew owocowych, które potrwa do maja. Pierwsze zakwitają morele, pod koniec miesiąca rozwijają się kwiaty brzoskwiń, czereśni, śliw i wiśni. Czasami, gdy kwiecień jest ciepły, w ostatnich dniach tego miesiąca zakwitają jabłonie i grusze.W świecie zwierzęcym jelenie i sarny zmieniają „strój” zimowy na letni. Do kraju wraca wiele ptaków zimujących na południu, takich jak wilgi, bociany i jaskółki, dzierzby. Kwiecień dla wielu gatunków ptaków to czas godów, wiele z nich składa w kwietniu jajka. Liczne ryby odbywają tarło, a inne składają ikrę. Życie wre również wśród owadów. Zjawiają się motyle: cytrynek, rusałka pokrzywnik, rusałka wierzbowiec, bielinek kapustnik. Słychać już pszczoły i trzmiele.

Na początku miesiąca Słońce wschodzi o godz. 6:14 i zachodzi o 19:07, na końcu miesiąca dzień jest już dłuższy prawie o 2 godz. w stosunku do 1 kwietnia i trwa bez mała 14,5 godz.

Co widać na kwietniowym niebie

Najbardziej ciekawym zjawiskiem będzie zakrycie Saturna przez Księżyc w połowie miesiąca oraz pod jego koniec, a także możliwość obserwacji wszystkich pięciu, widocznych gołym okiem, planet w jednym momencie i miejscu na niebie. 20 kwietnia Słońce wstępuje w znak Byka.

Merkury będzie widoczny od połowy miesiąca w gwiazdozbiorze Barana, około godzinę po zachodzie Słońca, Wenus będzie dobrze widoczna na wieczornym niebie. Planeta przebędzie gwiazdozbiór Barana i pod koniec kwietnia będzie już w samym środku Byka, blisko Saturna. Wysokość Wenus nad horyzontem nieustannie rośnie od 10 st. na początku do 14 st. pod koniec miesiąca. Mars jest cały czas widoczny na wieczornym niebie w gwiazdozbiorze Byka na początku i Barana w drugiej połowie miesiąca. Jowisz w kwietniu jest łatwo dostrzegalny na niebie. Bez trudu można go odnaleźć w gwiazdozbiorze Bliźniąt na południowym zachodzie w pierwszej połowie nocy. Saturn zbliżać się będzie w kwietniu do Wenus i Marsa. Warto na niego spojrzeć w nocy z 16 na 17 kwietnia, kiedy przy zachodzie Saturn zostanie zakryty przez Księżyc.
Źródło: H. Sander,Z. Wójcik,Kalendarz Przyrody; news.astronet.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

„Gazeta Polska”: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

/ Wikipedia

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

„To już zmierza w kierunku dyktatury. Jestem Niemcem. W latach 30. XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości, jaką jest Unia Europejska” – powiedział o wolności słowa w Polsce Frank Überall, szef niemieckiego stowarzyszenia dziennikarzy.

Wywiad dla „Deutsche Welle” jest ważny, bo nikt wcześniej nie pokazał aż tak otwarcie, czarno na białym, jak Niemcy za pomocą wulgarnych kłamstw prowadzą swoją szowinistyczną politykę.

Z wywiadu jasno wynika, że nie chodzi tylko o kłamliwe wyzwiska, ale też o to, by spowodowały one naciski polityczne i ekonomiczne, utrudniające Polsce prowadzenie niepodległościowej polityki.

Na czym polega wyjątkowość wywiadu Franka Überalla na tle innych antypolskich wystąpień? Na tym, że jest on mniej mądry od niemieckich polityków i pewne rzeczy powiedział wprost. Tak że każdy leming może przeczytać: w Polsce nie ma „wymiany krytycznych poglądów”. Żeby w to uwierzyć, leming musiałby potwierdzić, że w Polsce nie ma TVN, Polsatu, Onetu czy Wirtualnej Polski. W rzeczywistości media antyrządowe nadal mają przewagę praktycznie w każdym sektorze medialnego rynku, z wyjątkiem mediów społecznościowych, a więc tworzonych oddolnie.

Po co więc to kłamstwo? A może raczej do kogo jest ono skierowane, skoro każdy Polak, choćby po cichu, potwierdzi, że powyższe wypowiedzi są nieprawdziwe, bo na rynku mediów nie zmieniło się nic istotnego, poza zmianą w mediach publicznych, która dokonywała się już u nas, cyklicznie, wiele razy.

„Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” ‒ to jeden z najpopularniejszych cytatów z Goebbelsa. Ale nie był on pojedynczym bon-motem, tylko częścią konkretnego, także antypolskiego planu.

Gdy po podbiciu przez Niemców Polski we wrześniu 1939 r. wielu niemieckich oficerów nie ukrywało podziwu dla waleczności polski żołnierzy (jak wspomina Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”, podobne opinie słyszało się na każdym kroku), Goebbels ganił takie wypowiedzi surowo:

„Zajmuję raz jeszcze stanowisko, aby nie heroizować narodu polskiego i pozbyć się sentymentalnego do niego stosunku. (…) Historia tego narodu musi dobiec kresu”.

Odwiedzając Belweder, Goebbels jasno wskazał, jakie jest zagrożenie dla niemieckiej polityki, do którego powtórzenia nie można już nigdy dopuścić:

„Wizyta w Belwederze. Tutaj polski marszałek żył i pracował. Oto łoże, na którym umarł. Tutaj człowiek może się nauczyć, jakich błędów należy unikać – nie można dopuścić, aby polska inteligencja miała szanse rozwoju”.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl