niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 lipca 2017

Sensacyjne ustalenia podkomisji smoleńskiej. Nowaczyk: Drzwi tupolewa wyrwała fala uderzeniowa

Dodano: 11.04.2017 [22:46]
Sensacyjne ustalenia podkomisji smoleńskiej. Nowaczyk: Drzwi tupolewa wyrwała fala uderzeniowa - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Podkomisja smoleńska przedstawiła analizę dotyczącą drugich drzwi z lewej strony, które zostały wbite w ziemię dłuższą krawędzią na głębokość jednego metra. Według ekspertów wymagało to wielkiej energii, większej niż ta wynikająca z prędkości pionowej samolotu. „Musiała być fala uderzeniowa, która wyrwała drzwi Tu-154M - powiedział na antenie TVP Info wiceszef podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej prof. Kazimierz Nowaczyk. Nie ma on wątpliwości, że najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy jest eksplozja.

W rozmowie z Michałem Rachoniem na antenie TVP Info przewodniczący podkomisji dr Wacław Berczyński powtórzył, że drzwiom została dostarczona dodatkowa energia, impuls, który sprawił, że oderwały się od samolotu i zaczęły spadać z dodatkową prędkością. Przyznał, że to jedna z poszlak na to, że doszło do eksplozji.

- Dlatego że to dowodzi, że poza tym, że drzwi się oderwały od samolotu, musiał być jakiś impuls, mówiąc kolokwialnie, czyli energia, która spowodowała, że prędkość drzwi wzrosła tak bardzo, dziesięciokrotnie – mówił dr Berczyński.

Z kolei prof. Kazimierz Nowaczyk, który również był gościem TVP Info, podkreślił, że obliczenia dotyczące drzwi zajęły dużo czasu.

- Skąd się wzięła ta energia? To jest nie tylko to, że drzwi uzyskały takie przyspieszenie, ale one zostały wyrwane z konstrukcji samolotu. Musiała być fala uderzeniowa, która wyrwała te drzwi, bo samolot był wówczas w powietrzu – zwrócił uwagę prof. Nowaczyk.



Jednocześnie podkreślił on, że wyrwana została także framuga nad drzwiami, więc zniszczenia są znacznie większe. Odnosząc się do kwestii eksplozji, przewodniczący podkomisji dr Berczyński mówił, że ładunek wybuchowy w Tu-154M miał około jednego kilograma.

- Jest kilkudziesięciu świadków, którzy mówią nie tylko o tym, że słyszeli, nie tylko, że widzieli, ale mówią, że poczuli podmuch, uderzenie fali powietrza – oświadczył prof. Kazimierz Nowaczyk.


Pytany o to, czy podkomisja nie ma wątpliwości, że to eksplozja była przyczyną katastrofy smoleńskiej, prof. Nowaczyk stwierdził, że „jest to najbardziej prawdopodobna hipoteza” i zapowiedział, że będzie ona dalej badana.
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Czlowieku opierasz sie na twierdzeniach z fizyki ze szkoly podstawowej o rownomiernym rozlozeniu cisnienia np. na powierzchni kuli !

Czy zdajesz sobie sprawe ze skomplikowanego procesu
jaki zachodzi w takiej konstrukcji ?

Okna ?

A jaka czesc stanowi powierzchnia okna w porownaniu z powierzchnia drzwi ?

A czy widziales jak cale burty samolotu zostaly rozerwane ?

Jesli umiesz rozumowac logicznie i posluzyc sie nawet uproszczona wiedza z fizyki ze szkoly podstawowej to
musisz dojsc do wniosku ze mamy tu wiele roznych sil.
Nagly wzrost cisnienia rozerwal poszycie kabiny, oslabil
mocowanie drzwi ( nie zostaly wyrwane z zawiasow ani rygle nie zostaly zerwane ) ktore w drugiej kolejnosci ( po fazie rozewrania poszycia ) "wystrelily" z predkoscia poczatkowa
150 m/s !
Okna sa jednym z najmocnieszych elementow w kazdym samolocie ( osadzenie i konstrukcja warstwowa ) !
Sama konstrukcja kabiny tez jest mocna ale mniej odporna
na ogromny dynamiczny wzrost cisnienia i to nie z poodu
mniejszej wytrzymalosci materialu ( dural w stosunku do pleksi warstwowego w oknach ) ale wlasnie z powodu ogromnej powierzchni na ktora cisnienie dziala ( i tu dla przyblizenia zastosuj uproszczone rozumowanie o rownomiernym rozkladzie cisnienia ) w pewnym mommencie takie samo cisnienie jak na mala powierzchnie materialu o pozornie mniejszej wytrzymalosci. Wiec pojecie wytrzymalosci w tym skoplikowanym procesie jest zbyt ogolnikowe i bardzo niedokladne. Rozklad cisnien ma wiele faz i postaci - to nie jest uklad statyczny i wymodelowanie takiego procesu wiaze sie ze skoplikowanymi obliczeniami na bazie elementow skonczonych.

Posługując się zgodnie z Twoją sugestią wiedzą ze szkoły podstawowej i przeliczyłem jednostki. Wyzło mi, że 150 m/s to 540km/h. Jeśli według Ciebie z taką prędkością lądował ten samolot to jaką wartość mają Twoje pozostałe argumenty? Pewnie podobną.

Człowieku ! Nie rób sobie jaj!!

Dam ci bardziej łopatologiczny przykład, bo ten jest dla ciebie za trudny.
Czołg w czasie jazdy strzela z działa prostopadle do kierunku jazdy (w bok) Podaje ci, że pocisk wyleciał z lufy z prędkością (zalóżmy) 540 km/h.
Ty na to "Jeżeli według Ciebie z taką prędkością jechał czołg......".
Czy Ty nie odróżniasz czołgu od pocisku?

Zaraz przypomina mi się pan Zagłoba - "Ty mi o Bohunie mów a nie o gruszkach".

Co ty pie...sz !
Nawet nie ma sensu odpowiadac osobnikowi
z ubytkami mozliwosci umyslowych !

To chyba Ty byłeś na wagarach. Wybuch przestrzenny działający wybiórczo? Weź się zastanów co piszesz.

Nastepny kretyn ktory nie rozumie tekstu pisanego !

Czytanie wybiorcze i brak zdolnosci do syntezy ?

Zajmij się czymś innym, ruski fagasie, bo PrOpaganda słabo ci wychodzi... każdy kto się interesuje wie, że z kontrolą było cieniutko, tuż przed wylotem dostarczono wyposażenie wraz z którym mogła być wniesiona i bomba, a część ładunków mogła być zainstalowana u Deripaski... możliwości nie brakowało, a kontroli nie było, lub była czysto formalna... więc przestań pisać głuPOty !!!

Po pierwsze- w państwie teoretycznym Tuska łatwo było założyć ładunki, bo żadne instytucje nie działały poza instytucją propagandy.
Nieprawdą jest ,że okna nie wyleciały, część wyleciała. Nie można porównywać okien samolotu z oknami w kamienicy, to nie ta technologia.

Z tym podkładaniem ładunków - aż tak proste to to nie jest.
Nie da się udowodnić, że te okna wyleciały na skutek wybuchu, poza tym nie ma innych śladów wybuchu.
Przykład z kamienicą był po to, żeby pokazać, że nie da się zrobić kierunkowego wybuchu. Jak? Oczywiście, trudno porównywać wybuch w domu z wybuchem w samolocie, ale sam wybuch jest taki sam - następuje w dużej objętości. Na ludzi wewnątrz działa tak samo. Albo pogadaj z górnikami - tam też występują takie zjawiska (pył węglowy, metan). Jakie są skutki obrażeń?

Polozenie epicentrum wybuchu, mowi ci to cos?
Poza tym wyrwalo to co najslabsze i najblizsze epicentrum wybuchu najpierw. Pozniej juz cale poszycie sie rozdzieralo, bylo wiec dostatecznie duzo przestrzeni na zredukowanie fali cisnienia. Moglo byc tez tak ze samolot byl przechylony na ta strone a wiec drzwi poddane gwaltownemu przespieszeniu odpadly i w lini prostej uderzyly w ziemie. Wtedy te drugie drzwi byly obrocone w niebo nieprawdaz? Wiec w tej sytuacji po wyrwaniu i wstepnym ruchu w gore, opadly pod wplywem dzialania zwyklego prawa fizyki Newtona.

Już przestań zafajdany naukowcu powtarzać w kółko to samo jak zdarta płyta. Zostawiliście samolot putasowi bo liczyliście, że bez niego udowodnić nic się nie da.

Ty pewnie sądzisz ,że przy każdym samolocie na lotnisku ,czy w hangarze stoi pułk wojska.

Oczywiście ,że się da udowodnić, że okna wyleciały na skutek wybuchu, zawsze pozostają ślady wybuchu.
W tym przypadku(rozerwania skorupy samolotu) nie był to wybuch kierunkowy.

Cały czas czekam na te ślady. Najpierw był trotyl, teraz aerozol. Poza tym dziwny ten wybuch - uszkodził drzwi i kilka okien, a na ludzi nie wpłynął (jeżeli wierzyć patologom obu komisji).
Poza tym okna musiały też wylecieć na skutek uderzenia w ziemię, a test z parówką z kolei wskazuje na punktowy wybuch.
To się kupy nie trzyma. Powstała teoria o wybuchu i na siłę ją udowadniają. Ciekawe, co wybuchnie następnym razem.

żeby pytać mądrych ludzi, trzeba samemu myśleć!!!
ty, będąc na poziomie szkoły podstawowej, daruj sobie swoje rewelacje!
zabawny jesteś wierząc, że znajdzie się ktoś na tym forum, kogo zainteresują twoje teorie.
czas, kiedy wbijano ludziom w głowę, że czarne jest białe, a białe czarne, bezpowrotnie minął, razem z ośmiorniczkami.

spadaj pajacu.

nie karmcie trola - aerozolowego...

Nie jesteś w temacie, więc po co trollujesz?. Na temat punktowego wybuchu masz jakieś fiksacje.

Obejrzyj sobie film z poniedziałku na temat ustaleń, to dopiero ewentualnie Ci odpiszę.

Oglądałem. Dla mnie kiepskie s-f.
Z drugiej strony - jakoś nie bardzo ta brzoza mnie przekonuje. Liczyłem, że poznam faktyczne przyczyny katastrofy (samo naprowadzanie na razie pomińmy, to jeden z błędów), ale w wybuch nie uwierzę. Te wszystkie doświadczenia, próby, pokazy są niespójne. Tłumaczą jedno, zaprzeczają czemuś innemu.Prędzej uwierzę w jakieś niedopatrzenia w czasie remontu, jakieś sprawy zmęczeniowe itp.
Min. Macierewicz od początku mówił o zamachu. Możliwe, ale od razu wskazał na wybuch i na siłę go próbuje udowodnić, tworząc coraz dziwniejsze teorie.

powiedział - energia drzwi była większa niż składowa pionowa prędkości - a co ze składową poziomą (~270km/h) zniknęła, ropłynęła się? drzwi po oderwaniu stanęły w miejscu? Czy profesor słyszał o bezwładności?
Tak wiem, onuce mi śmierdzą :)

Najbardziej to mnie śmieszy ilu to namnożyło się na tym portalu naukowców, od praw fizyki. W komisji pracuje kilkunastu ekspertów z różnych dziedzin ale ci tu wypisujący wiedzą lepiej. Szkoda tylko, że nie wykazali tej swojej mądrości kiedy samolot z powodu jednej brzozy rozsypał się na 60 tys. części.

Wśród polityków tez namnożyło się pełno fachowców w tej dziedzinie.Np. jeden z posłów Kukiz 15 tym się ostatnio szczycił. Ale z jego wypowiedzi jasno wynika ,że z matematyką na poziomie podstawówki ma ogromne problemy.

Ta brzoza od początku mi nie pasuje. Niby przyczyny katastrof są bardzo zaskakujące. Jednak teoria o wybuchu jest mocno naciągana. Zobaczymy. Na razie teorie bez pokrycia.

Drzwi uderzyły w ziemię pod kątem zbliżonym do 90 stopni, czyli składowa była w zasadzie tylko jedna-pionowa. Nawet gdyby uderzyły z prędkością lotu samolotu (teoretycznie zakładając), to i tak energia z jaką uderzyły w ziemię była dużo większa od tej jaka by wynikała z tej prędkości.

"Nawet gdyby uderzyły z prędkością lotu samolotu (teoretycznie zakładając), to i tak energia z jaką uderzyły w ziemię była dużo większa od tej jaka by wynikała z tej prędkości." Jakieś obliczenia? Czy tylko intuicja?

Proszę bardzo: [100kg (waga drzwi - pi razy drzwi) * (280 km/h)^2]/2 = 0,6 [MJ]. Do wbicia 100kg pala pod fundamenty potrzeba od 0,1 do ok. 0,6 MJ w zależnoci od gruntu, a pal wbija się dużo głębiej niż 1 metr. To wszystko bez uwzględnienia możliwości wystąpienia generujących dodatkową energię dodatkowych naprężeń pracy reszty niszczącego się kadluba, które również mogły mieć wpływ na większa pracę wykonaną przez pojedyńcze elementy. Czuwaj!

@rzywy Ja to wiem i Ty to wiesz...

Tylko ,że gdy jest wbijany pal, mamy do czynienia z siłą działającą prostopadle do powierzchni ziemi. Natomiast Tupolew leciał poziomo względem powierzchni ziemi. Kierunek siły zupełnie inny.
Poza tym drzwi wbiły się w ziemię , gdy kadłub był jeszcze w powietrzu.

drzwi wbiły się pionowo, czyli nie było składowej poziomej? Ja tu widzę tylko jedno wyjaśnienie - TU stał w miejscu w czasie odpalania ładunków które wyrwały drzwi! np. był podwieszony na tych zawiesiach co to widzieliśmy je w filmie Koli

mark | 12.04.2017 [09:24] - "Drzwi uderzyły w ziemię pod kątem zbliżonym do 90 stopni, czyli składowa była w zasadzie tylko jedna-pionowa. Nawet gdyby uderzyły z prędkością lotu samolotu (teoretycznie zakładając), to i tak energia z jaką uderzyły w ziemię była dużo większa od tej jaka by wynikała z tej prędkości."

mark | 12.04.2017 [09:24] - "Tylko ,że gdy jest wbijany pal, mamy do czynienia z siłą działającą prostopadle do powierzchni ziemi. Natomiast Tupolew leciał poziomo względem powierzchni ziemi. Kierunek siły zupełnie inny."

Zdecyduj się. Pier...sz jak członkowie "komisji"

Zapytaj się o obliczenia Berczyńskiego. Nie mnie.
Ciekawe, że nie dziwi Cię ,że drzwi zostały oderwane od samolotu i jeszcze wbiły się pionowo w ziemię z ogromną energią,
To nie pasuje do sytuacji samolotu który leci lotem koszącym, czyli mamy tu do czynienia z energią ukierunkowana poziomo.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl