niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
28 maja 2017

Sensacyjne ustalenia podkomisji smoleńskiej. Nowaczyk: Drzwi tupolewa wyrwała fala uderzeniowa

Dodano: 11.04.2017 [22:46]
Sensacyjne ustalenia podkomisji smoleńskiej. Nowaczyk: Drzwi tupolewa wyrwała fala uderzeniowa - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Podkomisja smoleńska przedstawiła analizę dotyczącą drugich drzwi z lewej strony, które zostały wbite w ziemię dłuższą krawędzią na głębokość jednego metra. Według ekspertów wymagało to wielkiej energii, większej niż ta wynikająca z prędkości pionowej samolotu. „Musiała być fala uderzeniowa, która wyrwała drzwi Tu-154M - powiedział na antenie TVP Info wiceszef podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej prof. Kazimierz Nowaczyk. Nie ma on wątpliwości, że najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy jest eksplozja.

W rozmowie z Michałem Rachoniem na antenie TVP Info przewodniczący podkomisji dr Wacław Berczyński powtórzył, że drzwiom została dostarczona dodatkowa energia, impuls, który sprawił, że oderwały się od samolotu i zaczęły spadać z dodatkową prędkością. Przyznał, że to jedna z poszlak na to, że doszło do eksplozji.

- Dlatego że to dowodzi, że poza tym, że drzwi się oderwały od samolotu, musiał być jakiś impuls, mówiąc kolokwialnie, czyli energia, która spowodowała, że prędkość drzwi wzrosła tak bardzo, dziesięciokrotnie – mówił dr Berczyński.

Z kolei prof. Kazimierz Nowaczyk, który również był gościem TVP Info, podkreślił, że obliczenia dotyczące drzwi zajęły dużo czasu.

- Skąd się wzięła ta energia? To jest nie tylko to, że drzwi uzyskały takie przyspieszenie, ale one zostały wyrwane z konstrukcji samolotu. Musiała być fala uderzeniowa, która wyrwała te drzwi, bo samolot był wówczas w powietrzu – zwrócił uwagę prof. Nowaczyk.



Jednocześnie podkreślił on, że wyrwana została także framuga nad drzwiami, więc zniszczenia są znacznie większe. Odnosząc się do kwestii eksplozji, przewodniczący podkomisji dr Berczyński mówił, że ładunek wybuchowy w Tu-154M miał około jednego kilograma.

- Jest kilkudziesięciu świadków, którzy mówią nie tylko o tym, że słyszeli, nie tylko, że widzieli, ale mówią, że poczuli podmuch, uderzenie fali powietrza – oświadczył prof. Kazimierz Nowaczyk.


Pytany o to, czy podkomisja nie ma wątpliwości, że to eksplozja była przyczyną katastrofy smoleńskiej, prof. Nowaczyk stwierdził, że „jest to najbardziej prawdopodobna hipoteza” i zapowiedział, że będzie ona dalej badana.
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Panie Berczyński, rozumiem twój tok rozumowania, ale proszę mi wytłumaczyć, co w takim razie stało się z drzwiami po przeciwnej stronie.
Przecież one również powinne być wyrwane tym "wybuchem".
KOlejna sprawa, przy tak potężnym wybuchu, powinna być naruszona konstrukcja podłogi a nie była, jak to wytłumaczyć?

Typowe wnioskowanie człowieka nie umiejącego myśleć.
Jeśli jedno ogniwo pęka w łańcuchu obciążanym to pozostałe ocaleją. Nie ma takiego przypadku aby dwa ogniwa na raz pękały.
Podobnie jak w teorii zderzeń ilustrowanych przez fizyka na zapałkach, zawsze pęka tylko jedna zapałka.

Drzwi po przeciwnej stronie były widocznie na uszczelkach, a jak wiadomo - jak są na uszczelkach (tak jak okna) to nie mają prawa być wyrwane

czyli po lewej były bez uszczelek?
To bardzo ciekawa teoria.
Jak w takim razie ze szczelnością kadłuba na wysokości przelotowej?

Szkoda nawet słuchać jakiś tam tych polskich pseudo profesorów, bo to jest jedna UBecja pomieszana z WSIokami, ten dupek Sikorski (po Oxfordzie! hahahaha!) tez jest z bandyckiej familii jego stryj był w KBW czyli takiej polskiej mieszance SD+GESTAPO+NSDAP+PZPR, wiec do żadnego ładu z nimi nie dojdziesz, bo oni jedynie mataczą jak te komendanty wojewódzkie, miejskie i wiejskie, a do tego maja usłużna UBecje w "sadach" wiec żaden Duda czy inny Ziobro z Jaki nic nie zrobią, a lepiej niech sie martwią o swoje zycie i swojej rodziny.

Papugo, nie wiem czym od ciebie wali: tchórzem czy trollem co to najpierw się uwiarygadnia, że niby jest anty KBW etc. a następnie doradza by nic nie robić, najlepiej się schować bo i tak nie wygramy.
Spadaj na łonet.

Uderz w stół, a agentura sie odezwie, tow. Artymowicz jest korzennie usposobiony w swojej "familii" wiec on wam wszystko wytłumaczy.

A gdyby tak po prostu drzwi zostały wbite w ziemię uderzeniem konstrukcji samolotu?
To właściwie najprostsze i logiczne wytłumaczenie, bowiem wybuch nadałby drzwiom dużą prędkość, ale na kierunku prostopadłym do linii dłuższej krawędzi drzwi.
Trzeba by obejrzeć dokładnie drugą, przeciwległą krawędź - czy była uderzona.

wydawałoby się, że dziś nie ma ludzi z zerowym IQ!
a tu jednak! masz babo placek! pojawia się Piro!
żywy dowód na to, że jest inaczej:)

Weź puknij się w tą swoją łepetynę to może klepki wrócą na swoje miejsce.

Jaśli drzwi zostały wyrwane z futryną przed zderzeniem samolotu z ziemią(ważne!), to co innego mogło to spowodować?!

A czy to prawda, ze ten znawca galaktyk towarzysz prof. Artymowicz (obecnie w Kanadzie) ma solidne korzenie i jest z WSI? Może on by wyjaśnił tow. Mazgule w mundurze LWP.

Chyba znowu żyjemy w alternatywnych rzeczywistościach, bo ja czytam że Berczyński powiedział o wybuchu: "Mogło tak być ale nie z całą pewnością". Tutaj natomiast czyli w mediach którymi żyje prawica, pisze się tak jakby komisja stwierdziła fakt wybuchu.

Jak można się dogadać, jeżeli rozjeżdżają się nawet tak podstawowe fakty jak co stwierdziła komisja w swoim oświadczeniu?

Fakty nie rozjeżdżają się mundralo, tylko pan dr Wacław Berczyński jako przewodniczący komisji nie mógł użyć innego sformułowania i mówił, że jeżeli chodzi o wybuch to jest to poważna hipoteza. Następnie podał dowody na potwierdzenie tej hipotezy powstałe podczas przeprowadzonych przez komisję prób wybuchu. Natomiast każdy myślący człowiek na podstawie tego co zobaczył po rozbiciu samolotu wie, że rozsypanie się samolotu na tyle części mogło być tylko wynikiem jakieś wybuchu.

Jeżeli nie ma pewności że był wybuch, to znaczy że rozsypanie się samolotu mogło być wynikiem różnych wydarzeń.
Urzędnik państwowy oczywiście nie mógł użyć innego sformułowania - bo nie posiada dowodu na zamach.

Logika którą proponujesz zamiast tego jest niepoważna. Nie mówiąc o tym że pominąłeś istotę mojego komentarza: to, że pewne prawicowe media przedstawiają słowa Berczyńskiego po swojemu, a nie w ich oryginalnym znaczeniu i treści, nie tylko je interpretując po swojemu ale wręcz tworząc wrażenie, że Berczyński żadnego zastrzeżenia nie poczynił. A to jest już osobna kwestia od tego, jak należy interpretować jego słowa.

Jak się popatrzy na cała sekwencję zdarzeń , zaczynając od testów podejścia jaka, to sprawa wygląda trochę dziwnie. Nasz samolot naprowadzano tak , żeby nie trafił w pas. Moim zdaniem samolot miał się rozbić przed albo obok pada , a eksplozja miała być tzw. elementem sprzątającym . Chcieli się upewnić, ze nikt nie przeżyje , tylko , ze pilotowi udało się odejście, no i wybuchło w powietrzu .

Przy czym np. Ił76 również w obu podejściach w pas nie trafił (odchodził dosłownie z trawnika, wg p. Wosztyla).

Też jestem tego zdania. Wiele było działań, które mogły z osobna spowodować wypadek ale połączenie ich dało pewność sprawcom i utrudnia dojście do prawdy tym bardziej, iż samolot sobie zatrzymali.

Te 3 komentarze są kwintesencją sprawy! Było wiele działań "zapewniajacych " powodzenie akcji a jednocześnie skierowujących podejżenia na manowce.

Po co te wszystkie rozważania! Wystarczy zbadać kadłub wrak samolotu i wszystko będzie wiadome pomimo, że "przyjaciele" przemodelowali go łomami na swój sposób i wyczyścili chemikaliami. No ale nie chcą go oddać chociaż to nasza własność, zasłaniając się śledztwem i łamiąc ogólnie przyjęte procedury światowe.Po co? Wszyscy tu wymądrzający się niech mi wytłumaczą jedną rzecz, która przeczy wszelkiej logice. Dlaczego samolot spadający w grząski teren z wysokości 50m rozsypał się na kilkadziesiąt tysięcy kawałków na powierzchni 200 x 300mm. Tupolewy spadały wcześniej na betonowe podłoża z wysokości kilkaset metrów i zakres uszkodzeń był o wiele mniejszy!

Majac twarde dowody naukowe nalezy zaangazowac i ostatecznie przekonac opinie miedzynarodową tak zeby to putin przedstawiany byl jako morderca i terrorysta, kim w istocie jest od poczatku.Jezeli tak bedzie postawiona ta kwestia to i dyskusja bedzie zgola inna np nie kto i jak bo to oczywiste ale dla czego i w imie czego..
Jezeli sa tu na forum osoby ktore przy pomocy swojego intelektu probują to wszystko dezawuować to nalezy wiedziec ze kazdy taki wpis jest rozpaczliwą juz i kolejna probą w od poczadku toczącej sie poteznej i skoordynowanej akcji dezinformacji -taka jest rzeczywista wartosc tych wpisow - forumowicze na szczescie doskonale rozrozniaja takie wpisy..

Mam pewna osobista satysfakcje bo wszystko idzie w kierunku
wybuchu paliwa na pokladzie a ja kilka lat temu wusnulem taka teorie.
Ciekawe czy komisja zbadala jakie przewody sa oryginalnie zainstalowane na pokladzie tu154 ( np. tego 102 co stoi w Misku Mazowieckim ) - chodzi mi o przewody dostarczajace np. tlen na poklad samolotu i jakie sa mozliwosci techniczne latwego wykorzystania ich do innego celu ?
Jakos to paliwo musialo byc tam rozpylone.
No oczywiscie ze moglo byc tak iz znajdowalo sie w jakiesc butli sprezone ale ja sadze ze wykorzystano system dostarczania paliwa do komory sprezarek obu silnikow.
Jaki to dalo efekt ?
Ano taki ze w momencie zadzialania odpowiednich zaworw zmieniajacych czesciowo kierunek podawania paliwa ( np. na instalacje przewodow sluzaca do podawania tlenu na pokladzie samolotu dla kazdego rzedu foteli ) silniki utracily w znacznym stopniu moc !
Przypuszczam ze paliwo szlo wprost z komory sprezania silnikow odrzutowych do instalacji wykorzystanej w celu rozprowadzenia go w sposob rownomierny na pookladzie samolotu.
Interesuje mnie taki problem techniczny.
Drzwi zostaly wyrwane ( ktore to sa drzwi tj. z lewej burty
i czy blizej tylu samolotu czy te z przodu ) ale jak to sie stalo ze okna pozostaly na miejscu ?
Mysle ze tu chodzi o nierownomierny rozklad cisnien
i powierzcni na ktore dzialalo cisnienie.
W kazdym razie wynika z tego ze okna sa ( ich osadzenie
i material ) najmosniejszym elementem w samolocie !
Ja jestem zdziwiony ale nie podwazam faktow - wyrwane drzwi z framuga ( czyli zawiasy i rygle wytrzymaly a osadzenie drzwi w burcie samolotu nie ) mialy jeszcze na tyle energii ( lecialy z predkoscia poczatkowa 150 m/s ) aby wbily sie na 1 metr w grunt !
Jednak to jest bardzo interesujace i dla mnie niesamowite ze okna samolotu sa tak mocno osadzone i wykonane sa z tak wytrzymalego materialu ( oczywiscie ze powierznia okna jest wielokrotnie mniejsza od powierzchni drzwi a szyby to konstrukcja warstwowa ).

Dlatego że, w przypadku podejrzenie wybuchu na pokładzie, okna są źródłem informacji. Nieprzypadkowo były niszczone później.

Oj tam, wyjaśnienie jest banalne. Po prostu p.Kopacz się przejęzyczyła. Chciała powiedzieć, że na metr zakopała te drzwi.

Tak jest, właśnie siedzi u fryzjerki i poprawia sobie siwe włosy, bo będzie miała występy w TVN o 19:30 i ona wam opowie jakąś bajdę na dobranoc.
Czy wy nie czytacie historii? bo powinniście przyjąć do wiadomości, ze Polacy od 300 lat maja swój holocaust idący w miliony zamordowanych przez sąsiadów.

- nie wypowiadam się na ten temat bo nie mam zielonego pojęcia jak było ale wiem jedno - jest w przestrzeni cała masa satelitów szpiegowskich, które wręcz oplatają ziemię i żaden nie nagrał tego lotu? - po drugie - ten samolot jest tak rozwalony jakby był wyprodukowany z tektury - widziałem w telewizji jak samolot podobnego typu kosił dość grube drzewa jak zboże - pokazali tylko raz ten film - po trzecie po co Ruskim ten wrak - tyle lat śledztwo - no ale skoro tyle lat można prowadzić śledztwo to po się czepiać naszych, ze też w dalszym ciągu to śledztwo prowadzą - po co wyzwiska i epitety...

Faktycznie, wchodzi jak w masło
https://www.youtube.com/watch?...

Manipulujesz. Napisz, że chodzi o katastrofę lotu Air France 296, która miała miejsce 26 czerwca 1988. Ze 136 osób zginęły 3 osoby!!! Samolot wykosił dziesiątki drzew.
Zobacz sobie: http://footage.framepool.com/m...

i wrak tego AirFrance leżał sobie ze całymi skrzydłami w tym lesie? Nie! Drzewa oderwały całe skrzydła. Ludzie przeżyli bo samolot siadł na brzuchu niszcząc podwozie i ładownie co pochłonęło masę energii. W smoleńsku było inaczej. Co ciekawsze, gdyby piloci nie "uciekali" od ziemi na pełnym ciągu ale w krytycznym momencie oddali drążek i płynnie podwoziem uderzyli w ziemię - prawdopodobnie dużo osób by przeżyło. To absolutnie nie jest zarzut - bo ludzkim odruchem jest "uciekać" a taką analizę to fajnie się robi na spokojnie po wypadku.

Czytając takie bajki od razu humor mi się poprawia. Niby skąd miał by się wziąć ładunek? W czasie remontu go założyli i przez kilka miesięcy nikt go nie odkrył? Jedynymi osobami, których nie sprawdzano przed wejściem do samolotu to para prezydencka - już bez przesady.
Ślady ładunku - to są aerozole, więc złamana zapalniczka, z której wyciekł gaz też może coś takiego zostawić. Dlaczego tylko jedne drzwi wyleciały i ani jedno okno? Przecież to jest wybuch przestrzenny i nie da się zrobić kierunkowego wybuchu.
Wybuchem termobarycznym jest wybuch gazu w kamienicy - proszę porównać.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl