niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 kwietnia 2017

Samolot rozpadł się w powietrzu - mówi dr Berczyński. Brzoza bez wpływu na katastrofę

Dodano: 10.04.2017 [07:58]
Samolot rozpadł się w powietrzu - mówi dr Berczyński. Brzoza bez wpływu na katastrofę - niezalezna.pl
foto: arch. GP
- Wiemy z dużą pewnością, że 10 kwietnia w Smoleńsku samolot rozpadł się w powietrzu – powiedział w poniedziałek rano w TVP Info przewodniczący - powołanej przez MON - podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej dr Wacław Berczyński.

Pytany, na jakiej podstawie podjęto takie ustalenia, powiedział, że bardzo dokładnie zbadano rozmowy pilotów z wieżą; to, że rozpad samolotu zaczął się znacznie przed pasem lądowania – części są rozrzucone kilkadziesiąt metrów przed upadkiem na ziemię.

- Samolot zaczął rozpadać się w powietrzu i zaczął gubić części, które spadały na ziemię znacznie przed tzw. brzozą - tłumaczył dr Berczyński


- Brzoza nie miała żadnego wpływu na katastrofę – powiedział.

Zapytany o przyczynę katastrofy, odparł, że "w tej chwili jeszcze nie wiemy".



Dzisiaj w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie odbędzie się publiczne spotkanie powołanej przez MON podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej.
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Tutaj być dużo nasłanych głupków, nic wam debilizm lewizny nie pomoże, bo fakty i logika naukowa potwierdza nie katastrofę ale ZAMACH. capito! W trakcie śledztwa i badań - szef komisji, nie ujawnia niczego co nawet wie w 100%. Do grona żądań idiotów, dr inż się nie zalicza.

Zdecydowanie zamach.
Tylko jak wyjaśnić, że do samego końca załoga rozmawiała i podawała wysokość samolotu, potem słychać uderzenia, krzyki a nawet przekleństwa. Ani słowa o wybuchu czy rozpadającym się samolocie. Doświadczony kapitan nie zorientował się że oderwało mu się skrzydło? Komisja Macierewicza, Lasaka ani Anodiny nie stwierdziły, że te nagranie to manipulacje.

Czy dr Berczyński i jego koledzy po fachu badali wrak Tupolewa i miejsce katastrofy? Nie. To na podstawie czego wysnuwają swoje wnioski? Chyba, że zinterpretowali po swojemu wyniki takich badań, przeprowadzonych przez biegłych powołanych przez prokuraturę.

Czy Miller, Lasek i ich biegli zbadali wrak Tupolewa?

Zbadali - w kwietniu 2010. Ta informacja akurat jest łatwo dostępna.

A jak szanowna komisja odniesie się do faktu, że na miejscu katastrofy znaleziono fragment skrzydła, który nie należał do TU154 M? Kształt tego fragmentu był inny i konstrukcja była słabsza od skrzydła TU154M. Zdjęcia tu: http://smolensk2010.cba.pl/dzi...

Mógł należeć do drona lub rakiety którymi zestrzelili samolot.Idź do Laska bo on zna się na latawcach bojowych

To nie było skrzydło drona - za duże. Poza tym przypominało wygląd skrzydła samolotu Wilga, a nie drona czy rakiety. Kliknij w link i obejrzyj zdjęcia.

Oczywiście - Wilga ma skrzydła, których końce mają szerokość dorosłego człowieka. Brawo. W rzeczywistości mają 1.4m.

No to Wllga,Oka lub Brzoza Panie J23. Ktoś tam musiał namierzać i nadawać.

No to ciekawe jak to eksperci Laska skomentują? Skąd tam ten obcy fragment skrzydła skoro była rzekomo katastrofa? Ktoś namierzał i mu się spory kawałek skrzydła się urwał?! I co nie spadł? Jakim cudem?

Wszyscy juź wiedzą że katastrofę nadawali Putinowi czterej agenci K.A.T.S, a ty jeszcze nie?

I co tak nieudolnie nadawali, że im się skrzydła kawał odłamał?

Ciekawe jak to jest, że np. jak jakiś profesor prawa wypowiada się że JEGO ZDANIEM ustawa jest niegodna z Konstytucją to wiele osób tutaj "wiesza na nim psy", że jak to ktoś wypowiada się o zgodności z Konstytucją przed zbadaniem sprawy przez TK.
A jak jakiś dr inż. przed zakończeniem swojej "pracy" przed pokazaniem dowodów twierdzi, że z samolotem stało się to i tamto to jakoś nikt tu nie mówi w takim tonie że nie powinien się wypowiadać do czasu przedstawienia dowodów, raportu itp tejże podkomisji.

Panie Bredreczyński, samolot rozpadł się przed pasem startowym ale to było już wiadomo w chwili wypadku. I za to bierze Pańska komisja 1,5 mln rocznie?

Po co ci ekspertyza profesorska,skoro nie potrafisz przeczytać i napisać nawet nazwiska Pana Profesora poprawnie i ze zrozumieniem.
Zrób sobie własny eksperyment i walnij łbem w brzozę. Masz tak zakuty łeb ze napewno się nie rozpadnie a złamiesz brzozę.

97 pasażer - wyjątkowe opowiadanie:

Po upewnieniu się, że nikogo nie brakuje, zamknięto drzwi i Tupolew zaczął kołować na pas startowy. Wyłączył telefon komórkowy, zapiał pasy i patrzył w małe okienko samolotu, obserwując, jak pas ziemi przesuwa się coraz szybciej i gwałtownie zostaje w dole, po tym kiedy samolot uniósł się z płyty lotniska.
Całość:
http://www.polskacanada.com/al...

Dzisiaj o 15 komisja ma coś przedstawić. Czekamy...
Mam nadzieję, że usłyszymy coś poza stękaniem, bo jeśli znowu nic to lepiej zamknąć ten temat, bo tylko szkodzi i powoduje
naszą bezsilność.

Na twoje stękanie eeęeee zamów sobie lewatywę u Komoruska

Jeśli w istocie zabito naszą elitę 7 lat temu, to znaczy, że jesteśmy na wojnie i komunikacją w tej sprawie powinni zajmować się spece od wojny informacyjnej oraz słono opłacane agencje PRowe.

Jeśli tam był wybuch, to liczba odłamków powinna odbiegać od zwykłych katastrof lotniczych. Można pokazać różnicę tego wskaźnika i wielu innych, jeśli jest znacząca. I należy przygotować obronę przed najbardziej bezczelnymi kłamstwami, np. jestem pewien, że ktoś niedługo powie, że skoro szczątki są kilkadziesiąt metrów przed brzozą to wiatr je przeniósł...

Nie zalecałbym mieszania obchodów rocznicy, czyli sfery emocjonalnej, z jakimikolwiek wyjaśnieniami. Nawet Bredzisław wymyślił, żeby zawinąć jedno w drugie i po kłopocie.

Ta sprawa jest zbyt ważna, żeby nie zaangażować znaczych środków do odwrócenia opinii publicznej. Proszę zauważyć, że stosunek do tego, co stało się w Smoleńsku może wyznaczać realną postawę wobec niepodległości - w obecnym klimacie międzynarodowym powinno to zyskać priorytet.

"śledztwo " było tak prowadzone,że do dzis nie wiadomo co i w jaki sposób sie stało.Prowadzenie "śledztwa" urągało wszelkim przyjetym w świecie cywilizowanym zasadom badania katastrof lotniczych:
1.niszczenie wraku zamiast jego rekonstrukcji
2.traktowanie wraku chemikaliami zamiast zabezpieczenia próbek tuz po upadku
3.brak rzetelnie przeprowadzonych w Polsce sekcji ofiar-nie otwierano trumien nawet -dlaczego??
4.niwelacja terenu,wycięcie lasu,położenie betonowych płyt w miejscu upadku-w jakim celu ??
5.ukrywanie czarnych skrzynek,brak oryginałów,duże wątpliwości co do przegranych zapisów że były "przycinane"-celowe ukrywanie dowodów
Jak widać strategia ukrywania i niszczenia dowodów okazała się skuteczna bo nadal nic nie wiadomo.
Winnym zaistniałego stanu rzeczy -oddania całości sprawy stronie rosyjskiej oraz nie zaangażowania do badania służb państw UE i NATO w tym NTSB winny jest ówczesny rząd a przede wszystkim Donald T-to jest mega przekręt kryminalny dotyczący całej sprawy.
Zainteresowanych proszę o obejrzenie odcinków z serii "katastrofy w przestworzach" dotyczących katastrofy w Lockerby,katastrofy malezyjskiego samolotu na Ukrainie i Air France nad oceanem w locie do Paryża-tam jest wszystko pokazane jak prowadzi się badania katastrof i jak traktuje dowody.To co zrobiono z katastrofa Tu154 to żenada i kryminał wołający o pomstę do nieba!

Komisja Macierewicza i sam minister Antoni Macierewicz nie twierdzą, że mają dowody na zamach. Twierdzą, że katastrofę spowodował wybuch i na to są dowody i poszlaki logiczne. Ta subtelna różnica jest przez różnych redaktorów zacierana. Im się plącze, myli wybuch z zamachem. I tak mącą i mieszają w głowach odbiorców. Macierewicz mówi "wybuch", a oni wołają pokaż dowody na zamach. Panowie krętacze, tak nie można!

Przecież on nawet dowodów na wybuch nie ma, więc skąd ma wziąć dowody na zamach ? Raz mówi, że były dwa, innym razem że trzy, a jeszcze innym że wiele. Jak można w to w ogóle uwierzyć ?

Zaprzaństwo Polskie wraz z Sowietami mają zmasowana akcję na naszym portalu dzisiaj tak mocną aż idiota byłby w stanie się zorientować.
Proszę moderatora puszczać wszystkie posty,niech się zaprzaństwo ośmiesza

ruski czy ty myslisz putifrajerze że kilkuTONOWE SKRZYDŁO odpada na 10 CENTYMETROWYM obwodzie brzozy ? putinek cię FIZYKI UCZYŁ ? a 900 m blizej jest wybuch skrzydła to też brzoza ? AXELgadzinówa jak u was ruski kłamie BETONIEkacapski

Pierwsze zdanie i taka wpadka - "duża pewność". W tym momencie zrozumiałem, że kwalifikacje tej komisji są na poziomie ucznia podstawówki. Dobrze wykształcony inżynier nigdy by tak nie powiedział. Albo jest pewność albo duże prawdopodobieństwo. Tego uczą na pierwszym roku studiów technicznych.

A uczyli cię, że o prawdopodobieństwie można mówić dopiero przy odpowiednio dużej ilości zdarzeń. Tu mamy jedno konkretne zdarzenie, przy jednych konkretnych warunkach początkowych, więc o prawdopodobieństwie nie ma mowy.
Więcej faktów wskazuje na rozpad w powietrzu, co oznacza właśnie dużą pewność a nie prawdopodobieństwo.

Prawdopodobieństwo nie jest związane z liczbą zdarzeń, ale ze zbiorem zdarzeń elementarnych. Jest to funkcja przyporządkowująca liczby zbiorom zdarzeń elementarnych. Gdy masz 1 zdarzenie (katastrofa lotnicza) i dwie możliwości - katastrofa lub zamach (dwuelementowy zbiór zdarzeń elementarnych) to bez badań prawdopodobieństwo masz 50% dla każdej z wersji. Definicja Kołmogorowa się kłania. Zaś zdarzenie pewne to zgodnie ze statystyką zdarzenie o prawdopodobieństwie 100%. On ma więc rację. Poprawnie powinno być: duże prawdopodobieństwo albo pewność. Duża pewność to sformułowanie błędne, dowodzące braku znajomości podstaw statystyki.

No i co z tego? Wiemy dobrze o co chodzi dr Berczyńskiemu. Chodzi o to, że nie żadna brzoza była przyczyną katastrofy. I wiemy to właściwie od początku. To znaczy - wie to każdy, kto ma odrobinę rozumu.

to, że ktoś w coś wierzy, nie oznacza, że to jest prawda.
Nie ma żadnych dowodów, jak dotąd na wybuchy, zamachy etc.
Jest za to wiele, na kompletny brak kompetencji służb państwowych, odpowiedzialnych za informowanie opinii publicznej, za prowadzenie badań, sekcje zwłok etc jak również za całe przygotowanie lotu, dobór załogi, przestrzeganie procedur podczas lotu.
I za to, ktoś powinien odpowiedzieć

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl