Miliony złotych na modernizację dróg

gddkia.gov.pl

Edyta Nowicka

Kontakt z autorem

Prawie 80 km dróg gminnych i powiatowych w województwie pomorskim zostanie zmodernizowanych w tym roku. Dofinansowanie z budżetu państwa w wysokości ponad 43 mln zł otrzymały 23 projekty. Dziś w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim oficjalnie zawarto umowy inwestycyjne o łącznej wartości ponad 102 mln zł.

W sali im. Lecha Kaczyńskiego PUW wojewoda pomorski Dariusz Drelich uroczyście podpisał umowy z przedstawicielami samorządów.

Przypomniał, że przez cały okres trwania programu zrealizowano już 248 inwestycji, co pozwoliło na modernizację ok. 892 km dróg w województwie pomorskim. A suma udzielonych dotacji przez 8 lat funkcjonowania programu to ponad 347 mln zł.

Liczę, że uda się jeszcze pozyskać dodatkowe środki, które wystarczą na realizacje kolejnych 5-6 inwestycji – poinformował Dariusz Drelich.

Podczas naboru prowadzonego w roku 2016 o dofinansowanie złożono 87 wniosków. Realizacja zadań pozwoli zmodernizować ok. 77,3 km dróg lokalnych w województwie pomorskim.

Dofinansowanie otrzymały m.in. Wejherowo, Kartuzy, Sulęczyno, Bytów, Przodkowo, Starogard Gdański, Chojnice, Rumia, Lębork czy Kościerzyna.

W przypadku dróg powiatowych największe wsparcie otrzymały powiaty: wejherowski, słupski, chojnicki, gdański i bytowski.

– Planujemy tak zmienić kryteria, aby dać szanse samorządom będącym w gorszej sytuacji finansowej i z tego względu np. może pojawić się kryterium dochodowe – mówił podczas uroczystości wojewoda pomorski.

Dariusz Drelich zaapelował również  do samorządów, które do tej pory nie skorzystały z dotacji, aby wzięły udział w programie.

Liczba dofinansowanych inwestycji może ulec zwiększeniu, jeżeli powstaną oszczędności przetargowe. Ostateczny termin rozliczenia i zakończenia wszystkich projektów modernizacji dróg ma potrwać do końca tego roku.


ZOBACZ UROCZYSTE PODPISANIE UMÓW:
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

„Gazeta Polska”: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

/ Wikipedia

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

„To już zmierza w kierunku dyktatury. Jestem Niemcem. W latach 30. XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości, jaką jest Unia Europejska” – powiedział o wolności słowa w Polsce Frank Überall, szef niemieckiego stowarzyszenia dziennikarzy.

Wywiad dla „Deutsche Welle” jest ważny, bo nikt wcześniej nie pokazał aż tak otwarcie, czarno na białym, jak Niemcy za pomocą wulgarnych kłamstw prowadzą swoją szowinistyczną politykę.

Z wywiadu jasno wynika, że nie chodzi tylko o kłamliwe wyzwiska, ale też o to, by spowodowały one naciski polityczne i ekonomiczne, utrudniające Polsce prowadzenie niepodległościowej polityki.

Na czym polega wyjątkowość wywiadu Franka Überalla na tle innych antypolskich wystąpień? Na tym, że jest on mniej mądry od niemieckich polityków i pewne rzeczy powiedział wprost. Tak że każdy leming może przeczytać: w Polsce nie ma „wymiany krytycznych poglądów”. Żeby w to uwierzyć, leming musiałby potwierdzić, że w Polsce nie ma TVN, Polsatu, Onetu czy Wirtualnej Polski. W rzeczywistości media antyrządowe nadal mają przewagę praktycznie w każdym sektorze medialnego rynku, z wyjątkiem mediów społecznościowych, a więc tworzonych oddolnie.

Po co więc to kłamstwo? A może raczej do kogo jest ono skierowane, skoro każdy Polak, choćby po cichu, potwierdzi, że powyższe wypowiedzi są nieprawdziwe, bo na rynku mediów nie zmieniło się nic istotnego, poza zmianą w mediach publicznych, która dokonywała się już u nas, cyklicznie, wiele razy.

„Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” ‒ to jeden z najpopularniejszych cytatów z Goebbelsa. Ale nie był on pojedynczym bon-motem, tylko częścią konkretnego, także antypolskiego planu.

Gdy po podbiciu przez Niemców Polski we wrześniu 1939 r. wielu niemieckich oficerów nie ukrywało podziwu dla waleczności polski żołnierzy (jak wspomina Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”, podobne opinie słyszało się na każdym kroku), Goebbels ganił takie wypowiedzi surowo:

„Zajmuję raz jeszcze stanowisko, aby nie heroizować narodu polskiego i pozbyć się sentymentalnego do niego stosunku. (…) Historia tego narodu musi dobiec kresu”.

Odwiedzając Belweder, Goebbels jasno wskazał, jakie jest zagrożenie dla niemieckiej polityki, do którego powtórzenia nie można już nigdy dopuścić:

„Wizyta w Belwederze. Tutaj polski marszałek żył i pracował. Oto łoże, na którym umarł. Tutaj człowiek może się nauczyć, jakich błędów należy unikać – nie można dopuścić, aby polska inteligencja miała szanse rozwoju”.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl