96-lecie plebiscytu na Górnym Śląsku

By nieznany - Eligiusz Kozłowski, M. Wrzosek, "Dzieje oręża polskiego" vol.2. Warsaw 1973, Domena publiczna, https://commons.wik

20 marca 1921 r. na Górnym Śląsku odbył się plebiscyt, który miał rozstrzygnąć o przynależności tej krainy do Niemiec lub Polski. W skrajnie niekorzystnych warunkach, wśród niemieckiego terroru i aktów przemocy, za przyłączeniem do Polski opowiedziało się 40,3 proc. ludności. O interpretacji wyników plebiscytu decydowała Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa. Na wieść o niekorzystnych dla Polski decyzjach rozpoczęło się trzecie powstanie. Najważniejsze walki toczyły się na Górze św. Anny. Powstańcy opanowali prawie cały obszar plebiscytowy. Powstanie wpłynęło na decyzję Rady Ambasadorów, która zdecydowała o korzystniejszym dla Polski podziale Śląska. Z obszaru plebiscytowego przyłączono do naszego kraju 29 proc. obszaru (Katowice, Świętochłowice, Królewską Hutę czyli obecny Chorzów, Rybnik, Lubliniec, Tarnowskie Góry i Pszczynę) i 46 proc. ludności.

Aby uczcić tę radosną rocznicę Stowarzyszenia Powstania Śląskie 90 przygotowało rekonstrukcję historyczną plebiscytu. Wczesnym popołudniem wyruszy z Chorzowa zabytkowy tramwaj, który przejedzie przez katowicki rynek i dojedzie do dworca kolejowego w Sosnowcu, a potem wróci tę samą trasą.

To mobilny punkt głosowania w plebiscycie odtwarzający warunki z 1921 r. Młodzież w strojach z epoki będzie rozdawać ulotki wraz z kartami do głosowania oraz replikami dowodu osobistego z tamtego czasu. Posługując się imiennymi kartami identyfikacyjnymi – na wzór tych, jakie obowiązywały w 1921 r. – chętni będą mogli oddać swój głos za Polską lub Niemcami

– powiedział Krystian Szulc, prezes Stowarzyszenia.

Szulc, który jest wnukiem śląskich powstańców powiedział, że tymi „skromnymi, obywatelskimi obchodami”, społecznicy chcą przypomnieć mieszkańcom to „jedno z najważniejszych dla Polski wydarzeń XX wieku”. W organizację przedsięwzięcia włączyła się spółka Tramwaje Śląskie oraz młodzież z Katowickiego Centrum Edukacji Zawodowej im. Powstańców Śląskich.

W czerwcu 1919 r. Konferencja Wersalska zdecydowała, że o przynależności tych ziem ma rozstrzygnąć plebiscyt. Polacy mieszkający na Śląsku dążyli do przyłączenia się do Rzeczypospolitej , która właśnie odzyskała niepodległość. Przeciwstawiali się temu Niemcy, którzy chcąc zniechęcić ludność polską stosowali przemoc, terror i represje. W nocy z 16 na 17 sierpnia 1919 r. wybuchło pierwsze powstanie śląskie, 10 dni później stłumione przez Niemców.

Na początku 1920 r. w Opolu rozpoczęła pracę powołana na mocy Traktatu Wersalskiego Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa. Komisja nadzorowała przygotowanie i przebieg plebiscytu. Drugie powstanie śląskie wybuchło w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 r. w wyniku prób zbrojnego opanowania terenu plebiscytowego przez bojówki niemieckie i napadów na polskie lokale. Zablokowane przez alianckie wojska powstanie zakończyło się 25 sierpnia na rozkaz jego dowódców.

W jego wyniku do niemieckiej policji plebiscytowej dopuszczono Polaków. W plebiscycie uczestniczyło 96,5 proc. osób z obszaru plebiscytowego, który obejmował ok. 10,8 tys. km kw. Były to powiaty: bytomski, katowicki, gliwicki, strzelecki, opolski, lubliniecki, kozielski, rybnicki, pszczyński, tarnogórski, kluczborski, głubczycki i część powiatu prudnickiego. Według danych niemieckich, mieszkało tam ok. 1,9 mln ludzi, z których ok. 60 proc. używało na co dzień języka polskiego.

Dzięki zabiegom rządu niemieckiego w głosowaniu mogły wziąć udział osoby, które urodziły się na terenie plebiscytowym, a potem z niego wyemigrowały. Niemcy ściągnęły 182 tys. tzw. emigrantów, Polska – 10 tys. Łącznie takie osoby stanowiły 19,3 proc. głosujących.

Za przynależnością do Polski głosowało 40,3 proc. ludności.
 
Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Dronem przemycono paczkę do więzienia

Wyłączą Big Bena na cztery lata?

Ponad sto ofiar powodzi i lawin błotnych

Francuzi niezadowoleni z nowego prezydenta

Tomasz Sakiewicz w Puławach. Sala za mała -…

Finlandia: Rośnie liczba nieszczepionych dzieci

/ Myriams-Fotos

W Finlandii, gdzie szczepienia są dobrowolne, odsetek dzieci niezaszczepionych na choroby zakaźne w wielu regionach wzrósł do niebezpiecznego poziomu. Jednak władze nie wierzą w skuteczność kar, stawiają na edukację - pisze dziennik „Helsingin Sanomat”.

Według fińskiego Instytutu Zdrowia i Dobrobytu w wielu regionach Finlandii liczba dzieci zaszczepionych na odrę, świnkę i różyczkę (szczepionka MMR) spadła poniżej bezpiecznego progu 95 proc. populacji. Dotyczy to ok. 60 gmin na obszarze połowy kraju, w tym kilku największych miast – Helsinek, Turku i Tampere.

Minister ds. rodziny i służb społecznych Annika Saarikko cytowana przez „Helsingin Sanomat” obawia się, że w Finlandii coraz więcej dzieci może być niezaszczepionych, dlatego to zjawisko trzeba powstrzymać.

„Martwię się, że część pracowników służby zdrowia jest nastawiona krytycznie do szczepionek. Dla rodzin, które są niechętne szczepieniom, kluczowe są właśnie informacje, jakie uzyskują w przychodni dla dzieci" 

- podkreśliła Saarikko.

„HS” przypomniał, że w wielu krajach Europy – we Francji, Włoszech oraz krajach Europy Środkowej i Wschodniej - szczepienia są obowiązkowe. Podaje również przykład Włoch (w tym roku ponad 4 tys. zachorowań na odrę), gdzie władze zdecydowały się ostatnio wprowadzić kary finansowe dla rodziców za nieszczepienie dzieci, a także zakaz przyjmowania niezaszczepionych dzieci do przedszkoli i szkół.

Tego lata w Finlandii odnotowano 10 przypadków odry, która rozprzestrzeniła się za pośrednictwem turysty z Włoch. W całej Europie wykrytych zostało w 2017 r. ponad 13 tys. przypadków odry – najwięcej we Włoszech i w Rumunii.

W Finlandii wcześniej dyskutowano nad możliwością pozbawienia rodziców dodatku na dziecko (ok. 100 euro miesięcznie) za brak szczepień, ale pomysł nie został zaakceptowany. Na przeszkodzie stoi fińska konstytucja, która gwarantuje mieszkańcom swobodę wyboru.

Według Anniki Saarikko szczepienia powinny być powszechne, ale nie wierzy ona w pozytywny skutek kar czy środków przymusu.

„Nie jest to najlepszy sposób, ponieważ przymus zawsze może wywołać reakcje przeciwne. Przymusowe szczepienia są możliwe, ale tylko w ekstremalnych sytuacjach, takich jak następstwo bioterroryzmu”

- podkreśla.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

500 zł mandatu za złamanie zakazu wstępu…

MON wysyła pomoc do kujawsko-pomorskiego

Setki imigrantów próbowały dotrzeć do…

11-latek postrzelony z wiatrówki

Nielegalni imigranci zatrzymani w…

Dronem przemycono paczkę do więzienia

Chris Hitchcock/sxc

Dron dostarczył przesyłkę do więzienia w Valence w Francji - podała AFP. Nastąpiło to w czasie, gdy prawie wszyscy więźniowie byli na zewnątrz, poza celami. Strażnicy przejęli latającą maszynę, przesyłki nie udało się odnaleźć.

Do zdarzenia doszło we wtorek po południu, gdy więźniowie przebywali na dziedzińcu nowoczesnego zakładu karnego. Dron pokonał zabezpieczenia z siatki i wylądował wśród więźniów. Jak precyzują źródła AFP, był wyposażony w kamerę i transportował dobrze widoczną paczkę.

Natychmiast podniesiono alarm i nakazano opuszczenie dziedzińca wszystkim więźniom, których przy wyjściu dokładnie przeszukano.

"Odnalezienie zawartości przesyłki okazało się niemożliwe. Osadzeni natychmiast ją przejęli i podali sobie z rąk do rąk" - powiedziały źródła w więziennictwie.

"To pierwszy krok ku bardziej niebezpiecznym rzeczom. Dziś to są bez wątpienia narkotyki. Kolejnym razem to może być broń albo materiały wybuchowe, albo sposób na zbadanie miejsca dzięki kamerze drona z myślą o próbie ucieczki" - dodał anonimowy rozmówca agencji.

Drony już kilkakrotnie wcześniej trafiały do francuskich więzień. W marcu rozbitą latającą maszynę znaleziono w areszcie w Villefranche-sur-Saone w środkowej Francji. W styczniu dron dostarczył dwa telefony komórkowe do więzienia w Annoeulin na północy kraju.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Nadchodzą kolejne burze! IMGW ostrzega

Pazdan na celowniku klubów z Anglii

Sensacyjne odkrycie w Polsce!

Statystyki po długim weekendzie

Usuwanie skutków nawałnic w lasach potrwa…

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl