US Army coraz bliżej laserowej broni

flickr.com

Koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zakończył pracę projektowe, rozwojowe oraz przeprowadził pierwsze udane próby z mobilnym systemem laserowym światłowodowym o mocy 60 kW, który ma trafić do Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych ( US Army).

Wkrótce broń zostanie przekazana do US Army Space and Missile Defense Command/Army Forces Strategic Command w Huntsville na dalsze testy. Laser docelowo zamontowany ma być na mobilnej platformie a służyć będzie między innymi do neutralizowania nadlatujących bezzałogowych statków powietrznych (UAV), ale również do obrony przed pociskami artyleryjskimi oraz rakietami. Pracę jakie Lockheed-Martin prowadzi nad laserem światłowodowego wysokiej energii są finansowane przez Departmentu Obrony Stanów Zjednoczonych z programu Robust Electric Laser Initiative. Broń zaprojektowana przez amerykański koncern działa na zasadzie łączenia wielu wiązek laserowych wytworzonych przez optykę światłowodową w jedną mocną wiązkę. Powoduje to iż możliwe jest uzyskanie skalowalnego systemu laserowego o mocy aż 60 kW. Dr Robert Afzal, który odpowiedzialny jest za projekt tłumaczy: "udało nam się stworzyć wystarczająco lekki i wiarygodny potężny laser, który może być zamontowany na platformach operujących na lądzie w powietrzu i na wodzie. Uważam ponadto, iż zaprezentowana broń jest blisko osiągnięcia maksymalnego fizycznego skupienia wiązki w jednym punkcie". Wprowadzenie broni laserowej do systemu obrony powietrznej nie tylko znacząco zwiększy potencjał obronny, dzięki większej precyzji i szybszej reakcji działania, ale również znacząco ograniczy koszty. Wystrzał z tego rodzaju urządzenia, jest praktycznie bezpłatny, w porównaniu chociażby z systemem Patriot, którego wystrzelenie jednego pocisku kosztuje około 3 milionów dolarów.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Antysemickie ekscesy w Niemczech. Czy Bruksela już potępiła Angelę Merkel?

Angela Merkel, / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere opowiedział się dziś - w związku z falą ekscesów skierowanych przeciwko Żydom i państwu Izrael - za powołaniem pełnomocnika rządu do spraw antysemityzmu. Podczas demonstracji w zeszłym tygodniu palono izraelskie flagi. Tymczasem to na polskich władzach starano się wymusić potępienie rzekomo rasistowskiego Marszu Niepodległości, który 11 listopada odbył się w Warszawie.

Uważam, nie tylko w związku z ostatnimi wybrykami, że należy ustanowić pełnomocnika do spraw antysemityzmu

- powiedział de Maiziere w wywiadzie dla niedzielnego wydania "Bilda" - "Bild am Sonntag" (BamS).

Szef resortu zaznaczył, że utworzenie takiego stanowiska zaproponowała komisja niezależnych ekspertów przy ministerstwie.

Każde antysemickie przestępstwo to o jedno przestępstwo za dużo i ponadto hańba dla naszego kraju

- powiedział polityk CDU.

De Maiziere wyjaśnił, że ma na myśli także wzrastającą liczbę pogardliwych uwag o Żydach, niewybredne dowcipy i dyskryminujące Żydów zachowanie.

Nie można dopuścić do tego, by w Niemczech znów doszło do rozpowszechnienia wrogości wobec Żydów

- zaznaczył minister. De Maiziere powiedział, że policja powinna interweniować, gdy w miejscu publicznym palona jest flaga państwowa jakiegoś kraju.

W zeszłym tygodniu, podczas demonstracji przeciwko decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela, w Berlinie i kilku innych niemieckich miastach doszło do antyżydowskich ekscesów. Uczestnicy demonstracji palili izraelskie flagi i skandowali antyżydowskie i antyizraelskie hasła.

Antysemickie wybryki potępił rząd Niemiec. Rzecznik rządu Steffen Seibert oświadczył:

Podczas demonstracji w czasie weekendu skandowano antysemickie hasła, palono izraelskie flagi, obrażano w sposób haniebny państwo Izrael i Żydów. To powód do wstydu, gdy na ulicach niemieckich miast tak często okazywana jest nienawiść wobec Żydów. Niemcy mają szczególne zobowiązania wobec Izraela i wszystkich osób wyznania mojżeszowego.

Ambasador Izraela w Niemczech Jeremy Issacharoff wezwał niemieckie władze do wydania zakazu publicznego palenia flag państwowych.

Rada Centralna Żydów w Niemczech zaapelowała z kolei do organizacji muzułmańskich o bardziej zdecydowane przeciwstawienie się przejawom antysemityzmu w gminach muzułmańskich. Szef Rady Josef Schuster zwrócił uwagę, że wielu imamów podsyca nastroje antysemickie.

Tymczasem co urządziły lewackie media i tzw. elity brukselskie po warszawskim Marszu Niepodległości?

Wzięło w udział kilkadziesiąt tysięcy osób - dumni Polacy, patrioci, przez lewicowe media nazywani "narodowcami" a nawet "nazistami". Patrząc na zdjęcia publikowane w serwisach społecznościowych trudno uwierzyć w tę propagandę.

- pisała niezalezna.pl.

Czytaj więcej: Lewicowym mediom przeszkadza patriotyzm? Tak kłamali o Marszu Niepodległości

Starano się postawić polskie władze pod pręgierzem ze względu na kilka skandalicznych transparentów. W przypadku Niemiec zapanowała dziwna cisza.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl