Grali kadrowicze Nawałki

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Kamil Wilczek, powołany przed Adama Nawałkę na mecz eliminacji mistrzostw świata z Czarnogórą 26 marca w Podgoricy, zdobył w niedzielę trzy bramki dla Broendby Kopenhaga w spotkaniu ligowym z Lyngby BK (3:2).

29-letni Wilczek hat-tricka skompletował w ciągu 20 minut. W klasyfikacji strzelców polski napastnik z dorobkiem 13 bramek zajmuje trzecie miejsce. Prowadzi jego partner z klubu Fin Teemu Pukki - 16 goli.

W angielskiej ekstraklasie naprzeciwko siebie stanęli dwaj polscy bramkarze. AFC Bournemouth z Arturem Borucem pokonało Swansea City Łukasza Fabiańskiego 2:0. W kadrze narodowej nie ma już Boruca, który niedawno zrezygnował z gry w reprezentacji.

Po czterech kolejkach eliminacji MŚ 2018 Polska prowadzi w grupie E z 10 punktami. Czarnogóra ma o trzy mniej i zajmuje drugie miejsce.Ligowe występy piłkarzy powołanych do kadry na mecz eliminacji MŚ 2018 z Czarnogórą:

bramkarze:
Łukasz Fabiański (Swansea City) - cały mecz z AFC Bournemouth (0:2)
Wojciech Szczęsny (AS Roma) - jego zespół gra w niedzielę wieczorem z US Sassuolo Calcio
Łukasz Skorupski (Empoli) - cały mecz z SSC Napoli (2:3)

obrońcy:
Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua) - rezerwowy w meczu z Juventusem (0:1)
Thiago Cionek (US Palermo) - do 65. minuty w meczu z Udinese (1:4)
Kamil Glik (AS Monaco) - cały mecz z Caen (3:0)
Igor Lewczuk (Girondins Bordeaux) - cały mecz z Montpellier HSC (5:1)
Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund) - cały mecz z FC Ingolstadt 04 (1:0)
Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa) - cały mecz z Lechią Gdańsk (2:1)
Michał Pazdan (Legia Warszawa) - cały mecz z Lechią Gdańsk (2:1)
Maciej Sadlok (Wisła Kraków) - cały mecz z Wisłą Płock (1:1)

pomocnicy:
Jakub Błaszczykowski (VfL Wolfsburg) - cały mecz z SV Darmstadt 98 (1:0)
Kamil Grosicki (Hull City) - od 64. minuty w meczu z Evertonem (0:4)
Grzegorz Krychowiak (Paris Saint-Germain) - jego zespół gra wieczorem z Olympique Lyon
Karol Linetty (Sampdoria Genua) - cały mecz z Juventusem (0:1)
Maciej Rybus (Olympique Lyon) - jego zespół gra wieczorem z Paris Saint-Germain
Paweł Wszołek (Queens Park Rangers) - rezerwowy w meczu z Rotherham United (5:1)
Piotr Zieliński (SSC Napoli) - rezerwowy w meczu z Empoli (3:2)
Damian Dąbrowski (Cracovia) - cały mecz z Koroną Kielce (0:3)
Krzysztof Mączyński (Wisła Kraków) - cały mecz z Wisłą Płock (1:1)
Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk) - poza kadrą z powodu zawieszenia na mecz z Legią (1:2)
Jacek Góralski (Jagiellonia Białystok) - cały mecz z Pogonią Szczecin (0:0)

napastnicy:
Robert Lewandowski (Bayern Monachium) - cały mecz z Borussią Moenchengladbach (1:0)
Arkadiusz Milik (SSC Napoli) - od 83. minuty w meczu z Empoli (3:2)
Łukasz Teodorczyk (RSC Anderlecht) - przerwa w ligowych rozgrywkach w Belgii
Kamil Wilczek (Broendby Kopenhaga) - do 90. minuty i trzy bramki w meczu z Lyngby BK (3:2)
Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Paryż: 40 tys. osób na "Narodowym Marszu dla Życia". Nie zabrakło Klubów Gazety Polskiej

twitter.com/(screenshoot)

40 tys. osób wzięlo udział w manifestacji, która przeszła ulicami Paryża pod hasłem „Zjednoczeni, by bronić życia”. Oprócz uznania praw człowieka w stanie embrionalnym, uczestnicy domagali się także wsparcia dla matek oraz rozwijania ośrodków służących pomocą dla kobiet ciężarnych.

Wśród manifestantów pojawili się przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej Paryż wraz z przewodniczącym Klubu, Andrzejem Wodą. 

Specjalnie dla czytelnikow portalu niezalezna.pl publikujmy relację z tego wydarzenia przygotowaną przez Anitę Zapładkę z KGP w Paryżu.  


"Marsz odbył się dzisiaj, tj. 21 stycznia. Spotkaliśmy się o godz. 14.30 przy Porte Dauphine i maszerowaliśmy aż do Trocadero. Trudno jest nam, jako uczestnikom marszu ocenić, ile tysięcy ludzi brało w nim udział, ale marsz był naprawdę liczny.

Trudno jest nam powiedzieć, czy wspieramy Francuzów, to pewnie przy okazji, ale głównie manifestowaliśmy własne poglądy w obronie życia, które trzeba chronić na każdym etapie jego istnienia.

Już przy wejściu (po obowiązkowym sprawdzeniu toreb i plecaków ze względów bezpieczeństwa) otrzymaliśmy od organizatora plakaty, które - mimo zimna i deszczu - niosło bardzo wiele osób. Głównie była to grafika przedstawiająca dziecko w łonie matki, czemu towarzyszyły różne napisy, takie jak: "To jest moje ciało a nie twój wybór", "Chroń mnie a nie zabijaj"...

#MarchePourLaVie na TT, dosłownie: Marsz dla Życia.

Dzięki flagom i jednolitym pelerynom byliśmy, my Polacy, członkowie Klubu GP Paryż, bardzo rozpoznawalni. Francuzi zaczepiali nas, jako Polaków, niemal non stop. Bili nam brawo, wyznawali, że bardzo im w dzisiejszych czasach brakuje naszego papieża, Jana Pawła II, przy jednej z trybun zostaliśmy na głos wyróżnieni i podziękowano nam, Polakom, za uczestnictwo.

Jednym z największych zaskoczeń był dla nas fakt, jak wielu Francuzów potrafi powiedzieć po polsku (!!!) "Dzień dobry".

Jedna z pań, Francuzek, powiedziała, że niewiele już potrafi powiedzieć po polsku, ale pamięta jeszcze "szczęść Boże". Odpowiedziałam jej, że to nie jest niewiele, to jest bardzo dużo!

Imponującym był udział całych rodzin w tym marszu: matki i ojcowie z dziećmi w wózkach, z dziećmi "na barana" z kilkuletnimi prowadzonymi za rękę. 

Mnie samą zaś wzruszył najbardziej chłopak, bodaj 20-letni, z zespołem Downa. Był sam, spotkałam go zaraz na początku, mókł, więc doradziłam, by założył na głowę kaptur, skoro go ma... Przyszedł wziąć udział w marszu za życiem, za swoim życiem...

Zapadał już zmrok gdy doszliśmy na Trocadero. Marszowi i jego zakończeniu towarzyszyła radość i próby rozgrzewania się tańcem, by się rozgrzać.

Cudowne przeżycie, cudowne i wzmacniające i kolejny raz nie wiem, czy to my wsparliśmy Francuzów czy oni nas. 

Faktem jest, że patrzenie na nich przez pryzmat wypowiedzi francuskich polityków czy mediów jest wielce niesprawiedliwe!"



Widać było ogromne zaangażowanie ludzi, Francuzi jakby się budzili. To optymistyczne

- mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Woda, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.

Co równie ważne, pojawiło się niesamowicie dużo młodych ludzi

- dodaje.

Francuzi nie ukrywali wdzięczności Polakom za wsparcie.

Rozpoznawali nas, mieliśmy na sobie biało-czerwone pelerynki i nieśliśmy klubowe banery, wiele osób podchodziło, aby podziękować za pomoc. Mówili, że "gdyby nie Polska, nie byłoby już Europy". Dziękowaliśmy za tak miłe słowa, ale od razu podkreślaliśmy, że oni także muszą mocniej działać. Przyznawali nam rację

- opowiada nam Andrzej Woda.

Źródło: www.enmarchepourlavie.fr, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl