We wniosku o wotum nieufności PO znalazło się nazwisko tego oficera. To szef WSI

Wikimedia Commons/Cassubia1238, twitter.com

  

Na pewien szczegół z wniosku o wotum nieufności autorstwa PO wobec rządu premier Beaty Szydło zwrócił uwagę publicysta Michał Rachoń z TVP Info. W dokumencie pada nazwisko jednego oficera. To generał Janusz Bojarski, były szef WSI. Kogo więc broni Platforma Obywatelska? 

Gospodarz programu „Woronicza 17” na Twitterze zacytował fragment z wotum nieufności. Wniosek zaprezentowali w piątek w Sejmie szef klubu PO Sławomir Neumann i wiceprzewodniczący Platformy Tomasz Siemoniak. Jednocześnie poinformowali oni, że kandydatem Platformy na nowego premiera jest lider partii Grzegorz Schetyna. Wniosek ma zostać złożony w przyszłym tygodniu, wcześniej PO chce jeszcze porozmawiać o nim z innymi klubami opozycyjnymi.

Minister Macierewicz doprowadził m.in. do tego, że Polak przestał być szefem ważnej instytucji NATO: odwołał do kraju gen. Janusza Bojarskiego, który pełnił funkcję rektora Akademii Obrony NATO w Rzymie

- brzmi jedno ze zdań dokumentu.

Michał Rachoń przytacza jednocześnie fragmenty życiorysu oficera, którego bronią koledzy z PO.

Janusz Bojarski mianowany został w 1997 r. na stanowisko szefa Oddziału Kontaktów Zagranicznych WSI, a następnie szefa Biura Ataszatów Wojskowych WSI. W 2000 został polskim attaché wojskowym, morskim i lotniczym przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie. Był też dyplomatą Ambasady RP w Paryżu. Od 5 listopada 2004 do 6 grudnia 2004 oraz od 14 grudnia 2005 do 1 stycznia 2006 pełnił funkcję szefa Wojskowych Służb Informacyjnych.

W grudniu 2007 został dyrektorem Departamentu Kadr MON. Jako pracownik MON Bojarski blokował pośmiertny awans generalski zamordowanego przez UB kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”.

Od września 2010 roku zajmował stanowisko polskiego przedstawiciela wojskowego przy Komitetach Wojskowych NATO i UE w Brukseli. 10 listopada 2010 Bronisław Komorowski mianował go na stopień generała dywizji. Akademią Obrony Narodowej w Rzymie kierował od 2014 r.

Bojarski został odwołany w październiku ubiegłego roku.

Czytaj też: MON odwołuje szefa Akademii Obrony NATO

Wczoraj Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że wniosek PO o wotum nieufności dla rządu, to „zabawa kosztem Polski”, w której chodzi o rywalizację, kto będzie liderem opozycji. 

W tej odsłonie okazało się, że Grzegorz Schetyna i Platforma ograły Nowoczesną i Ryszarda Petru, bo wcześniej złożyli ten wniosek, wcześniej pokazali swojego kandydata na premiera, w związku z czym Nowoczesna teraz jest w kłopocie, bo musi głosować na Schetynę jako kontrpremiera

- powiedział poseł PiS.

Z kolei dyrektor biura prasowego prezydenckiej kancelarii Marek Magierowski ocenił, że „opozycja idzie na zderzenie ze ścianą”, ponieważ wiadomo, jaki będzie wynik głosowania w Sejmie nad jej wnioskiem.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier rezygnuje, król się waha. Niejasna sytuacja w Belgii

Król Belgii Filip I / By Lars Koopmans - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30289745

  

Belgijski król Filip I nie podjął decyzji, czy zaakceptować prośbę o rezygnację przedstawioną przez premiera kraju Charlesa Michela. Poinformował o tym dziś wieczorem pałac królewski. Media podają, że król prawdopodobnie jutro rozpocznie konsultacje z szefami partii.

Michel ogłosił dziś w belgijskim parlamencie swoją rezygnację. "Podejmuję decyzję o rezygnacji i natychmiast udaję się do króla" - oświadczył. Ogłosił rezygnację, ponieważ - jak argumentował - jego apel o utrzymanie rządu po tym, gdy rządzącą koalicję opuścił Nowy Sojusz Flamandzki, nie spotkał się z poparciem.

Za decyzją o rezygnacji stała groźba przegłosowania wniosku o wotum nieufności dla rządu. Michel powiedział parlamentarzystom, że złoży ją na ręce króla, bo socjaliści i Zieloni przedstawili wniosek o wotum nieufności dla jego mniejszościowego rządu.

Przyczyną kryzysu politycznego w Belgii jest ONZ-owski pakt migracyjny. 8 grudnia koalicję rządzącą w Belgii opuściła największa partia - Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA), protestując przeciw przyjęciu tego paktu. Michel krótko po tym poinformował, że jego rząd będzie teraz funkcjonował jako gabinet mniejszościowy.

Bez N-VA koalicja w 150-osobowym parlamencie ma tylko 52 deputowanych. Wybory są zaplanowane na koniec maja 2019 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl