​Gdańsk czeka na Legię

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Cały Gdańsk czeka na Legię - na Energa Stadion Gdańsk może paść rekord frekwencji w tym sezonie. Hit 26. kolejki Ekstraklasy zobaczy ponad 37 tysięcy widzów. Walczący o obronę tytułu legioniści będą musieli zagrać przy niesprzyjającej im publice bardzo skoncentrowani, mimo że atmosfera w klubie była w ostatnich dniach pogrzebowa.

Jest już pewne, że klub przejmie Dariusz Mioduski, który do tej pory - mimo posiadania większościowego pakietu akcji - pozostawał w cieniu charyzmatycznego prezesa Bogusława Leśnodorskiego. Teraz koalicja Leśnodorski - Wandzel skryje się w cieniu i trudno spodziewać się, by nie było to tematem rozważań piłkarzy, którzy nie wiedzą, czego spodziewać się po nowym rozdaniu na górze. Wszyscy w drużynie zapewniają co prawda, że zostawią sprawy organizacyjne za sobą, ale przeszłość wielokrotnie pokazywała, że nie jest to wcale takie łatwe.

Na szczęście dla Wojskowych, którzy w początkowej fazie rundy rewanżowej głupio potracili punkty, Lechia także wpadła ostatnio w dołek. Ekipa Piotra Nowaka przegrała z Lechem i Ruchem, oddając fotel lidera Jagiellonii Białystok. Przed meczem fani klubu z Trójmiasta mogą cieszyć się z dobrej wiadomości - Milos Krasić podpisał nowy kontrakt i będzie grał w Lechii przez kolejne dwa sezony. - To będzie bardzo ważny i trudny mecz - mówi o niedzielnym spotkaniu Serb. - Nastroje są dobre, bo to taki mecz, jak we Włoszech Juventus - Inter. Każdy piłkarz chce zagrać w takim meczu. Czujemy szacunek do Legii, bo to dobry zespół, ale się nie boimy Legii. To jednak my zagramy na swoim boisku, na którym czujemy się bardzo dobrze. Myślę, że są szanse na to, żebyśmy wygrali to spotkanie - dodaje.

Naprzeciw byłym kolegom w barwach Lechii będą mogli zagrać Dusan Kuciak, Ariel Borysiuk, Jakub Wawrzyniak i Rafał Wolski. To właśnie do Lechii ściągani są ci z zawodników Wojskowych, którzy odbijają się od ściany przy okazji prób podbicia lig zagranicznych. Ciekawie zapowiada się zwłaszcza pojedynek Kuciaka z linią ofensywną mistrzów Polski. Pokonać byłego kolegę będzie się starał Miroslav Radović, który - z konieczności - wyrasta na podstawowego napastnika Legii.

Jacek Magiera będzie mógł już także skorzystać z Michała Kucharczyka, Jakuba Rzeźniczaka i Daniela Chimy Chukwu, którzy wrócili do zespołu po kontuzjach. „Kuchy” może wzmocnić legijne skrzydła, co pozwoli trenerowi urozmaicić taktykę na niedzielne starcie. Wciąż nie mogą za to grać Tomas Necid i Tomasz Jodłowiec.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie dodatek Mazowsze

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zbrojeniowa współpraca Polski i Niemiec

/ mat. 10. BKPanc. / http://10bkpanc.wp.mil.pl/pl/2_4207.html

  

W minionym tygodniu 10. Brygadę Kawalerii Pancernej odwiedziła delegacja żołnierzy z 41. Brygady Zmechanizowanej z Niemiec. Celem spotkania było wzajemne poznanie się kierowniczej kadry, a także zasadniczych celów i zadań dwóch brygad, które już wkrótce rozpoczną oficjalną współpracę.

Spotkanie zostało zorganizowane w związku z przejęciem przez świętoszowską jednostkę odpowiedzialności za Cross Atachment od 34. Brygady Kawalerii Pancernej. Jest to czteroletni cykl szkolenia, którego efektem finalnym ma być przekazanie w podporządkowanie jednostki sojuszniczej batalionu, aby ten wykonywał zadania na jej korzyść. Całość przedsięwzięcia podzielona będzie na kilka zasadniczych etapów. W pierwszej kolejności do partnerskiej jednostki wysyłani będą obserwatorzy, którzy będą uczestniczyć w ćwiczeniach sojuszniczej brygady. Następnie rozpocznie się wspólne szkolenie załóg, plutonów oraz kompanii, a po nim nastąpi przekazanie batalionu w podporządkowanie sojuszników. Będzie to proces złożony, który wymaga dużego zaangażowania obydwu stron - podaje oficjalny portal 10. BKPanc.

Celem majowej wizyty w świętoszowskiej jednostce było wstępne nawiązanie współpracy, która oficjalnie, zgodnie z przyjętymi założeniami, rozpocznie się w grudniu 2018 roku. Wizyta zagranicznej delegacji była doskonałą okazją do omówienia celów, jak również wspólnych oczekiwań, które wkrótce się pojawią. Rozmawiano o szkoleniu oraz zadaniach, które będą stawiane przed żołnierzami polskimi i niemieckimi - czytamy.

Zagraniczni sojuszniczy obejrzeli prezentację o 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej, która miała na celu zapoznanie ich z głównymi zadaniami realizowanymi przez brygadę. Po merytorycznej dyskusji był również czas na wizytę w Sali Tradycji, a tam na przedstawienie historii świętoszowskiej jednostki. Oprócz zapoznania z chlubnymi tradycjami pancernej brygady, żołnierze z Niemiec obserwowali pokaz symulatora strzelań „Śnieżnik”, gdzie chętni mieli również możliwość sprawdzenia swoich umiejętności. Statyczny pokaz sprzętu i wyposażenia będącego na wyposażeniu pododdziałów oraz zapoznanie z bazą szkoleniową, w tym także z symulatorami używanymi w Ośrodku Szkolenia Leopard, wypełniło dalszą część wizyty - czytamy.

Na zakończenie dowódca 10. Brygady Kawalerii Pancernej, generał brygady doktor Dariusz Parylak, wręczył przybyłym gościom pamiątkowe zdjęcia wykonane wcześniej przy czołgach Leopard. Ich celem jest przypominanie o wizycie w świętoszowskiej jednostce, ale także o wzajemnej współpracy, która czeka dwie sojusznicze jednostki przez najbliższe lata - informuje 10. BKPanc. 

W czerwcu kadra kierownicza z 10. Brygady Kawalerii Pancernej pojedzie do Niemiec, gdzie będzie uczestniczyła w tygodniowym seminarium. W jego trakcie zostaną ustalone kolejne szczegóły dotyczące wzajemnej współpracy w ramach Cross Atachment.

Źródło: 10. BKPanc.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl