Adampol – polska osada w Turcji

By I, Bahar101, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2532874

W 1841 roku książę Adam Czartoryski wysłał nad Bosfor mianowanego przez siebie szefa Agencji Głównej Misji Wschodniej, Michała Czajkowskiego, by ten rozpoczął działania mające na celu zmniejszenie wpływów rosyjskich na terenie Turcji. Schronienia upatrywało tam wówczas wielu polskich emigrantów, głównie żołnierzy powstania listopadowego. 19 marca 1842 roku stworzona została wieś Adampol (na cześć księcia Czartoryskiego, a nie jak się popularnie sądzi Adama Mickiewicza), przyczółek polskości nad cieśniną Bosfor.

To wydarzenie było wyjątkowe z jeszcze jednego powodu – polska miejscowość zaistniała  na mapie Europy, kiedy na mapie tej państwo polskie formalnie nie istniało.

Na początku język, jakim posługiwali się mieszkańcy Adampola, był przedziwną mieszanką regionalnych gwar, wynikającą z różnorodnego pochodzenia etnicznego mieszkańców, a także wpływów franciszkanów z Bośni, których do wsi sprowadził Czajkowski. Po założeniu pierwszej polskiej szkoły czysta polszczyzna zaczęła jednoczyć osadników.

Adampol stał się prawdziwym centrum polskiej emigracji. Po odzyskaniu niepodległości o wiosce stało się głośno na terenach Rzeczypospolitej, a wielu jego mieszkańców powróciło do ziemi ojczystej.



W 1933 roku postawiono tu popiersie z polsko-tureckim napisem: „Naszemu Wieszczowi Adamowi Mickiewiczowi w rocznicę zgonu 1855–1933”.

W czasach II wojny światowej władze tureckie zabroniły Polakom obchodów święta 3 Maja i zabrały znajdujący się we wsi sztandar będący dla Polaków relikwią.

Obecnie miejscowość ta nosi nazwę Polonezköy i ma charakter głównie turystyczny. We wsi wciąż zachowały się tradycje polskie oraz staropolskie, na wójta wybiera się Polaka, lecz język polski na terenie Adampola powoli zanika, a Polacy stanowią zaledwie jedną trzecią wszystkich mieszkańców.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niesłychany pokaz arogancji! Beata Morawiec – o tej sędzi na pewno jeszcze usłyszymy

/ fot. youtube.com/ print screen/

– Osoby, które zdecydowały się na kandydowanie do KRS, będą musiały się tłumaczyć nie tylko przed Bogiem i historią, ale też przed ewentualnymi osobami, które będą kwestionowały decyzje podejmowane przez niekonstytucyjną radę – tak uważa szefowa Stowarzyszenia Sędziów Themis, sędzia Beata Morawiec.

Morawiec odnosząc się na antenie RMF FM do wyboru Małgorzaty Gersdorf na przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa, podkreśliła, że jest ona „osobą odpowiedzialną, mądrą”. 

Zdecydowanie uważam, że wie, co robi 
– stwierdziła. 

Bierze pod uwagę to, że musi stać na straży praworządności, a więc musi na siebie wziąć odpowiedzialność jako prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący KRS
– dodała Morawiec.

Pytana o oświadczenie Stowarzyszenia Sędziów Themis, w którym przestrzegano sędziów przed udziałem w procedurze wyboru do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, gdyż organ ten jest powoływany niezgodnie z konstytucją Morawiec odparła, że jest to ostrzeżenie „dla czarnych owiec”.

Normalny, prawdziwy, dobrze wykształcony, logicznie myślący sędzia, nigdy nie zdecyduje się na legitymizowanie swoją osobą organu, który jest niekonstytucyjny. A my wątpliwości co do tego nie mamy
– zaznaczyła sędzia.

Osoby, które zdecydowały się na kandydowanie, biorą odpowiedzialność za to, co robią 
– podkreśliła. 

I same będą musiały się tłumaczyć nie tylko przed Bogiem i historią, ale również przed ewentualnymi osobami, które będą kwestionowały decyzje podejmowane przez niekonstytucyjną Radę" – mówiła Morawiec.

Pytana, czy sama będzie uznawała wyroki sędziów wyłonionych przez nową Krajową Radę Sądownictwa sędzia Morawiec odmówiła złożenia takiej deklaracji.

Będę się nad tym zastanawiała w momencie, kiedy będę musiała taką decyzję podjąć. Mam nadzieję, że nie będę musiała
– powiedziała. Po chwili dodała, że nie będzie takich wyroków uznawała.

Obywatel wreszcie powinien zrozumieć, że to, co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości, to nie jest interes sędziów, tylko interes jego, aby bronić tego, co do tej pory było. To jest demolka praworządności. Tak nie może być, żeby obywatel nie zdawał sobie sprawy, że my nie walczymy o swoje funkcje. My walczymy o jego dobro, o jego bezpieczeństwo w tym kraju, o jego prawa, prawidłowość w egzekwowaniu od niego obowiązków, które na nim ciążą
– podkreśliła sędzia.

Przewodnicząca Themis oceniła też, że wypowiedzi premiera Matusza Morawickiego dla „The Washington Examiner” i w czasie wizyty zagranicznej „były skandaliczne”.

Jeżeli urzędnik państwowy ma wiadomości świadczące o tym, że ktoś jest korumpowany, albo w jakikolwiek inny sposób narusza prawo, ma obowiązek zawiadomić o tym prokuraturę. Jeżeli tego nie robi, popełnia przestępstwo
– oznajmiła Morawiec. Dodała, że stowarzyszenia sędziowskie będą jeszcze analizować wypowiedzi premiera i rozważą dalsze kroki np. zawiadomienie prokuratury.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl