​Dobre wieści dla Polski po szczycie G20. Morawiecki: Jesteśmy w awangardzie

twitter.com/MR_GOV_PL

plk

Kontakt z autorem

– G20 doszło do kompromisu w sprawie wolnego handlu, komunikat po posiedzeniu uwzględnia zarówno interesy krajów, które na nim zyskują, jak i tych, które mają deficyt handlowy – powiedział dziennikarzom podczas powrotu ze spotkaniu G20 w Baden-Baden wicepremier, minister finansów Mateusz Morawiecki.

Wicepremier wziął udział w spotkaniu ministrów finansów i szefów banków centralnych grupy G20, które odbyło się w piątek i sobotę w Baden-Baden w Niemczech.

Morawiecki wyjaśnił, że w ostatecznym kształcie komunikatu nie ma kwestii dekarbonizacji. Podczas dyskusji nad konkluzjami po spotkaniu mocno akcentowane były mechanizmy wolnego handlu, niemniej – jak powiedział – ze względu na opór Amerykanów i na nowej administracji USA, wolny handel został opatrzony w komunikacie wieloma dodatkowymi zastrzeżeniami.

Został właściwie usunięty z pierwszej wersji. To oznacza, że de facto komunikat jest swego rodzaju wypośrodkowaną funkcją interesów zarówno krajów najbardziej otwartych, które na handlu najwięcej zyskują, jak Holandia, Niemcy, Austria, Belgia, z krajami, które od wielu lat mają deficyt w rachunku bieżącym, handlowym jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania 

– powiedział wicepremier.

Ten kompromis udało się osiągnąć, ja myślę, że Polska bardzo dobrze reprezentowała tę linię środka 

– zaznaczył.

Według niego, z komunikatu wynika mocne zalecenie polityki fiskalnej, która promuje wzrost równości, redukcję nierówności oraz społeczne włączanie różnych grup. Ponadto zwrócono uwagę na odpowiedzialny rozwój, czyli taki sposób prowadzenia polityki gospodarczej, który – zdaniem Morawieckiego – proponowany jest przez Polskę.

Wicepremier poinformował, że dyskusja dotyczyła też wymogów kapitałowych i innych mechanizmów, które mają wzmacniać sektor kapitałowy. – Tutaj nasz kraj jest w bardzo bezpiecznej pozycji, ponieważ mamy sektor bankowy mocno skapitalizowany, jesteśmy zgodni z regulacjami europejskimi – zapewnił.

Wyjaśnił, że poziom aktywów w sektorze bankowym wynosi w Polsce ponad 80 proc. PKB, tymczasem są kraje rozwinięte, gdzie jeden kraj ma większe aktywa niż całe PKB danego kraju.

A więc z tego punktu widzenia zarówno parametry płynnościowe, jak i kapitałowe my wypełniamy znakomicie i już dzisiaj jesteśmy – można powiedzieć – w awangardzie 

– podkreślił wicepremier.

Wskazał, że dyskusja podczas spotkania G20 dotyczyła też włączenia do systemu finansowego osób, które są na jego marginesie. – Nasze projekty „cashless i paperless”, czyli Polska bez gotówki i Polska bez papieru szły dokładnie w kierunku tym, który jest ujęty w konkluzjach – powiedział. Według niego przedmiotem dyskusji było także wzmocnienie bezpieczeństwa cybernetycznego; Polska też wpisuje się w ten trend.

Dodał, że kwestią fundamentalną dla Polski, która była poruszana na spotkaniu było unikanie opodatkowania. 

Tutaj Polska, można powiedzieć, jest w szpicy państw, które chcą wymiany informacji, chcą transparentności, chcą zakazu opodatkowania podwójnego, ale również – co padło podczas dyskusji – nie powinno mieć miejsca dla braku opodatkowania. O to walczymy, aby nie było firm, które rozliczają swoje podatki na Seszelach, czy Bermudach płacąc 0,05 proc., a w Polsce wtedy w ogóle nie płacą podatku 

– podkreślił.

Według niego G20 podkreśla wagę automatycznej wymiany danych, transparentności, wypracowania reguł podwójnego opodatkowania ale i mechanizmów, które nie pozwolą uciekać z opodatkowaniem różnym firmom. Zwrócono też uwagę na rolę instytucji rozwojowych.

Morawiecki powiedział, że podczas debaty plenarnej podkreślił, iż Polska jest pierwszym krajem, który trzy miesiące temu wyemitował tzw. zielone obligacje (są przeznaczone na finansowanie inwestycji prośrodowiskowych – red.) warte 750 mln euro.

Wicepremier poinformował, że podczas konferencji rozmawiał z prezesem banku centralnego Chin, dziękując mu za współpracę. 

Jesteśmy pierwszym państwem, które wypuściło obligacje panda w juanie (…), na dobrą sprawę my dzisiaj zarabiamy na tych obligacjach, ponieważ marża jest ujemna po zamianie juana na euro. Prawdopodobnie będziemy robili drugą transzę obligacji w juanie, czyli panda bonds 

– zapowiedział.
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Minister Macierewicz wygrał z Dukaczewskim

Minister Macierewicz wygrał z Dukaczewskim

Są pierwsze umowy na projekty geotermalne!

Są pierwsze umowy na projekty geotermalne!

Dyrektorka TVP 3 Szczecin nie żyje

Dyrektorka TVP 3 Szczecin nie żyje

Radwańska w trzeciej rundzie w Wuhan

Radwańska w trzeciej rundzie w Wuhan

Borussia w ekstazie

Borussia w ekstazie

Nasze dzieci będą pracować w zawodach, które jeszcze nie istnieją

/ pixabay.com

65 proc. dzieci dziś rozpoczynających naukę w przyszłości będzie pracować w zawodach, które jeszcze nie istnieją. Większość będzie związana z technologią, cyfryzacją lub sztuczną inteligencją. Konieczne jest więc podnoszenie kompetencji cyfrowych i edukacja w zakresie nowych technologii oraz ich mądrego wykorzystania. I to nie tylko wśród uczniów, lecz także nauczycieli i wychowawców.

Wyzwania, które stoją przed nami w zakresie podnoszenia kompetencji społeczeństwa, to przede wszystkim edukacja. Zarówno przekazywanie informacji o tym, jak korzystać z technologii, jak i edukacja wykorzystująca te technologie. Istotne jest to, aby nie tylko mówić o tym, jak obsługiwać smartfon. Chodzi o to, aby przekazywać wiedzę w sposób nowoczesny. To oswojenie z technologią od małego i zrozumienie, na czym ona polega – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marek Zagórski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.

Jak wynika z opublikowanego w 2016 roku raportu Światowego Forum Ekonomicznego, 65 proc. dzieci rozpoczynających dziś naukę w szkołach podstawowych będzie w przyszłości pracować w zawodach, których dziś na rynku jeszcze nie ma. Będą one związane głównie z nowymi technologiami, cyfryzacją i sztuczną inteligencją. To wymaga zmian w podstawie nauczania. Od tego roku szkolnego w podstawie programowej najmłodszych klas znalazła się nauka programowania. Przede wszystkim jednak dzieci należy oswoić z technologią: nie tylko zaznajamiać je z urządzeniami, ale też nauczyć ich mądrego wykorzystywania.

Od dawna wiadomo, że niezbędne jest uczenie się przez całe życie. W dobie cyfrowej uczenie to jest jeszcze bardziej potrzebne, a nawet wymagane. Każdy dzień przynosi nowe rozwiązania, pomysły. W biznesie, choćby najmniejszym, jeśli prześpi się jakieś zmiany w ramach danej branży, to może się okazać, że konkurencja już dawno nas wyprzedziła – zaznacza Zagórski.

Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że pracownie komputerowe nie działają we wszystkich szkołach: ma je 88 proc. szkół podstawowych i 73 proc. gimnazjów. Problemem są też kwalifikacje nauczycieli, którzy są często słabiej obeznani z komputerami niż ich podopieczni. Na szkolenia dla pedagogów przeznaczonych ma zostać 124 mln zł.

Do tego wyzwania muszą być przygotowani nauczyciele, rodzice i szkoła. Musi być też baza w postaci dostępu do internetu i wyposażenia w odpowiedni sprzęt – tłumaczy przedstawiciel resortu cyfryzacji. – Potrzebny jest mistrz do tego, aby przekazywać wiedzę. Sposób jej przekazywania może być różny. Chodzi o to, aby oswoić nauczycieli z nowymi technologiami, pokazać im, jakie dają możliwości, aby tę wiedzę lepiej przekazywać.

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Minister Macierewicz wygrał z Dukaczewskim

Marek Dukaczewski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Sąd pozbawił wykonalności tytuł egzekucyjny, który pozwalał Markowi Dukaczewskiemu na ściągnięcie od Antoniego Macierewicza kwoty ponad stu tysięcy złotych. Miały one zostać przeznaczone na zamieszczenie przeprosin w dwóch dziennikach.

Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl, 25 września Sąd Okręgowy w Warszawie, IV Wydział Cywilny ogłosił wyrok w sprawie wniesionej z powództwa Antoniego Macierewicza przeciwko Markowi Dukaczewskiemu o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego w sprawie z dnia 15 czerwca 2015 r.

Sąd uznał powództwo Antoniego Macierewicza i pozbawił wykonalności tytuł egzekucyjny pozwalający Markowi Dukaczewskiemu na ściągnięcie od Antoniego Macierewicza kwoty 102 828 zł przeznaczonej na zamieszczenie przez niego przeprosin w „Rzeczpospolitej” i „Gazecie Wyborczej”.

Sprawa dotyczy zdarzeń sprzed lat. W 2006 r. Antoni Macierewicz, ówczesny wiceminister obrony narodowej i jednocześnie szef Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI, mówił o nieprawidłowościach w służbach wojskowych. Powiedział też, że za nieprawidłowości odpowiada m.in. gen. Dukaczewski, szef WSI w latach 2001-2005.

Dukaczewski oskarżył wtedy Antoniego Macierewicza o zniesławienie i wytoczył procesy cywilny i karny.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl