​Repolonizujmy media

To, że kapitał ma narodowość, powinno być oczywiste dla każdego konserwatysty czy szerzej, człowieka prawicy. Dlatego też zupełnie nie rozumiem oburzenia na szefa Ringier Axel Springer Media AG Marka Dekana, który w liście do polskich pracowników koncernu wskazał, że mają oni wspierać niemieckie interesy polityczne. On w ten sposób pokazał, że w kwestii narodowości kapitału mamy rację. Zamiast więc na niego psioczyć, trzeba mu podziękować. Tak, właśnie podziękować. Mark Dekan bowiem przypomniał, że nie ma powodów, by uważać, iż niemieckie kapitałowo media będą się jakoś szczególnie liczyły z interesami Polski i Polaków. Ich celem jest zarabiać pieniądze i reprezentować interesy Niemiec w naszym kraju. I nie ma w tym nic zaskakującego. Dlatego właśnie w większości krajów zachodnich obowiązują przepisy zakazujące koncentracji własności medialnej w rękach obcych i nakazujące, by większość mediów pozostawała w rękach właścicieli miejscowych. I to samo, w miarę szybko, powinniśmy zrobić my. Zamiast oburzać się na Niemców, że reprezentują interes niemiecki, powinniśmy szybko zatroszczyć się o repolonizację mediów, tak by te reprezentowały interes polski.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Obywatele UB atakują

Szlag mnie niemal trafił. Proszę wybaczyć słownictwo. I tak nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić postępowanie dziczy spod znaku „Obywateli RP” (bardziej pasuje UB), która rzuciła się pod Sejmem na reporterkę TVP Info.

Jeśli Państwo widzieli film, na którym wielki jak tur, przebrany jak ochroniarz z supermarketu i schowany za gęsta brodą i okularami przeciwsłonecznymi osiłek rzuca w twarz drobnej dziennikarce, że „ma do niej mniej szacunku niż do kurwy spod latarni” – rozumiecie doskonale moją złość.

Drobniutka kobieta była lżona i przeganiana ku uciesze garstki koderskich gapiów. Tur nie jest byle kim – w Internecie chwali się, że był w najbliższej ochronie Bronisława Komorowskiego. Znamy i obserwujemy od miesięcy kolejne podrygi Kasprzaka, Kijowskiego, Obywateli RP, KOD, osiłków udających brygady szturmowe agresywnie i histerycznie nastawionych krzykaczy obu płci.

Traktowaliśmy ich przez jakiś czas jako koloryt demokracji. Wszak Czytelnicy „Gazety Polskiej” także protestowali przeciwko poczynaniom rządu PO i PSL, uczestniczą w miesięcznicach czy lokalnych protestach wszelkiej maści. Teraz otrzymałem ostateczny dowód, że tego nie da się porównać. Nigdy nie spotkałem się z takim zachowaniem ze strony uczestników „naszych” demonstracji. Żaden, nawet najbardziej zdenerwowany na kłamstwa mediów głównego nurtu choćby w sprawie Smoleńska nie rzucał się pod samochody, nikt nie atakował przedmiotami kolumn samochodów Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego. Nikt nigdy nie lżył kobiet, nikogo nie pobito. Mimo to odsądzano kluby „Gazety Polskiej” i obóz niepodległościowy od czci i wiary. Tymczasem obserwując to, co wyprawiają „Obywatele UB”, widząc przyzwolenie na to ze strony mediów i polityków opozycji, powtarzam – szlag mnie trafia. I z jednej strony cieszę się, że etap reporterki miejskiej mam już za sobą, bo chyba trudno byłoby utrzymać nerwy na wodzy, widząc podobne zachowania. Z drugiej – ile jeszcze będzie trwać przyzwolenie na takie traktowanie ludzi przez tę swołocz? I jak się to skończy? 
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl