24. forum gospodarcze w mieście Kopernika

Karolina Osmańska - Praca własna; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en

W Toruniu zakończyła się kolejna edycja Welconomy Forum - corocznego forum gospodarczego, które w przyszłym roku odbędzie się po raz 25.

-W tym roku skupimy się na Unii Europejskiej. Zastanowimy się, jaki wpływ na gospodarkę globalną mają zmiany zachodzące we Wspólnocie Europejskiej. Nie zapomnimy oczywiście o naszej ojczyźnie, o jej rosnącym potencjale, który należy jednak umiejętnie wykorzystać. Naszym celem jest zgromadzenie w jednym miejscu przedstawicieli świata polityki, biznesu i nauki tak, aby mieli szanse podzielić się swoimi przemyśleniami i pomysłami. - tak lapidarnie naszkicował program tegorocznej edycji Welconomy jej główny organizator, Jacek Janiszewski przewodniczący Rady Programowej Stowarzyszenia Integracja i Współpraca.

Pomoc dla małych przedsiębiorstw

Na temat sytuacji gospodarczej w kontekście Brexitu mówił podczas sesji inauguracyjnej wicepremier, minister nauki, Jarosław Gowin. - Ta nowa sytuacja, w której wkrótce znajdą się kraje Unii Europejskiej, w tym także Polska, skłania do przywiązywania jeszcze większej wagi do rozwoju gospodarczego naszego kraju. Musimy położyć szczególny nacisk na konkurencyjność. Nasze państwo chce m.in. w sposób przemyślany pomagać sektorowi MŚP, w tym mikroprzedsiębiorstwom, np. poprzez zmniejszanie liczby rozmaitych regulacji biurokratycznych - mówił wicepremier. Ogłosił też obietnicę corocznego zmniejszania wydatków na administrację państwową. - Pozwoli to, również dzięki państwowym funduszom typu venture-capital, przeznaczać na kapitał dla start-upów i małych przedsiębiorstw ok. 4,5 mld zł do 2020 r. - dodał Gowin. Wyraził również przekonanie, że przynajmniej część spośród Polaków, którzy wyjechali do Wlk. Brytanii, powróci do kraju. - To ludzie bardzo przedsiębiorczy. Tylko w 2015 r. założyli na wyspach brytyjskich 22 tys. firm, tj. zaledwie o 8 tysięcy mniej niż w tym samym czasie powstało w Polsce.

Występujący w kolejnej debacie, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, zapowiedział, że w najbliższych miesiącach, Polska będzie walczyć o zapewnienie równych warunków korzystania przez nasz kraj z unijnej Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2020-2026. Chodzi m.in. o zrównanie wysokości dopłat dla rolników z wszystkich krajów unijnych.

W Toruniu dyskutowano także na temat roli przemysłu obronnego w rozwoju naszej gospodarki. W obecnym roku ma rozpocząć się realizacja kilku najważniejszych i najbardziej kosztownych programów modernizacji Sił Zbrojnych RP, których wartość może wynieść kilkadziesiąt mld zł. Modernizacja polskiej armii może więc stać się ważnym impulsem dla gospodarki.

- Polska musi nadrabiać opóźnienia w modernizacji sprzętu wojskowego. Powinniśmy dążyć do jak najszerszego pozyskiwania nowych technologii zwłaszcza od producentów z krajów unijnych w ramach tzw. zobowiązań offsetowych - podkreślał Krzysztof Krystowski, z kierownictwa włoskiego koncernu Leonardo, właściciela m.in. PZL-Świdnik.

Brexit - szanse i zagrożenia

Polski menedżer mówił też o wyzwaniach dla naszej gospodarki w związku z Brexitem. - Gdyby okazało się, że Wlk. Brytania wybierze jego łagodniejszy wariant i pójdzie drogą Norwegii czy Szwajcarii, nie powinno to okazać się szkodliwe. Tym bardziej, że kraj ten pozostaje przecież w NATO. Sytuacja mogłaby jednak ulec pogorszeniu, gdyby Londyn wybrał twardy wariant Brexitu - dodał Krystowski.

Według Marka Cywińskiego, prezesa Kapsch Telematics Services, Brexit może okazać się szansą dla unijnych gospodarek, w tym polskiej. - Być może dzięki temu uda się przyciągnąć do Polski zagranicznych inwestorów, którzy dotąd rozwijali działalność w Wlk. Brytanii - zastanawiał się Cywiński.

Terroryzm

Jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej Europy i świata jest także niemalejące zagrożenie atakami terrorystycznymi. Wpływają one nie tylko na bezpieczeństwo poszczególnych krajów czy regionów. Według Beniamina Krasickiego, prezesa firmy ochroniarskiej City Security, mają także wpływ na gospodarkę, uderzając np. w przemysł turystyczny, hotelarstwo czy w działalność linii lotniczych w krajach, w których turystyka  odgrywa szczególnie ważną rolę w gospodarce. - Aby odnosić sukcesy w walce z terroryzmem trzeba odpowiednio edukować całe społeczeństwa, także poprzez zachęty do współdziałania z odpowiednimi służbami - zaznaczył Krasicki.

Na temat znaczenia nowoczesnych technologii stosowanych w naszym przemyśle, m.in. dla zwiększania jego możliwości eksportowych, mówił m.in. Juliusz Bolek, prezes spółki LZMO, producenta ceramicznych wkładów kominowych. Są one sprzedawane do Niemiec, Austrii, Belgii i Chorwacji. - Wymagało to wcześniejszego uzyskania stosownych certyfikatów jakości, co było szczególnie trudne i długotrwałe na wymagającym rynku niemieckim - podkreślił Bolek.

Wśród licznych tematów poruszanych w Toruniu znalazła się także edukacja dzieci i młodzieży. Dyskutowano o przyczynach angażowania się w tego typu działalność dużych firm. - Uznaliśmy, że świadomy, także młody konsument, trudniej ulega nawykom złego odżywiania się, prowadzących do otyłości - mówiła Anetta Rutkowska-Jaworska z Jeronimo Martins Polska. - Wraz z Instytutem Żywności i Żywienia oraz Polskim Towarzystwem Dietetyki przeprowadziliśmy w części sklepów Biedronki dyżury dietetyków, którzy informowali klientów o składzie poszczególnych produktów i ich wartości kalorycznej.

Patronat medialny tegorocznej edycji Welconomy in Toruń sprawowała Gazeta Polska, Gazeta Polska Codziennie i Niezależna.pl.
Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Paryż: 40 tys. osób na "Narodowym Marszu dla Życia". Nie zabrakło Klubów Gazety Polskiej

twitter.com/(screenshoot)

40 tys. osób wzięlo udział w manifestacji, która przeszła ulicami Paryża pod hasłem „Zjednoczeni, by bronić życia”. Oprócz uznania praw człowieka w stanie embrionalnym, uczestnicy domagali się także wsparcia dla matek oraz rozwijania ośrodków służących pomocą dla kobiet ciężarnych.

Wśród manifestantów pojawili się przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej Paryż wraz z przewodniczącym Klubu, Andrzejem Wodą. 

Specjalnie dla czytelnikow portalu niezalezna.pl publikujmy relację z tego wydarzenia przygotowaną przez Anitę Zapładkę z KGP w Paryżu.  


"Marsz odbył się dzisiaj, tj. 21 stycznia. Spotkaliśmy się o godz. 14.30 przy Porte Dauphine i maszerowaliśmy aż do Trocadero. Trudno jest nam, jako uczestnikom marszu ocenić, ile tysięcy ludzi brało w nim udział, ale marsz był naprawdę liczny.

Trudno jest nam powiedzieć, czy wspieramy Francuzów, to pewnie przy okazji, ale głównie manifestowaliśmy własne poglądy w obronie życia, które trzeba chronić na każdym etapie jego istnienia.

Już przy wejściu (po obowiązkowym sprawdzeniu toreb i plecaków ze względów bezpieczeństwa) otrzymaliśmy od organizatora plakaty, które - mimo zimna i deszczu - niosło bardzo wiele osób. Głównie była to grafika przedstawiająca dziecko w łonie matki, czemu towarzyszyły różne napisy, takie jak: "To jest moje ciało a nie twój wybór", "Chroń mnie a nie zabijaj"...

#MarchePourLaVie na TT, dosłownie: Marsz dla Życia.

Dzięki flagom i jednolitym pelerynom byliśmy, my Polacy, członkowie Klubu GP Paryż, bardzo rozpoznawalni. Francuzi zaczepiali nas, jako Polaków, niemal non stop. Bili nam brawo, wyznawali, że bardzo im w dzisiejszych czasach brakuje naszego papieża, Jana Pawła II, przy jednej z trybun zostaliśmy na głos wyróżnieni i podziękowano nam, Polakom, za uczestnictwo.

Jednym z największych zaskoczeń był dla nas fakt, jak wielu Francuzów potrafi powiedzieć po polsku (!!!) "Dzień dobry".

Jedna z pań, Francuzek, powiedziała, że niewiele już potrafi powiedzieć po polsku, ale pamięta jeszcze "szczęść Boże". Odpowiedziałam jej, że to nie jest niewiele, to jest bardzo dużo!

Imponującym był udział całych rodzin w tym marszu: matki i ojcowie z dziećmi w wózkach, z dziećmi "na barana" z kilkuletnimi prowadzonymi za rękę. 

Mnie samą zaś wzruszył najbardziej chłopak, bodaj 20-letni, z zespołem Downa. Był sam, spotkałam go zaraz na początku, mókł, więc doradziłam, by założył na głowę kaptur, skoro go ma... Przyszedł wziąć udział w marszu za życiem, za swoim życiem...

Zapadał już zmrok gdy doszliśmy na Trocadero. Marszowi i jego zakończeniu towarzyszyła radość i próby rozgrzewania się tańcem, by się rozgrzać.

Cudowne przeżycie, cudowne i wzmacniające i kolejny raz nie wiem, czy to my wsparliśmy Francuzów czy oni nas. 

Faktem jest, że patrzenie na nich przez pryzmat wypowiedzi francuskich polityków czy mediów jest wielce niesprawiedliwe!"



Widać było ogromne zaangażowanie ludzi, Francuzi jakby się budzili. To optymistyczne

- mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Woda, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.

Co równie ważne, pojawiło się niesamowicie dużo młodych ludzi

- dodaje.

Francuzi nie ukrywali wdzięczności Polakom za wsparcie.

Rozpoznawali nas, mieliśmy na sobie biało-czerwone pelerynki i nieśliśmy klubowe banery, wiele osób podchodziło, aby podziękować za pomoc. Mówili, że "gdyby nie Polska, nie byłoby już Europy". Dziękowaliśmy za tak miłe słowa, ale od razu podkreślaliśmy, że oni także muszą mocniej działać. Przyznawali nam rację

- opowiada nam Andrzej Woda.

Źródło: www.enmarchepourlavie.fr, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl