niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
23 maja 2017

Polska narciarka w śpiączce po upadku na treningu

Dodano: 17.03.2017 [11:41]
Polska narciarka w śpiączce po upadku na treningu - niezalezna.pl
foto: Facebook/Karolina Riemen Żerebecka
Karolina Riemen-Żerebecka (AZS AWF Katowice) uległa wypadkowi na treningu skicrossu przed mistrzostwami świata w narciarstwie dowolnym w hiszpańskiej Sierra Nevadzie. 28-latka przebywa w szpitalu w Grenadzie. Ma uraz głowy i utrzymywana jest w stanie śpiączki farmakologicznej.

Jej stan lekarze określają jako ciężki, ale stabilny. Na miejscu jest mąż zawodniczki  Na razie nic więcej nie mogę przekazać. Za wcześnie też mówić o tym, czy zostanie przetransportowana do Polski - poinformował rzecznik prasowy dwukrotnej olimpijki, Jacek Będkowski. 

Po upadku na czwartkowym treningu Riemen- Żerebecka została przetransportowana do szpitala helikopterem.

Z jej występem w Sierra Nevadzie związane były spore nadzieje, gdyż od lat należy do światowej czołówki. W igrzyskach w Vancouver (2010) zajęła 16. miejsce, a w Soczi (2014) - 15. W mistrzostwach globu była szósta w 2011 roku, dziesiąta w 2013 i dwunasta dwa lata temu. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2016/17 uplasowała się na ósmej pozycji. - podaje rmf24.pl.
Autor: Źródło: , ,
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Kto guza szuka - znajdzie !!!

Tylko jej nie ruszajcie! Nie ciągnijcie do Polski na siłę.

Ale o co chodzi?
Skicross to najbardziej idiotyczna konkurencja narciarska. Brutalna bardziej niż MMA. Kto to uprawia, zakłada, że albo zabije konkurentów, albo przegra.
Niestety na tych narciarskich bandytach wzoruje się coraz więcej zwykłych narcoarzy (zazwyczaj młodych) na normalnych stokach.
Skicross jest bardzo promowany przez producentów legalnych dopalaczy, nazywanych dla niepoznaki "napojami energetyzującymi". Ale musi być adrenalina i krwawe smugi na stoku.
Niech los tej kobiety będzie przestrogą dla narciarskich fanatyków!

sceptyk

" Ale o co chodzi?
Skicross to najbardziej idiotyczna konkurencja narciarska. Brutalna bardziej niż MMA. Kto to uprawia, zakłada, że albo zabije konkurentów, albo przegra.
Niestety na tych narciarskich bandytach wzoruje się coraz więcej zwykłych narcoarzy (zazwyczaj młodych) na normalnych stokach.
Skicross jest bardzo promowany przez producentów legalnych dopalaczy, nazywanych dla niepoznaki "napojami energetyzującymi". Ale musi być adrenalina i krwawe smugi na stoku.
Niech los tej kobiety będzie przestrogą dla narciarskich fanatyków!"

Nie jestes sceptykiem jestes idiota!

Jak bedziesz jezdzil na natach tak jak ja jezdze to porozmawiamy.

A jezdzilem z najlepszymi:
ALUSIEM (Andrzejem) Bachleda, Spider Sabich, Hernri Duvillard, Jean Claud Killy...

Tak ze nie piepsz glupot!

Chyba się ciebie czasy pomylili! Killy i Jędruś Bachleda, to jak ojciec z synem.
Więc jak jeżdziłeś z jednym i drugim, to dzisiaj masz tak circa 80 lat.
Jeżeli jeżdzisz na nartach tak jak piszesz, to pewnie jesteś właśnie jednym z tych narciarskich bandytów, którzy powodują wypadki na stokach.
Nie pisz farmazonów ceprze, bo w czasach Killy, a nawet Ałusia Bachledy, to jazda skicrossowa nie była możliwa z najprostszego powodu: NIE BYŁO RATRAKÓW przygotowujących trasy. A jak sobie pojeżdziłeś z Killy, znaczy pewnie jechałeś z nim na wyciągu, to twoje prawnuki rzygają twoimi egzaltowanymi opowieściami, durniu.

Eee! Popiepszony chwalipięta. Ćwicz raczej dyktanda

to co ty nie lubisz ty uważasz za idiotyczne a zresztą artykuł jest o młodej dziewczynie która miała ciężki wypadek a nie twoje mądrości

Miała ciężki wypadek na własne zyczenie.
Niestety tysiące usiłują naśladować takich durniów na stokach, na których jeżdżą dzieci, i również ludzie mniej sprawni.
Mój przyjaciel przelżał pół roku w szpitalu z połamanymi żebrami i kontuzją kręgosłupa, rozjechany przez takiego szalonego "skikrosowca", który nie zważał, że nie jest na trasie w towarzystwie podobnych sobie idiotów.
Nie życzę tej kobiecie cierpień, ale może się opamięta! Zarówno ona, jak i ci idioci, którzy ten durny sport finansują!

Ciekawostka dla kibicow skokow.Norweski skoczek Joachim Aune
(23 l.)w Pochaze Swiata od niedawna.Cierpi na:Gluchy na jedno ucho,ma chorobe zabuzenia balansu,wirus nerwu rownowagi,chrobe Meniere,a,Tinnitus(szum w uszach) I on skacze nawet dosc dobrze!Prosze nie krytykowac takich ludzi co lubia troche wiecej adrenaliny anizeli siedziec na kanapie z puszka piwa.

A niech sobie chorują nawet na astmę, jak wszyscy norwescy narciarze! Tylko niech nie promują bandyckiego zachowania na stokach dla zwykłych narciarzy!
A skicross dokładnie taki bandytyzm promuje!

Jak nie nadążasz łamago i nie ogarniasz otoczenia, to z drogi!

Ot i podsumowanie dyskusji.
Obiecuję ci misiu, że każdego skicrossowca potraktuję na toku tak, jak na to zasługuje. A jestem ze starej szkoły, która nie pęka przed zarozumiałą żulią i smarkaterią.
I parę sztuczek znam.
Więc ZAWSZE miej kask na zakutym łbie, i ubezpieczenie na lot śmigłowcm do szpitala.

Trzymamy kciuki, pomodlimy się za Pani zdrowie. Będzie dobrze. jest młoda i silna.

Ludzie niepotrzebnie...

... szukają wyzwań. Właśnie szukają, bo one nie pojawiają się same i nie wymagają rozwiązania, ponieważ zagrażają bezpieczeństwu lub życiu. To tak jakby poszukiwać guza na siłę. Bez większego sensu sprawdzają własny organizm i... tak naprawdę igrają z życiem i zdrowiem. Sprawdzają nie tylko siebie ale sprawdzają za każdym razem... Boga. Z rozmysłem wystawiając się na zagrożenia liczą, że i tym razem się uda. Często widzę prawie dzieci stające na skoczni i czyniące znak krzyża przed oddaniem skoku. Pytam wtedy w myślach -Synku dlaczego to robisz? Jesteś zdrowy, młody, sprawny i tak ryzykujesz? świadomie tak wybierasz i za każdym razem liczysz, że Bóg i tym razem cię ocali... Czy jesteś stworzony do latania bez skrzydeł?

widzisz synku, taki sposób myślenia cechuje ludzi o małej ciekawości świata i jeszcze mniejszej wyobraźni, którzy spędzą życie na tapczanie narzekając i wybrzydzając. Należy takich ludzi unikać.

Właśnie dlatego...

... Szanowny "Młocie na Idiotów" nie przyjaźnię się z Tobą. Taka ciekawość świata nie sprzyja bowiem głębszej refleksji. Najpiękniejsza jest ciekawość dzieci, bo jest naturalna i rozwija dojrzałość na każdym poziomie. Twojej wyobraźni nie starcza nawet na to, by zabierając głos nie wyjść na gbura. Chyba jesteś jeszcze za mało ciekawy świata.

człowieku, to ty jesteś chamem i gburem. Młoda kobieta jest w śpiączce po wypadku a ty jak zwykle Polacy-Smutniacy pieprzysz głodne kawałki o bezpieczeństwie siedzenia u mamy za piecem albo na tapczanie. I tak niestety jest zawsze u Polaków, tak było jak Olek Doba płynął w poprzek Atlantyku, zawsze te biadolenie, narzekanie i "wyponiszczanie" jakie to niepotrzebne, niebezpieczne i w ogóle. Zawsze to samo, przy okazji każdego sukcesu czy tragedi polskich alpinistów na Ł-onecie, Wybiórczej i tutaj niestety, "jak wyście skarleli!", że sparafrazuje wypowiedź Barbary Niechcic z "Nocy i Dni".
Pani Karolinie życzę powrotu do zdrowia i jej sportowej pasji a tobie życzę aby twoje dzieci, wnuki wyrosły na alpinistów, żeglarzy, kajakarzy tudzież innych sportowców ekstremalnych.

dawno temu w czasach mojej młodości podczas mszy śpiewano taką pieśń: "Gdy szukasz Boga..." Teraz pewnie tego nie śpiewają, a szkoda, zastanów się na słowami tej pieśni. Jak już w końcu wstaniesz z tapczanu to cokolwiek zrobisz to będzie to przedstawiało jakieś ryzyko, wyjście z domu, pójście do pracy, szkoły, na zakupy. Siedź w domu może, co? Natomiast gburem to jesteś sam, bo przy okazji tragicznego wypadku polskiej zawodniczki odstawiasz focha na temat zalet tapczanowego stylu życia. Tyle.

Bóg stworzył człowieka tak, aby umiał sobie radzić z niebezpieczeństwami. Człowiek wyeliminował większość z nich ale wewnętrzne pragnienie zmagania zostało. Siedzenie przez całe życie na kanapie nie jest ani zdrowe ani zgodne z wolą Boga. Wiem, bo sam sporo go przesiedziałem.

"... aby umiał sobie radzić z niebezpieczeństwami."

Gnuśność, rozmemłanie też mi się nie podobają. Ja piszę o ryzykowaniu życiem i zdrowiem po to tylko, aby zaimponować, wzbudzić zachwyt, być lepszym niż reszta. Zamiast szanować swoje ciało i mądrze o nie dbać, bo to prezent od Boga na całe życie, wystawia się je dla błahostki na uszkodzenie i zniszczenie. Tu nie ma potrzeby obrony przed zagrożeniami, tu
świadomie... wybiera się zagrożenie.

Piękne słowa.
Niech Pan Bóg ma Ją w opiece.

A mówią, że sport to zdrowie ....

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl