Gigantyczna afera w Renault? Chodzi o spaliny

Norbert Aepli, Switzerland/creativecommons.org/licenses/by/4.0/deed.en

Od ponad 25 lat we francuskim koncernie Renault istnieją za wiedzą szefostwa aż od poziomu prezesa zarządu praktyki, których celem jest zafałszowanie wyników testów spalin - podała w środę AFP, powołując się na raport służb podległych ministerstwu gospodarki.

Z raportu wynika, że koncern opracował oprogramowanie pozwalające na fałszowanie wyników badań, tak by były one zgodne z obowiązującymi standardami środowiskowymi. Dotyczy to niektórych modeli silników Diesla, jak i benzynowych.

Raport koncentruje się na ostatnich modelach aut, podlegających normom Euro 5 i Euro 6. Ale - opierając się na zeznaniach byłego pracownika koncernu, zatrudnionego do 1997 roku - podano, że tego rodzaju praktyki istniały już w latach 90. Chodzi o wyposażenie samochodów w system wykrywania, że są on poddawane testom homologacyjnym. W takim przypadku układ elektroniczny zmieniał pracę silnika, ograniczając zawartość toksycznych substancji w spalinach. 

Według rozmówcy cytowanego w raporcie Dyrekcji Generalnej Konkurencji, Konsumentów i Walki z Oszustwami resortu gospodarki, w ten sposób manipulowano pomiarem spalin już w modelu Clio pierwszej generacji, wypuszczonym na rynek w 1990 roku. 

W raporcie napisano, że o tych praktykach wie cała hierarchia kierownicza koncernu łącznie z prezesem zarządu Carlosem Ghosnem, który "ponosi odpowiedzialność". 

Koncern Renault podał w środę w komunikacie, że "żadna z jego służb nie złamała reguł europejskich ani krajowych odnośnie do homologacji pojazdów". Pojazdy Renault nie są wyposażone w oprogramowanie fałszujące dane o emisji zanieczyszczeń - podkreślono.



 
Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tillerson dobitnie o Rosji. To ten kraj ponosi odpowiedzialność za użycie broni chemicznej w Syrii

/ wikipedia.org/Domena publiczna

Amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson oświadczył, że ostatecznie to Rosja "ponosi odpowiedzialność" za ataki z użyciem broni chemicznej w Syrii. Zaznaczył, że reżim Baszara el-Asada prawdopodobnie wciąż dopuszcza się takich zbrodni.

Tylko wczoraj więcej niż 20 cywilów, głównie dzieci, ucierpiało najprawdopodobniej na skutek ataku z użyciem chloru" we Wschodniej Gucie - powiedział Tillerson.

Podkreślił, że rząd w Damaszku "prawdopodobnie kontynuuje używanie broni chemicznej przeciwko Syryjczykom".

Ktokolwiek przeprowadził ataki, ostatecznie to Rosja "ponosi odpowiedzialność" zarówno za "ofiary we Wschodniej Gucie", jak i "niezliczonych Syryjczyków, których zaatakowano bronią chemiczną od rozpoczęcia rosyjskiej interwencji (w Syrii) – dodał amerykański sekretarz stanu.

Tillerson zaznaczył, że Moskwa nie przestrzega porozumienia z USA z 2013 roku dotyczącego likwidacji broni chemicznej w Syrii oraz pomaga rządowi w Damaszku łamać Konwencję o zakazie broni chemicznej (CWC).

Amerykański szef dyplomacji wezwał również Rosję do "zaprzestania wetowania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie pociągnięcia do odpowiedzialności winnych ataków chemicznych" w Syrii. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tillerson przyjeżdża do Polski. „Wybór Warszawy nie jest przypadkowy”

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl