niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
23 maja 2017

Poszukiwania grobów żołnierzy zamordowanych przez bezpiekę

Dodano: 15.03.2017 [20:08]
Poszukiwania grobów żołnierzy zamordowanych przez bezpiekę - niezalezna.pl
foto: Na zdjęciu: Henryk Flame po amnestii w 1947 r.; commons.wikimedia.org
Jeszcze w tym roku IPN może rozpocząć poszukiwania na Śląsku Cieszyńskim szczątków zgładzonych w 1946 r. przez komunistów żołnierzy Narodowej Organizacji Wojskowej i Narodowych Sił Zbrojnych – dowiedziała się w środę PAP w katowickim oddziale Instytutu.

- Będziemy szukali w miejscach najlepiej opracowanych, najpewniejszych; tam, gdzie spodziewamy się znaleźć szczątki naszych bohaterów - powiedział Adam Kondracki z oddziałowego Biuro Poszukiwań i Identyfikacji w Katowicach.

Jak dodał, najbardziej prawdopodobne miejsca poszukiwań to las w miejscowości Ogrodzona nieopodal Cieszyna, a także jedno z wielu domniemanych miejsc chowania ofiar w Bielsku-Białej.

Ostatecznie wskaże je wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk

- dodał Kondracki.

Aleksandra Namysło w artykule o pochówkach ofiar UB, opublikowanym w 2002 r. przez IPN wymieniła kilka miejsc w Bielsku-Białej i okolicy, w których mogą spoczywać ofiary komunistów, w tym przede wszystkim żołnierzy NSZ ze zgrupowania Henryka Flamego „Bartka” oraz żołnierzy NOW. Wymieniła m.in. teren za budynkiem, który zajmował po wojnie Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Bielsku. Według świadków, ubecy mieli tam zakopać ciało żołnierza „Bartka”, sierż. Edwarda Michalika ps. „Kanar”. Może tam spoczywać także związany z oddziałem Flamego Karol Czorny, zamordowany w listopadzie 1945 r.

Namysło wymienia inne miejsca. Są to m.in. podwórze budynku UBP w Białej oraz park nad rzeką Białą. Badacz losów żołnierzy „Bartka” Bogdan Ścibut wskazał także teren obecnego szpitala pediatrycznego w Bielsku-Białej, który służył niegdyś jako koszary. Ciała ośmiu żołnierzy miały zostać pochowane na śmietniku. Istnieje przypuszczenie, że podkomendni „Bartka” spoczywają w rejonie Cieszyna, m.in. w niewielkim parku naprzeciw dawnej siedziby UBP.

W Ogrodzonej mogą spoczywać żołnierze NOW. Organizacja funkcjonowała na terenie od Wadowic po Cieszyn. Na Śląsku Cieszyńskim działało pięć obwodów. Jednym z nich był „Wędrowiec” pod dowództwem Pawła Heczki. Oddział ten został zlikwidowany przez siły bezpieczeństwa w lipcu 1946 r. Sześciu żołnierzy zginęło w obławie w gajówce w Kiczycach. Pozostali, którzy zdołali wówczas umknąć, byli sukcesywnie wyłapywani. Latem 1946 r. przed sądem doraźnym stanęło 26 członków „Wędrowca”. Sześciu, w tym Heczkę, skazano na śmierć. Wyrok wykonano.

Henryk Flame po przegranej wojnie obronnej w 1939 r. wrócił w rodzinne strony i zaangażował się w konspirację. Jego organizacja współpracowała z AK. W październiku 1944 r. został zaprzysiężony w NSZ. W 1945 r. po wkroczeniu Armii Czerwonej ujawnił się wraz z oddziałem i wstąpił wraz z podkomendnymi do milicji. Realizował w niej rozkazy dowództwa NSZ i gromadził broń. Zagrożony aresztowaniem wiosną 1945 r. schronił się w lesie. Jego liczący kilkuset żołnierzy i podobną liczbę współpracowników oddział stoczył wiele walk z UB i KBW.

Od lipca 1946 r. w oddziale działali agenci bezpieki, którzy we wrześniu zorganizowali fikcyjny przerzut części zgrupowania na Zachód. Według ustaleń IPN żołnierzy „Bartka” przewieziono na Opolszczyznę w trzech transportach. Badacze podają różne liczby żołnierzy, którzy zostali wówczas zamordowani przez UB: od 90 osób, przez ok. 150, po 200. Liczbę tę będzie można zweryfikować, gdy uda się odnaleźć miejsca pogrzebania szczątków wszystkich partyzantów, ekshumować je i policzyć.

Gdy agenci bezpieki organizowali fikcyjny przerzut oddziału na Zachód, Flame zlecił nadzór nad operacją swemu zastępcy, Janowi Przewoźnikowi „Rysiowi”. Został on zamordowany przez ubowców 7 września 1946 r. „Bartek” przeszedł w tym czasie operację nogi - miał ranę postrzałową. Wobec braku kontaktu z „Rysiem” zbiegł śledzącym go ubowcom i wrócił w góry. Po ogłoszeniu amnestii Flame ujawnił się w marcu 1947 r. 1 grudnia został zastrzelony przez milicjanta w Zabrzegu koło Czechowic-Dziedzic.

W ub.r. zespół prof. Krzysztofa Szwagrzyka odnalazł w Starym Grodkowie na Opolszczyźnie szczątki zamordowanych żołnierzy „Bartka”. W listopadzie wiceszef IPN wyraził nadzieję, że w 2017 r. będzie mógł podać pierwsze nazwiska bohaterów. 
Autor: Źródło:
DZIAŁ: ,
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Wiem, gdzie byli pochowani pomordowani przez bezpiekę (tam działał płk Mazguła), pamiętam innych świadków, potrafię wskazać miejsce, skąd pomordowanych w latach 70 u.w. usunięto (miejsce znacznie zmienione, nie każdy (nawet spośród świadków) będzie w stanie wskazać to miejsce (w tym zmienionym terenie). Pewny jestem (rozmawiałem okazjonalnie na ten temat z byłym prezesem oddziału IPN - zapewnił mnie, że nic na ten temat (o którym mówiłem - nie ma w oddziale) - no to sie udałem do tego ipn - prokurator mnie skwitował: a wie Pan, ile jest takich miejsc w Polsce. I to wszystko.

NIECHŻE SIĘ WRESZCIE TEN IPN OGARNIE, zorganizuje!

Przecież my (świadkowie) ciągle umieramy, przyglądając się nieudolności. Historycy z IPN to już chyba wszyscy są profesorami, a instytucja jak nie był mądrze zorganizowana tak i (do tej pory) nie jest. A może by tak skontaktował sie ze mną, a może - jak już się dobrze czuję - brakuje mi pieniędzy na dojechanie do siedziby (a jeśli sknerzą na "delegację - pkp, pks, dieta na komunikację miejską) to niech od czasu do czasu wezmą jakąś Nyskę czy innego campera, wyposażonego w sprzęt audio/video/xero do przyjmowania zeznań od świadków. Fajnie byłoby - od razu można by podjechać na miejsce, podziałać w terenie (oprócz campera wyposażonego j.w., potrzebny byłby w tym konkretnym przypadku terenowiec, sprzęt do wstępnej eksploracji (wiertła do powiedzmy 1-1,5 m, wykrywacz metali, inne do poszukiwań zwłok (były dość charakterystycznie grzebane

Aha - gdyby ktoś chciał wiedzieć, to wyżej opisane sytuacje są z oddziału, ... gdzie pracował prof. Szwagrzyk !?

Kiedy ekshumacje w Jedwabnem?

Nalezy aresztowac podejzanych o zamach w Smolenski!

Wiemy gdzie pochowali ofiary, nie wiemy kto jest w czyim grobie!

ktoś jeszcze jest wiarygodny w tych poszukiwaniach?

Czy prócz Szwagrzyka

"ktoś jeszcze jest wiarygodny w tych poszukiwaniach?"

Wszyscy z wyjatkiem Ruskich troli i KODerastow sa wiarygodni!

- a teraz poprzez zasiedzenia przejmują nieruchomości w tym i dzialki budowlane na terenie calego kraju. Zlodziejstwo G.Walc to przy tym wierzcholek góry lodowej.Pomaga im w tym PSL i Starostwa które maja nieograniczony dostęp do tej wiedzy.

Dlaczegp nie mozemy rozliczyc za zbrodnie komunistów ,żyja sobie na nasz koszt jak to mozliwe,przeciez IPN wie kto mordował niezłomnych,dlaczego dalej maja mieć 2000 emerytury.
Działali na rzecz Rosji tak więc niech im Rosja wypłaca emerytury dlaczego tak trudno jest zrozumiec coś co jest tak normalne.
Mamy do takich rozwiazań moralne prawo ,aby tak postąpić.
Nie zgadzam się aby z mojch podatków były wypłacane emerytury dla sługusów Rosji.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl