Polskie lotniska obsłużyły ok. 34 mln pasażerów

pixabay.com/CC0 Public Domain

Polskie porty lotnicze w ubiegłym roku obsłużyły blisko 34 mln pasażerów - poinformował w środę prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson. To o 12 proc. więcej niż w 2015 roku. Liderem jest warszawskie Lotnisko Chopina, a najwięcej pasażerów przewiózł Ryanair.

Najwięcej pasażerów obsłużyło warszawskie Lotnisko Chopina z wynikiem 2,8 mln pasażerów, uzyskując pozycję lidera. To o 1,6 mln więcej podróżnych niż w 2015 roku. Jeśli chodzi o porty regionalne, najlepiej poradziło sobie lotnisko Kraków-Balice z prawie 5 mln pasażerów, co oznacza wzrost o 18,2 proc. więcej podróżnych niż w 2015 roku.

Dobre wyniki zawdzięczamy przede wszystkim Polskim Liniom Lotniczym LOT, które po restrukturyzacji aktywnie rozbudowują siatkę połączeń oraz przewoźnikom niskokosztowym - Ryanair i Wizz Air

- powiedział Samson.

Jak dodał, realne wyniki są powyżej prognoz, które ULC wykonywał w roku 2012. "Przewidujemy, że w roku 2030 polskie lotniska obsłużą 60 mln pasażerów" - wskazał Samson.

Z danych ULC wynika, że PLL LOT w 2016 roku obsłużył 6 mln 812 tys. pasażerów, co oznacza o 1 milion więcej niż w 2015 roku. Prezes wyjaśnił, że LOT w 2016 roku rozwijał swoją siatkę połączeń, szczególnie jeśli chodzi o połączenia dalekodystansowe. Polski przewoźnik bądź wznowił wiele połączeń m.in. Zurych, Barcelona, czy Ateny, oraz zwiększył oferowanie. "Ten trend wzrostowy będzie kontynuowany przez PLL LOT w tym roku" – powiedział.

Samson przekazał, że największe wzrosty, jeśli chodzi o liczbę przewiezionych pasażerów w ubiegłym roku, odnotowały linie niskokosztowe, które rozwijają się najdynamiczniej. "Liderem w ubiegłym roku był Ryanair, za nim uplasowały się PLL LOT, a na trzeciej pozycji Wizz Air"- powiedział prezes ULC.

W ubiegłym roku Polacy najchętniej w ruchu regularnym latali do Wielkiej Brytanii, a następnie do Niemiec, Norwegii i Włoch. W przypadku ruchu czarterowego międzynarodowego najchętniej Polacy wybierali się do Grecji, Hiszpanii, Bułgarii.
Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tillerson dobitnie o Rosji. To ten kraj ponosi odpowiedzialność za użycie broni chemicznej w Syrii

/ wikipedia.org/Domena publiczna

Amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson oświadczył, że ostatecznie to Rosja "ponosi odpowiedzialność" za ataki z użyciem broni chemicznej w Syrii. Zaznaczył, że reżim Baszara el-Asada prawdopodobnie wciąż dopuszcza się takich zbrodni.

Tylko wczoraj więcej niż 20 cywilów, głównie dzieci, ucierpiało najprawdopodobniej na skutek ataku z użyciem chloru" we Wschodniej Gucie - powiedział Tillerson.

Podkreślił, że rząd w Damaszku "prawdopodobnie kontynuuje używanie broni chemicznej przeciwko Syryjczykom".

Ktokolwiek przeprowadził ataki, ostatecznie to Rosja "ponosi odpowiedzialność" zarówno za "ofiary we Wschodniej Gucie", jak i "niezliczonych Syryjczyków, których zaatakowano bronią chemiczną od rozpoczęcia rosyjskiej interwencji (w Syrii) – dodał amerykański sekretarz stanu.

Tillerson zaznaczył, że Moskwa nie przestrzega porozumienia z USA z 2013 roku dotyczącego likwidacji broni chemicznej w Syrii oraz pomaga rządowi w Damaszku łamać Konwencję o zakazie broni chemicznej (CWC).

Amerykański szef dyplomacji wezwał również Rosję do "zaprzestania wetowania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie pociągnięcia do odpowiedzialności winnych ataków chemicznych" w Syrii. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tillerson przyjeżdża do Polski. „Wybór Warszawy nie jest przypadkowy”

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl