niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
23 czerwca 2017

Wsie zaopatrywane w prąd z biogazowni

Dodano: 15.03.2017 [08:32]
Wsie zaopatrywane w prąd z biogazowni  - niezalezna.pl
foto: Adrian Grycuk; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en
W 2030 r. średni czas przerw w dostawach prądu ma trwać niecałą godzinę – zapisano w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. To optymistyczna informacja, bo w 2015 r. takie przerwy wynosiły ponad 4 godziny. Szczególnie dokuczliwy jest brak prądu na wsiach.

- Rolnik to ostatni odbiorca prądu i pierwszy, któremu, w razie problemów, jest on odbierany – przyznał wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski na posiedzeniu podkomisji sejmowej zajmującej się wykorzystaniem zasobów energetycznych na wsiach. – Każdy, kto prowadzi nieco większe gospodarstwo rolne w Polsce, wie, co się dzieje podczas spiętrzeń prac w rolnictwie, gdy nie ma prądu. Trudno używać maszyn rolniczych w takim czasie – wyjaśniał.

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Energii Odnawialnej wynika, że rolnicy prawie codziennie borykają się z problemem dostaw i zbyt niskim napięciem w sieci, przez co niszczą się silniki maszyn rolniczych. Bywa, że ludzie proszą sąsiadów, by nie włączali suszarni, śrutownika czy wentylatora, bo w połowie wsi nie będzie prądu. Wyłączenia i częste zmiany napięć niszczą również urządzenia elektroniczne.

Jednym z podstawowych wyzwań, jakie zakłada Strategia, jest zapewnienie gospodarce, instytucjom i obywatelom stabilnych dostaw energii, i to po jak najniższej cenie. Strategia wskazuje, że trzeba zacząć wykorzystywać energetycznie odpady oraz inne odnawialne źródła energii, by przerwy w dostawach prądu były coraz krótsze. Na wsiach energia mogłaby pochodzić z odnawialnych zasobów energii, zwłaszcza z biogazowni. Na polskiej wsi źródła te wykorzystuje się obecnie tylko w niewielkim stopniu. 

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Najwazniejsi sa "experci" od tzw energetyki.
Oni wiedza tylko jak sie wlancza i wylancza
nic ponadto.O budowie prostego generatora
nawet zielonego pojecia niemaja a co dopiero
o turbinach czy urzadzeniach i liniach
energetycznych.Ciekawe czy slyszeli o tzw
hustaniu na liniach przesylowych i z czym
ten "tort" sie je.
No "experci" do dziela.

Oto sposób na rozwiązanie problemu "uchodźców" (niezależnie
od tego skąd i kiedy "uszli")
Biogaz!
Tylko pytanie natury technicznej (biotechnicznej) - jak produkować gaz w zimie, gdy bakterie potrzebne do procesu wyginą na mrozie?
I na to jest rada.
Krematoria!
Europa będzie wdzięczna, a my będziemy mieli ciepło i prąd....

Bzdura - spalanie w okresie zimowym.
Tylko w miesiącach letnich biogazownia działa bo na ogrzanie masy by ta ulegała fermentacji (te bakterie są termofilne) potrzeba więcej energii niż uzyskuje się z gazu po fermentacji biomasy.
To kolejny przekręt dla kolesi projektujących i produkujących te urządzenia.
Podobnie energia wiatrowa.

omysl dobry ale jak to w Polsce wykonanie fatalne i pozostaje tylko smrod .Tzw innowatorzy otaniaja sobie inwestycje przy mxymalizacji zysku a kontrole nie biora za dokladnie i pozostaje smrod ktory denerwuje sasiadow .A mozna inaczej tylko jakos nie w Polsce.

Niech sobie je budują czerpią z nich prąd TYLKO Z DALA OD MIASTA. Mamy własnie koło Rypina w kujawsko-pomorskim tego TRUCICIELA z tzw biogazowni, która przestawia sie na UTYLIACJĘ ODPADÓW POZWIERZĘCYCH, POTWORNY FETOR W MIEŚCIE NIE DAJACY ŻYĆ. Zamknięte okna, drzwi ale wentylacją wdziera sie nieproszony gość FETOR, walka trwa ale smród nie daje nadal nam żyć.

Nie mozecie ich zmusic aby zalozyli filtry (smrod to tluszcze) - tak samo bylo w pod poznanskich Kozieglowach - obok przejazd i samochod smierdzial - dali sobie z tym rade.
Najlepszy sposob to do sadu o odszkodowanie a to im zablokuje kredyty i beda grzeczni.

Jak znam życie to akcyza na ten biogaz będzie wynosić 700%.

niech jest nawet i 1 mil% człowieku mamy to gówno w pobliżu miasta nie daje się żyć w mieście jako substraktu używaja ( bo zyski wieksze) odpadoó pozwierzęcych z zakładów produkującego żelatynę odpady skór z garbarni, niezużyte śmierdzące tłuszcze, odpady po uboju kurczaków etc.
Wypuszczaja nam w powietrze swoje "coco chanel" ze życie w mieście jest jak w Oświęcimskim krematorium.
Pierwotnie wydane decyzje na budowę i działalność to : serwatka, gliceryna, kiszonka kukurydzy, jednak kukurydza zdrozała zyk mniejszy więc zmiana decyzji starosty na odpady pozwierzęce i OGROMNY FETOR W MIEŚCIE BLISKO 20 TYŚ. Czy mamy sie z niego wyprowadzić bo chłopki chca trzepac wielką kasę?! Dlaczego nie wybudowali sobie gdzieś dalej w środku wsi, a blisko granic miasta, jak będą mieli nzszą opłacalność to będzie to co jest u nas WALKA, WALK A, WALKA z producentem FETORU że nawet wiszące pranie na balkonie przechodzi smrodem i masz na nowo pranie i tak bez końca.
Nie daklej jak przed wczoraj przed 21.oo dostaliśmy wielka dawke ich " coco szanel" ,a jak sie wdarł do mieszkań? ;poprzez wentylację!

W Chinach jest nawet ministerstwo biogazowni.
W Szwecji biogaz zasila komunikację miejską i ogrzewa budynki użyteczności publicznej.
Wystarczyłoby w Polsce kilka 6 - 8 dużych sortowni śmieci do odzysku surowców wtórnych, a cały niesort po zmieszaniu ze ściekami komunalnymi, odpadami z przemysłu spożywczego, odpadami rolniczymi - słoma, gnojowica służyłby do produkcji biogazu.
Przefermentowany osad po wysuszeniu stanowi paliwo, o wydajności energetycznej porównywalnej z węglem.
Do tego proenergetyka.pl - wydajność o 40 - 60 % wyższa zamiast niemieckich wiatraków i geotermia i mamy zapewnioną energię na pokrycie potrzeb bytowych społeczeństwa.
Z popiołów po spaleniu osadów ściekowych też można zrobić użytek - fosforany i metale.
No i oczywiście siarka odzyskiwana w procesie katalitycznego oczyszczania biogazu.
Oczywiście krajowe zasoby węgla, w tym te na Dolnym Śląsku - Nowa Ruda ponad 100 milionów ton węgla - kopalnię budują australijczycy, Wałbrzych od ponad stu do prawie 400 milionów ton węgla.

Te 4 godziny - średni czas przerw w dostawach prądu dotyczą całego roku. CAŁEGO ROKU!. Ile rolnik wyprodukuje więcej jeśli ambitny 15. letni plan zostanie wykonany i rolnik zamiast 4, będzie będzie bez prądu tylko 1 godzinę w roku?

To prawda, chociaż akurat w mojej miejscowości (wieś oddalona około 15 km od Krakowa) w 2015 roku były problemy zarówno w lecie (średnio uzbierałyby się dwa dni bez prądu przez cały okres wakacyjny), jak i w dzień przed Wigilią + połowę samej Wigilii. Dlatego rodzina zainwestowała w agregat prądotwórczy, bo takie spadki napięcia są dokuczliwe (np. na wspomniane Święto), zwłaszcza jak w dzisiejszych czasach jest się mocno uzależnionym od elektroniki wszelkiej maści (z wyboru lub z braku alternatywy). Chciałabym więc być w sytuacji, gdzie średnio nie mam przez 4 godziny prądu w ciągu roku...
Tak to jest z tymi statystykami.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl