niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
26 maja 2017

Ateiści skazani są... na wymarcie

Dodano: 14.03.2017 [08:48]
Ateiści skazani są... na wymarcie - niezalezna.pl
foto: Unsplash
Na świecie będzie ubywać niewierzących w wyniku antykoncepcji – wynika z badań amerykańskich naukowców, specjalizujących się w psychologii ewolucyjnej. Ich wyniki - cytowane przez Radio Watykańskie - zostały opublikowane w czasopiśmie "Evolutionary Psychological Science".

W badaniach tych poddano obserwacji 4 tys. studentów w Malezji i Stanach Zjednoczonych. Potwierdziły one to, co sugeruje potoczne doświadczenie: im bardziej ktoś jest religijny, tym więcej miewa z reguły dzieci. Zdaniem naukowców liczba ludzi niewierzących będzie się stopniowo zmniejszać, podczas gdy wierzących rosnąć.

Podstawowym czynnikiem decydującym o tej tendencji jest fakt, że ludzie niewierzący o wiele chętniej, i to już od XIX w., korzystają z antykoncepcji. „Ironią losu jest to, że skuteczne metody kontroli urodzin zostały rozwinięte przede wszystkim przez środowiska zsekularyzowane, a teraz okazuje się, że to właśnie na skutek tych metod zmniejsza się udział niewierzących w przyszłych pokoleniach” – piszą autorzy badań.

Wyniki ich obserwacji potwierdzają też prognozy instytutu statystycznego Pew Foundation. Przewidują one, że do roku 2050 populacja osób niezwiązanych z żadną religią zmniejszy się z 16 do 13 proc.
Autor: Źródło:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Mnie to nie martwi. A wręcz przeciwnie.

to co za "naukowcy" ? I dlaczgeo zakladaja ze jesli ktos jest wychowywany w wierze katolickiej musi byc wierzacy ? Ja bylem tak wychowywany, mam sakramenty, ale zdalem sobie w pewnym momencie po co na swiecie sa religie i podziekowalem .

Wiara a religia to dwie różne rzeczy. Bóg jest jeden, a religia to sposób jego postrzegania. Więc za co podziękowałeś (to nie ma być złośliwość)?

Po części masz rację , cały problem w tym ,że religia Boga próbuje uczłowieczyć. Wiele religii, obok Boga na równi stawia mesjasza , proroka , co wprowadza pewne zamieszanie w kanonie wiary. Jeżeli taką doktrynę, poddamy procesowi instytucjonalizacji i jeszcze zhierarchizujemy, tworząc kościoły to w końcu doprowadzimy do rozłamów. W takiej formie, istnienie Boga, zostaje zastąpione ideologicznym przekazem i przesuwa uwagę wyznawców w kierunku istoty,( Jezus, Mahomet, Kryszna ,Budda) Bóstwa bardziej cielesnego niż uduchowionego, bliższego ludzkiej ograniczonej wyobraźni. Przekaz Boga jest uniwersalny, prosty i zawarty w DEKALOGU. Wystarczy się do niego stosować a przejdziemy przez życie nie doznając szwanku, czy to będąc wyznawcą jakiejkolwiek wiary, czy też będąc ateistą.

Trudno z tym polemizować, masz rację. Ew. można dorzucić ludzką chciwość i rozdmuchane ego.
Oczywiście to wszystko w wielkim skrócie, ale cóż dodać?

szkoda że http://niezalezna.pl nie podaje linków i źródeł swych wiadomości - jest to oznaka mało profesjonalnego serwisu

bo gugle wylaczyli :D oj lewaku

Problemem nie jest ateizm ale epikuryzm.

Kościół katolicki i jego bezbożni, zakłamani, amoralni kapłani tak mi obrzydzili wiarę katolicką, że odeszłam z KK i pozostałam głęboko wierzącą chrześcijanką. Nie czuję się potępiona i nie czuję się złym człowiekiem. Na pewno nie gorszym, niż ortodoksyjni katolicy, co grzeszą przez cały tydzień, by w niedzielę biec do spowiedzi.

PS. Ateistów jest obecnie więcej niż w XIX w. To tak BTW.

A skąd chrześcijanka wie, że "ortodoksyjni" katolicy grzeszą przez cały tydzień, by w niedzielę biec do spowiedzi??? Czy to "ortodoksja" ma powodować taką chęć grzeszenia???...tekst wielce naciągany....capi Michnikiem

A co laickiemu ortodoksowi przeszkadza podpisać się chrześcijanin/chrześcijanka/Polak/Polak/Katolik/Katoliczka/... ?

Ateiści pochodzą w większości z rodzin wierzących. Gdyby nie ten "dopływ", to rzeczywiście - słabo się rozmnażają - i po kilku pokoleniach by zanikli.
Po drugie - nikt nie rodzi się ateistą a prawdę powiedziawszy, mało kto nim umiera. Nawet wielkim i zatwardziałym nad wyraz często zdarza się wołać księdza do łoża śmierci - vide przykład gen. Jaruzelskiego.

Szanowny Panie sekundant,
Proszę nie opowiadać bzdur, niech Pan znajdzie chociaż jednego ateistę w rodzinach islamskich. Co do rodzin wierzących, nawet katolickich, owszem tak, ale są to rodziny nie praktykujące.

Bzdura. Moja rodzina jest fanatycznie praktykująca, za wyjątkiem jednego z wujków- uważanego za "czarną owcę". I mnie. Ala ja z taką rodziną zerwałam wszelkie kontakty. Mam dwoje dzieci.

Chyba się pomyliłeś, nikt nie rodzi się wierzącym. O czymś takim jak "wiara w ..." dowiadujemy się dużo później.

Ateizm bierze sie bezposredniego z dzialania zlego ducha,ktory obdarzony wielokrotnie wieksza inteligecja i dostepem do informacji skutecznie manipuluje ludzmi.Jego zdegenerowana i patologiczna osobowosc potrafi na rozne sposoby klamac i zwodzic wlewajac w dusze i intelekt czlowieka wszelkie mozliwe obsesje ktore stają sie zaczynem i zrodlem grzechu i ateizmu ktory tez jest grzechem. Kazda obsesja jest zlem, klamstwem i grzechem chocby miala pozory dobra a ateizm jest tego ukoronowaniem.Jest to do gruntu sprzeczne z naturą czlowieka i wymierzone przeciw niemu w kazdym wymiarze.Kto jawnie deklaruje sie jako ateista obnosi sie bezwstydnie ze swoim obledem i obsesją bo wszystko obiektywnie przeczy temu ale to jest cena wolnej woli czlowieka.Jak mowil JP2 ;w imie jakich argumentow?...

Nastepny/na wariat/ka z bredniami! A moze ateizm jest swiadomym wyborem ludzi rozwinietych bardziej umyslowo niz ty?! Jezeli ty wierzysz w cos czego nie widzisz, nie dotkniesz, nie rozumiesz i nie wiesz jak przebiega to skad mozesz wierzyc, ze to istnieje, pamietaj nawet po smierci nie dowiemy sie czy to prawda. Natomiast ateisa bedzie pewnie osoba z wyksztalceniem/wiedza prawdopodobnie naukowa, ktora istnienie ''sily wyzszej'' postawi pod watpliwosc. Takze sprowadzanie tego tematu do ''dzialania zlego ducha'' jest tak smieszne, ze ludzie jak ty nie powinni z domow wychodzic by nie krzywdzic innych wokol. Jezeli wg ciebie ''Kazda obsesja jest zlem'', wnioskujac po twoim poscie jestes osoba bardzo gleboko wierzaca, twoja wiara moze tez byc obsesyjna. A religia jest dla ludzi, ktorzy potrzebuja koniecznie w cos wierzyc, i ktorzy zamaist brac los w swoje rece zwracaja sie do swoich bogow z prosbami i pragnieniami. Wiec radze poczytac cos innego niz religijne wydawnictwa i zaakceptowac fakt, ze wyszyscy jestesmy inni, ale tez wg Boga rowni a ty wlasnie zlamales Ósme przykazanie Boże

Sz panie yoyo.Natura ludzka, jego wnetrze jest o wiele bardziej zlozone i skomplikowane niz caly swiat materialny w skali makro i mikrokosmosu i poznanie tego swiata nie jest mozliwe bez poznania wlasnie Czlowieka-to jest jedyna droga-innej nie ma.
Czymze jest wiec wiedza ludzka i jej poznanie gdy w b malym stopniu jest w stanie poznac ten swiat materialny a wiedza o samym Czlowieku jest calkowicie poza jej zasiegiem.Obsesja pieniedzy ,wladzy, seksu i wiele wiele innych skrywana we wnetrzu czlowieka oddzialywuje na swiat zewnetrzny i dopoki on sam tam nie zajrzy to nie ma o tym zielonego pojecia.Ale idąc panskim tokiem rozumowania obsesja nie istnieje bo jej nie widzimy-absurd totalny.
Rozumiem ze ateizm jest wtedy taką furtką ,takim pozornym antidotum dla ludzi zakompleksionych.
Najwiekszy znawca natury ludzkiej-Jezus Chrystus powiedzial ze poznacie prawde i to was wyzwoli,czego i panu zycze..

Ateizm jest niczym innym jak ucieczką przed ograniczeniami wynikającymi z wiary.
Powoływanie się na to ,że przyczyną ateizmu jest zrozumienie, przez które uzyskujemy świadomość nieistnienia Boga, jest w sprzeczności z wszystkimi sygnałami jakie uzyskujemy ze świata zewnętrznego.
Problemem tu nie jest brak Boga, bo wszystko co istnieje potwierdza jego istnienie, problemem jest nieumiejętność zrozumienia jak działa i jak wygląda.
Człowiek dojrzały intelektualnie musi sobie poradzić z tym ,jak przejść od wyobrażeń Boga z czasów dziecinnych do jego postaci wyrażanej przez nauki ścisłe, takie jak matematyka, fizyka ,czy chemia, bo to one najprecyzyjniej go odkrywają.

Przepraszam bardzo, ale nie wszystko potwierdza istninie Boga!Na dobra sprawe wszystko stworzone przez czlowieka na tzw ''podobienstwo Boga'' moze co najwyzej sklaniac do mysli o jego istnieniu badz braku. A to czy Bog isnieje w roslinkach, matematyce, muzyce czy sztuce to jest tylko i wylacznie kwestja poraz kolejny wiary i przekonan, jednakze ''jego postaci wyrażanej przez nauki ścisłe, takie jak matematyka, fizyka ,czy chemia, bo to one najprecyzyjniej go odkrywają'' i owe sygnaly ze swiata zewnetrznego - sa kolejnym przydkladem ciezkiej ludzkiej pracy. dziekuje za kulturalna odpowiedz, brakuje na tej stronie takich! Pozdrawiam

Właśnie niedawno "Rzeczpospolita" podała, że rośnie ruch w "interesie" papierów kościelnych takich jak świadectwo chrztu czy ślubu. Skończeni idioci (a może zatwardziali ateiści) próbują to wytłumaczyć, iż to sam Kościół fałszuje papiery które wytwarza. Ciężka przypadłość jaka dotyka tych ludzi to jedna sprawa. Druga sprawa to późniejsze funkcjonowanie takich "katolików". Można powiedzieć jakie "papiery" tacy "chrześcijanie". Tak samo jak o islamie można powiedzieć "jaki bóg tacy wyznawcy".

Myślę, że będzie to ubytek procentowy znacznie większy, szczególnie we Francji i Niemczech ze względu na przybywających islamskich imigrantów

A mnie niezmiernie interesuje to wierzenie zwane ateizmem.
Bowiem . . . na początku nie było nic. Nothingness. I to nic tak się kotłowało, kotłowało, że eksplodowało i stał się BIG BANG. I mijały miliardy lat i z tego wielkiego wybuchu powstała materia nieożywiona, z której potem , tak sobie, powstała materia ożywiona z której to powstało nasze sumienie,jaźń, niepowtarzalne ego, gdyż wg Marksa "sumienie jest wyższym etapem rozwoju materii" . Dobre!
A po naszej śmierci będzie z nami to samo co po śmierci pawiana, krowy. motylka czy biedronki - czyli nic. Nastanie nothingness.
Uzywając języka młodzieży rzekną iż trzeba mieć nieźle zryty beret żeby takie wierzenie przyjąć.

... chyba od tego big bang trafiło cię rykoszetem w móżdżek i są efekty w postaci bełkotu od rzeczy ?!

Jaki nick - taki komentarz.

Głupich nie sieją.

Szkoda, że te badania to tylko wycinek realu. W praktyce odchodzenie od wiary następuje stale, bo szatan nie śpi i każdy z nas jest na to narażony.

Zaciekawiony

p.s. Tam gdzie będzie walczący islam będzie 100% wierzących: o ile dopuszcza się by wśród islamistów żyli żydzi i chrześcijanie (gdy będą płacić dżizję - specjalny podatek) to innych jak nie przyjmą islamu po prostu wyrżną.

do tego 2050 roku Europa będzie też islamska - oby bez nas...

Uwielbiam takie pseudobadania nie uwzględniające wielu czynników. Nie wiem co one mają dowieść, że wierzący nie używają antykoncepcji?

Ja też. To takie badanie czegoś z klapkami jakie zakłada się koniom aby patrzyły tylko w 1 kierunku. Bzdurny ten news i tyle. Niezależna nie ma o czym pisać?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl