Jak leczyć nadciśnienie naturalnymi metodami?

q83/reeimages.com

  

Nadciśnienie to jedna z najbardziej powszechnych i niebezpiecznych chorób cywilizacyjnych. Nieleczona, może zrujnować nasze zdrowie, niszcząc wiele narządów organizmu. Warto wiedzieć, jak można się uchronić przed chorobą, i poznać naturalne sposoby walki z nadciśnieniem.

Normalizacja masy ciała i aktywność ruchowa

Nadwaga powoduje, że otłuszczone są narządy wewnętrzne, w tym naczynia krwionośne, co podnosi w nich ciśnienie krwi. Im większa waga, tym wyższe wartości osiąga ciśnienie. Przy zbyt dużej wadze wystarczy schudnąć jedynie kilogram, by ciśnienie spadło o 2 mm Hg.

Aktywność fizyczna połączona z dietą pomaga pozbyć się najbardziej niebezpiecznego dla serca tłuszczu zgromadzonego w okolicach brzucha.

Tylko niektóre aktywności, te bardziej wytrzymałościowe, jak jogging, slow jogging, energiczny marsz, nordic walking, są najbardziej skuteczne, podczas gdy pływanie i jazda na rowerze są w odchudzaniu mniej pomocne. Wynika to z faktu, że jeśli przezwyciężamy siłę przyciągania przez marsz, bieganie, narciarstwo biegowe, taniec, łyżwy i rolki, a nawet wchodzenie po schodach, proporcjonalnie więcej spalamy, niż pływając czy jeżdżąc na rowerze. Jeśli podczas ćwiczeń korzystamy z większej liczby mięśni, więcej spalamy. Na spalanie tłuszczu wpływa też intensywność i czas ćwiczeń, z uwagi na nadciśnienie należy jednak unikać intensywnego wysiłku.

Przy większym umięśnieniu zwiększa się metabolizm i spalanie rośnie. Przy zawansowanym ćwiczeniu może się zdarzyć, że spalimy sporo tłuszczu i zyskamy większą muskulaturę – spadek wagi będzie mały, ale figura doskonalsza.

Regularny wysiłek fizyczny sam w sobie dodatnio wpływa na obniżenie ciśnienia. Co prawda podczas samych ćwiczeń podnosi się ono na krótko, jednak zaraz po naszej aktywności jest ono niższe niż przed nią i utrzymuje się na takim poziomie nawet przez dobę. Najbardziej polecana jest spokojna gimnastyka: ćwiczenia rozciągające, marsze, wolne bieganie, pływanie, jazda na rowerze oraz nordic walking. Marsze pozwalają sercu sprawniej pompować krew i efektywniej dotlenić komórki ciała. Im żwawszy spacer, tym jego efekty będą szybciej widoczne. Należy unikać siłowni, aerobiku, gdzie przy każdym ćwiczeniu wysiłek jest intensywny i powoduje duży skok ciśnienia. Przy regularnych półgodzinnych ćwiczeniach można zbić ciśnienie o 5 mm Hg. 

Nawodnienie organizmu

Dobre nawodnienie organizmu jest decydujące w walce z nadciśnieniem. Bezpośredni wpływ na ciśnienie ma między innymi stan tętnic i gęstość krwi. Im gęstość krwi większa, tym większe ciśnienie. Na gęstość naszej krwi decydujący wpływ ma ilość wypijanej wody.

Wiele leków na ciśnienie działa moczopędnie, ich celem jest wypłukanie sodu przez urynę. Podobny efekt można uzyskać, nawadniając organizm. Gdy organizm znajduje się w stanie odwodnienia, zmniejsza się przepływ krwi do niektórych miejsc ciała; krew dopływa głównie do tych najważniejszych. Jakie są skutki? Może wzrosnąć ciśnienie tętnicze. To efekt zamknięcia wypływu krwi. Przy odpowiednim nawodnieniu zwężone naczynia krwionośne zaczną się na nowo otwierać, obniżając ciśnienie. Picie wystarczającej ilości wody jest najbezpieczniejszym i najtańszym rozwiązaniem tego problemu.

Dla odpowiedniego nawodnienia organizmu zalecane jest dzienne picie czystej wody w ilości nawet do 3–4 proc. wagi ciała.
 

Wpisy o tematyce medycznej umieszczone w dziale NATURA I ZDROWIE mają charakter edukacyjny i ogólny, z oczywistych względów nie są w stanie uwzględnić specyfiki i charakteru konkretnego ludzkiego organizmu, nie mogą więc zastąpić spotkań z lekarzem specjalistą, jego porad i diagnoz, wyników badań itd. Serwis nie prowadzi działalności leczniczej poprzez udzielanie świadczeń i porad zdrowotnych w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej. Autorzy wpisów i portal nie ponoszą odpowiedzialności za jakikolwiek uszczerbek na zdrowiu wynikający z zastosowania wskazań i porad zawartych w treściach wpisów bez fachowej konsultacji z lekarzem prowadzącym.
Źródło: poradnikzdrowie.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Odkrył przerażające fakty o aferze FOZZ. Dlaczego zginął Michał Falzmann?

/ youtube.com/printscreen

  

Tematem dzisiejszego programu "Gry tajnych służb" Doroty Kani była historia Michała Tadeusza Falzmanna, komisarza Izby Skarbowej w Warszawie, który doprowadził do ujawnienia wielkiej afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. - Do dnia dzisiejszego nie potrafię powiedzieć w jaki sposób zginął Falzmann - mówi dr Andrzej Krasnowolski.

Śledztwo w sprawie afery FOZZ wszczęto 7 maja 1991 roku, po doniesieniu Józefa Tkaczyka, obywatela Niemiec, który prowadził interesy z FOZZ.

– Zaczęło się od tego, ze Tkaczyk przestraszył się, że będzie zamieszany w dużą aferę finansową i złożył wyjaśnienia w prokuraturze w Ken. Niemcy uznali, że to jest przestępstwo, które ich nie dotyczy i przesłali do Polski, w ramach pomocy prawnej zeznania Tkaczyka. Na podstawie zeznań Tkaczyka rozpoczęło się śledztwo a właściwie postępowanie NIK-owskie, to za czasów Adriana Pańko. Zajął się tym młody inspektor Michał Falzmann, zdrowy, młody człowiek. Nikt nie przypuszczał, że on tak metodycznie się tym zajmie, że będzie sprawdzał drogi pieniędzy, faktury. Wnioski do których doszedł były przerażające. Przeraziły zarówno Anatola Lawinę, jego przełożonego jak i Waleriana Pańko

– mówił Witold Gadowski

Michał Tadeusz Falzmann był skromnym, ale niezwykle zdeterminowanym komisarzem Izby Skarbowej w Warszawie.

 – Po raz pierwszy zobaczyłem kogoś, kto podobnie do mnie widział tą rzeczywistość, że to wcale nie jest jakaś dobra sytuacja po okrągłym stole i że coś niedobrego dzieje się z państwem Polskim

– wspominał Marcin Dybowski

Michał Falzmann, odkrył, że FOZZ zamiast skupować polskie długi, do czego był powołany, transferował gigantyczne środki do prywatnych spółek, zakładanych za granicą przez postkomunistów, byłych wojskowych, oraz oficerów bezpieki PRL.

Za pośrednictwem banku handlowego wyprowadzano za granicę ogromne kwoty. Około 100 mln USD trafiło na konta spółek w rajach podatkowych w 9 krajach europejskich i w USA.

 – Michał Faltzman dowiedział się, że bank handlowy na który komuniści pożyczyli pieniądze z zachodu, był bankrutem i to był dla niego, jako inspektora NIK największe odkrycie w tym momencie. To oznaczało, że należało by jak najszybciej ogłosić bankructwo tego banku i Polska nie musiałaby w ogóle spłacać długów zagranicznych, ze względu na to, że ten bank był zupełnie osobnym podmiotem nie powiązanym ze skarbem państwa

– mówił Marcin Dybowski.

Izabela Brodacka- Falzmann przypomniała, że jej mąż współpracował z pismem „ Głos wolnego robotnika”.

- To było pismo wydawane przez chłopaków z huty Warszawa. Byliśmy zaprzyjaźnieni. Potem spotkania opisały sprawę FOZZ. Mąż zdecydował się ujawnić im jakieś szczegóły i to potraktowano jako naruszenie tajemnicy państwowej. Natomiast mąż to zrobił dlatego, ze wiedział, że ta sprawa jest zamiatana pod dywan, więc właśnie w ten sposób to uniemożliwił

– wyjaśniła.

Dr Andrzej Krasnowolski wyjaśnił jak doszło do publikacji  artykułów na temat afery FOZZ.

- Moim zadaniem było zbieranie materiałów i poszerzanie wiedzy na temat afery FOZZ i po paru tygodniach zgłosił się do mnie Michał Falzmann, którego wcześniej nie znałem. On podrzucał mi wątki mówił co powinienem podkreślać, co powinienem zaznaczyć w swoich artykułach. To co Michała najbardziej bolało, to gigantyczne przyzwolenie ma milczenie o kradzieży finansów. Ja pamiętam, jak po pierwszym artykule równolegle mnie zaatakowali jako autora, z jednej strony Gazeta Wyborcza a z drugiej Najwyższy Czas, to pisma, które przecież są na antypodach politycznych, a jednym głosem, nie należy o tym mówić, nie należało tego ujawniać, to szkodzi Polsce

- wspominał dr Krasnowolski.

Przypomniał, że Falzmann był często zawieszany i odwoływany ze stanowiska.

- Otóż publikacja afery FOZZ, nie służyła nikomu, przede wszystkim oczywiście złodziejom. Również politycy nie byli zainteresowani publikacją tych materiałów. W samej NIK była atmosfera wrogości wobec Falzmana. Michał świetnie to rozumiał, stąd jego koncepcja ujawniania rozmaitych elementów, które były tajemnicą służbową. Gdyby tego nie zrobił to afera została by na pewno utopiona

– powiedział dr Andrzej Krasnowolski.

O śmierci Falzmanna mówił Kornel Morawiecki, który zaznaczył, że wydawało się, że mężczyzna wyzdrowieje.

 – Trafił do szpitala. Widać było, że cierpi. Pamiętam na oddziale prosiłem lekarza, że to nie jest normalny pacjent, ze może mu coś grozić. Wydawało się, że zdrowieje i nagle spadła wiadomość o jego śmierci

– mówił Kornel Morawiecki

Jego śmierć nie uciszyła sprawy FOZZ, wręcz przeciwnie.

 – Do dnia dzisiejszego nie potrafię powiedzieć w jaki sposób zginął Falzmann. Mieliśmy wiele samobójstw, wiemy w jaki sposób odbywały się dziwne śmierci

– zakończył dr Andrzej Krasnowolski.

 

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl