Jak leczyć nadciśnienie? Objawy i przyczyny

Vangelis Thomaidis/sxc.hu

Nadciśnienie to jedna z najbardziej powszechnych i niebezpiecznych chorób cywilizacyjnych. Nieleczona, mimo że nie sprawia bólu, może zrujnować nasze zdrowie, niszcząc wiele narządów organizmu. Nadciśnienie jest przyczyną wielu zgonów z powodu wylewu krwi czy zawału serca. Wzrost ciśnienia już o 20 mm Hg wiąże się z dwukrotnym wzrostem ryzyka zawałów serca i udarów mózgu. Warto wiedzieć, jak można się uchronić przed chorobą, zdiagnozować jej objawy i jak ją skutecznie leczyć – najzdrowszymi, naturalnymi metodami.

Objawy

Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego o nadciśnieniu świadczą co najmniej dwa pomiary o wartości ciśnienia tętniczego równe lub wyższe niż 140/90 mm Hg. Warto wiedzieć, że na wartość odczytu mogą wpłynąć: silny stres, intensywny wysiłek fizyczny, ból, spożycie alkoholu – trzeba wziąć to pod uwagę w czasie pomiarów.

Przy nadciśnieniu często jego wartość utrzymuje się na stałym poziomie w ciągu doby, u ludzi zdrowych zawsze obniża się podczas snu. Optymalne ciśnienie dla osób przed pięćdziesiątką nie powinno przekraczać 129/84 mm Hg. Dla osób po siedemdziesiątce wartość do 149/94 mm Hg uznaje się za prawidłową. 

Na początku choroby, kiedy wartości ciśnienia nie są jeszcze aż tak wysokie, w większości przypadków nie pojawiają się żadne objawy choroby. Niekiedy jednak występują dolegliwości, które mogą świadczyć o początkach nadciśnienia, należą do nich zawroty i bóle głowy, zaczerwienienie twarzy, odczucia uderzenia gorąca, zwiększone pocenie się, kłopoty ze snem, problemy ze sprawnością psychofizyczną, odczucia kołatania serca. 

W późniejszych stadiach choroby mogą się pojawiać inne objawy, np. problemy ze wzrokiem (wrażenie pulsujących kół przed oczami), problemy z funkcjonowaniem nerek, obrzęki rąk i nóg, odczucie zimnych kończyn. Jednym z pierwszych objawów jest powiększenie lewej komory – serce pompuje krew do naczyń z większą siłą. Nadciśnienie często idzie w parze z podwyższonym całkowitym cholesterolem (powyżej 190 mg/dl) i złym LDL (powyżej 115 mg/dl) i trójglicerydami (powyżej 200 mg/dl), a także z cukrzycą.

W niektórych przypadkach właściwe rozpoznanie nadciśnienia wymaga przeprowadzenia dodatkowych badań – może to być badanie krwi, EKG, echo serca, ale o tym decyduje lekarz.

Właściwy pomiar ciśnienia

Przy pomiarze należy przestrzegać kilku zasad: ciśnienie mierzymy w pozycji siedzącej, po co najmniej 5 minutach odpoczynku, przez co najmniej pół godziny przed pomiarem nie wykonujemy ćwiczeń fizycznych, nie pijemy alkoholu, kawy, mocnej herbaty, nie palimy papierosów. Pomiar wykonujemy na ręce niedominującej, która powinna być oparta o płaską powierzchnię, punkt pomiaru powinien znajdować się na wysokości serca. Plecy powinny być oparte, a stopy znajdować się na podłodze. Najlepiej wykonać 2–3 pomiary w odstępach minutowych i przyjąć z nich średnią. W rytmie dobowym istnieją naturalne, niewielkie wahania ciśnienia krwi, najniższe jest nad ranem, najwyższe po południu. Gdy ciśnienie zacznie zbliżać się do górnej granicy, warto mierzyć je przez tydzień rano i wieczorem, zapisując wyniki. Jeśli nie przekroczy 139/89 mm Hg, wszystko jest w porządku.

Ostatnio dużą popularnością cieszy się 24-godzinny zapis ciśnienia – ABPM (ang. ambulatory blood pressure monitoring), potocznie nazywany holterem ciśnieniowym. Dzięki temu badaniu wiadomo, jak zmienia się ciśnienie w ciągu doby, jak reagujemy na stres, odpoczynek, relaks, aktywność ruchową itd. Można też wtedy wykluczyć tzw. efekt białego fartucha, czyli nagłego stresu powodującego zwiększenie ciśnienia podczas pomiaru wykonywanego przez lekarza.

Przyczyny nadciśnienia 

W związku z tym, że nadciśnienie jest chorobą cywilizacyjną, największy wpływ na jego powstanie ma niewłaściwa dieta i nieodpowiedni tryb życia, otyłość, brak aktywność fizycznej, zaburzenia nerwicowe i regulacji wyższych ośrodków nerwowych związane z nieumiejętnością radzenia sobie ze stresem. Nie bez znaczenia na powstanie choroby są też czynniki dziedziczno-genetyczne. W niektórych wypadkach do nadciśnienia mogą się przyczynić inne dolegliwości, takie jak choroby nerek czy zaburzenia hormonalne. 
 

Wpisy o tematyce medycznej umieszczone w dziale NATURA I ZDROWIE mają charakter edukacyjny i ogólny, z oczywistych względów nie są w stanie uwzględnić specyfiki i charakteru konkretnego ludzkiego organizmu, nie mogą więc zastąpić spotkań z lekarzem specjalistą, jego porad i diagnoz, wyników badań itd. Serwis nie prowadzi działalności leczniczej poprzez udzielanie świadczeń i porad zdrowotnych w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej. Autorzy wpisów i portal nie ponoszą odpowiedzialności za jakikolwiek uszczerbek na zdrowiu wynikający z zastosowania wskazań i porad zawartych w treściach wpisów bez fachowej konsultacji z lekarzem prowadzącym.
Źródło: poradnikzdrowie.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Paryż: 40 tys. osób na "Narodowym Marszu dla Życia". Nie zabrakło Klubów Gazety Polskiej

twitter.com/(screenshoot)

40 tys. osób wzięlo udział w manifestacji, która przeszła ulicami Paryża pod hasłem „Zjednoczeni, by bronić życia”. Oprócz uznania praw człowieka w stanie embrionalnym, uczestnicy domagali się także wsparcia dla matek oraz rozwijania ośrodków służących pomocą dla kobiet ciężarnych.

Wśród manifestantów pojawili się przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej Paryż wraz z przewodniczącym Klubu, Andrzejem Wodą. 

Specjalnie dla czytelnikow portalu niezalezna.pl publikujmy relację z tego wydarzenia przygotowaną przez Anitę Zapładkę z KGP w Paryżu.  


"Marsz odbył się dzisiaj, tj. 21 stycznia. Spotkaliśmy się o godz. 14.30 przy Porte Dauphine i maszerowaliśmy aż do Trocadero. Trudno jest nam, jako uczestnikom marszu ocenić, ile tysięcy ludzi brało w nim udział, ale marsz był naprawdę liczny.

Trudno jest nam powiedzieć, czy wspieramy Francuzów, to pewnie przy okazji, ale głównie manifestowaliśmy własne poglądy w obronie życia, które trzeba chronić na każdym etapie jego istnienia.

Już przy wejściu (po obowiązkowym sprawdzeniu toreb i plecaków ze względów bezpieczeństwa) otrzymaliśmy od organizatora plakaty, które - mimo zimna i deszczu - niosło bardzo wiele osób. Głównie była to grafika przedstawiająca dziecko w łonie matki, czemu towarzyszyły różne napisy, takie jak: "To jest moje ciało a nie twój wybór", "Chroń mnie a nie zabijaj"...

#MarchePourLaVie na TT, dosłownie: Marsz dla Życia.

Dzięki flagom i jednolitym pelerynom byliśmy, my Polacy, członkowie Klubu GP Paryż, bardzo rozpoznawalni. Francuzi zaczepiali nas, jako Polaków, niemal non stop. Bili nam brawo, wyznawali, że bardzo im w dzisiejszych czasach brakuje naszego papieża, Jana Pawła II, przy jednej z trybun zostaliśmy na głos wyróżnieni i podziękowano nam, Polakom, za uczestnictwo.

Jednym z największych zaskoczeń był dla nas fakt, jak wielu Francuzów potrafi powiedzieć po polsku (!!!) "Dzień dobry".

Jedna z pań, Francuzek, powiedziała, że niewiele już potrafi powiedzieć po polsku, ale pamięta jeszcze "szczęść Boże". Odpowiedziałam jej, że to nie jest niewiele, to jest bardzo dużo!

Imponującym był udział całych rodzin w tym marszu: matki i ojcowie z dziećmi w wózkach, z dziećmi "na barana" z kilkuletnimi prowadzonymi za rękę. 

Mnie samą zaś wzruszył najbardziej chłopak, bodaj 20-letni, z zespołem Downa. Był sam, spotkałam go zaraz na początku, mókł, więc doradziłam, by założył na głowę kaptur, skoro go ma... Przyszedł wziąć udział w marszu za życiem, za swoim życiem...

Zapadał już zmrok gdy doszliśmy na Trocadero. Marszowi i jego zakończeniu towarzyszyła radość i próby rozgrzewania się tańcem, by się rozgrzać.

Cudowne przeżycie, cudowne i wzmacniające i kolejny raz nie wiem, czy to my wsparliśmy Francuzów czy oni nas. 

Faktem jest, że patrzenie na nich przez pryzmat wypowiedzi francuskich polityków czy mediów jest wielce niesprawiedliwe!"



Widać było ogromne zaangażowanie ludzi, Francuzi jakby się budzili. To optymistyczne

- mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Woda, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.

Co równie ważne, pojawiło się niesamowicie dużo młodych ludzi

- dodaje.

Francuzi nie ukrywali wdzięczności Polakom za wsparcie.

Rozpoznawali nas, mieliśmy na sobie biało-czerwone pelerynki i nieśliśmy klubowe banery, wiele osób podchodziło, aby podziękować za pomoc. Mówili, że "gdyby nie Polska, nie byłoby już Europy". Dziękowaliśmy za tak miłe słowa, ale od razu podkreślaliśmy, że oni także muszą mocniej działać. Przyznawali nam rację

- opowiada nam Andrzej Woda.

Źródło: www.enmarchepourlavie.fr, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl