Sędzia miał połaszczyć się na 50 zł. Kamery wszystko nagrały

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

​Wiceprezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie miał połakomić się na... 50 złotych. Pieniądze te ukradł na stacji paliw, co utrwaliły nagrania monitoringu. Sprawą zajmuje się Sąd Okręgowy w Płocku. Bulwersujące zdarzenie opisał portal newsbook.pl.

3 marca na stacji paliw w Wężykach, koło Sochaczewa, zatrzymał się Mirosław T. – wiceprezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie. Mężczyzna kupił napój.

Zapłacił już za niego, gdy do kasy podeszła kobieta i położyła na ladzie 50 złotych, bo za tyle zatankowała. Po chwili ten mężczyzna wyszedł, a pieniądze zniknęły – relacjonował pracownik stacji „Orlen” w Wężykach.

Klientka, która straciła pieniądze, zażądała przejrzenia monitoringu. Zapis z kamery nie pozostawiał złudzeń, 50-złotowy banknot zniknął w kieszeni mężczyzny, który w chwilę potem odjechał z Wężyk. Sprawca miał wykorzystać chwilę nieuwagi i „zaopiekować się” 50-złotówką. Kamery zarejestrowały także numery jego samochodu. Okazało się, że auto należy do wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie, a prywatnie męża prezes Sądu Rejonowego w Sochaczewie.

Kobieta, która straciła pieniądze, musiała drugi raz zapłacić za paliwo. Jest mieszkanką Wężyk żyjącą bardzo skromnie. 

Gdy policjanci dotarli do Mirosława T., ten zasłonił się immunitetem sędziowskim. W tej sytuacji mundurowi nie mogli wiele zrobić.

Czynności polegały na przesłuchaniu świadków tego zdarzenia oraz zabezpieczeniu monitoringu. Wszystkie zebrane  materiały zostały już przekazane do Sądu Rejonowego w Żyrardowie

– poinformowała sierż. szt. Agnieszka Dzik, z KRP w Sochaczewie.

Materiały z zapisu kamer monitoringu ze stacji benzynowej w Wężykach zostały przekazane przez sochaczewską policję do Sądu Rejonowego w Żyrardowie, a ten jeszcze dzisiaj powinien dostarczyć je do nas. Niezwłocznie, po zapoznaniu się z nimi prezes Sądu Okręgowego w Płocku podejmie stosowną decyzję

– powiedziała Iwona Wiśniewska–Bartoszewska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Płocku

O skomentowanie zdarzenia dziennikarze poprosili sędziego Mirosława T.

Toczy się w tej sprawie postępowanie. Dlatego dostałem od swoich zwierzchników zakaz wypowiadania się w tej sprawie. Gdybym mógł, to na pewno bym się odniósł do tej sprawy 

– stwierdził sędzia. 

Na łamach portalu niezalezna.pl wielokrotnie informowaliśmy o skandalicznych zachowaniach przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. I tak na przykład we Wrocławiu na gorącym uczynku wpadł sędzia, który próbował wynieść z marketu sprzęt elektroniczny wart 2 tys. zł. Inny sędzia – tym razem ze Szczecina – ukradł z supermarketu elementy wiertarki o wartości 95 złotych. Z kolei kilka tygodni temu media informowały o sędzi, która w jednej z łódzkich galerii próbowała ukraść... spodnie.

Czytaj też: ​Złodzieje w togach. Sędziowie kradli co popadnie: pendrive, wiertarka, a teraz nawet... spodnie

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: newsbook.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ordynarna „ustawka” Trzaskowskiego! Na ławeczkę zaprosił działacza młodzieżówki PO. WIDEO

/ twitter.com/screenshot

  

Sławomir Neumann, komentując dziś kampanię Rafała Trzaskowskiego powiedział, że "ławeczka jest świetnym pomysłem, to trochę taki konfesjonał, to jest rozmowa jeden na jeden z mieszkańcami, którzy mogą w sposób nieskrępowany powiedzieć o swoich problemach" Tymczasem vloger Dariusz Matecki opublikował na Twitterze film, który zaprzecza deklaracjom Neumanna. Wszystko wskazuje na to, że na spotkaniu Trzaskowskiego z "wyborcami", na stołecznym Wilanowie doszło do ordynarnej ustawki.

Jak twierdzi Neumann, rozmowy z Trzaskowskim na ławeczce są „nieudawane”, bo nie ma na nich pytań zadawanych kandydatom „na kartkach od zaprzyjaźnionych widzów... Na pewno?

Podkreślił, że Rafał Trzaskowski w okresie przed kampanią odbył ponad setkę spotkań z mieszkańcami Warszawy. Dodał, że były to spotkania „w różnym formacie: duże, małe, czy na ławeczce”. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Neumann zalicza niezły odlot! „Wielkich błędów u Rafała Trzaskowskiego nie widzę”. On tak serio?
 

Tymczasem vloger Dariusz Matecki opublikował na Twitterze film, który zaprzecza deklaracjom Neumanna. Na spotkaniu Trzaskowskiego z "wyborcami", na stołecznym Wilanowie doszło do ordynarnej ustawki.

Kiedy kandydat "totalnych" przytaszczył tam swoją ławeczkę, okazało się, że nie ma chętnych do rozmowy. Wówczas Trzaskowski podszedł do młodego chłopaka, który, jak twierdzi Matecki jest działaczem młodzieżówki PO i zaprosił go na Ławeczkę. Kiedy już sobie obaj panowie porozmawiali, młodzi Platformy postanowili pojechać... na spotkanie Patryka Jakiego, żeby robić zadymę.

TO TRZEBA ZOBACZYĆ:

 

Źródło: niezalezna.pl, pap, twitter.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl