„Amok” – historia, która wstrząsnęła światem niebawem w kinach. ZWIASTUN

youtube.com/print screen

Nowy film Katarzyny Adamik został oparty na prawdziwej historii Krystiana Bali, którą żyły media na całym świecie. W wydanej w 2003 roku książce „Amok” opisał on zbrodnię bardzo podobną do tej, o którą został później oskarżony.  W rolę Krystiana Bali w filmie wcielił się Mateusz Kościukiewicz. Jego żonę Zofię zagrała Zofia Wichłacz (laureatka Złotych Lwów za „Miasto 44”).

W wydanej w 2003 roku książce „Amok” Krystian Bala opisał zbrodnię bardzo podobną do tej, o którą został później oskarżony. Sprawa Bali dała początek najgłośniejszemu procesowi poszlakowemu w historii Polski, a jej przebieg relacjonowały m.in. BBC, Guardian, New Yorker, Time, Daily Mail, The Washington Post, Der Spiegel, Le Figaro, Le Parisien i Telegraph.
 
W rolę Krystiana Bali w filmie wcielił się Mateusz Kościukiewicz. Jego żonę Zofię zagrała Zofia Wichłacz (laureatka Złotych Lwów za „Miasto 44”), której występ w „Amoku” wyróżniono w Berlinie nagrodą Shooting Star 2017, przyznawaną najzdolniejszym europejskim aktorom młodego pokolenia. Obok nich, w roli policjanta, który z determinacją próbuje rozwikłać tajemnicę zobaczymy Łukasza Simlata. Partnerować mu będzie Mirosław Haniszewski, znany z obsypanego nagrodami obrazu „Jestem mordercą” oraz Jan Peszek w roli profesora Bali.
 
„Amok” to mistrzowsko skonstruowany thriller psychologiczny, w którym przeplatają się miłość, zdrada i niepohamowana żądza; a widz od samego początku zadaje sobie pytanie – czy autor książki jest mordercą czy też stał się ofiarą własnych ambicji i nieszczęśliwego zbiegu okoliczności?

Zdecydowałam, że nie spotkam się z Krystianem Balą. Chciałam być przede wszystkim wolna w swojej interpretacji. Nie chciałam, żeby człowiek, który ma dosyć silną osobowość, wpływał na moją ocenę. Nie chciałam nawet kojarzyć Bali z prawdziwym człowiekiem. Zależało mi na wolności, aby móc całkowicie wykreować tę postać na ekranie.  Tym bardziej, że w znacznym stopniu odrealniamy też samą, otaczającą bohaterów, rzeczywistość. Akcja nie rozgrywa się w konkretnym roku, konkretnym mieście czy nawet państwie…  Oczywiście wiadomo, że fabuła dzieje się gdzieś tutaj, u nas, ale w samym filmie nie jest to doprecyzowane. Wszystko po to, aby stworzyć lekko odrealniony świat.  Zależało mi na odniesieniach do stylistyki neo-noir. Atmosfera, klimat filmu, miały być dobitniejsze niż sam realizm

– mówi reżyser filmu, Katarzyna Adamik.

Opis fabuły:

Odrą dryfuje zmasakrowane ciało z pętlą u szyi i nóg. Po kilku dniach zostaje znalezione przez rybaków. Przerażające odkrycie zostaje nagłośnione przez media i trafia do wszystkich serwisów informacyjnych w kraju. Ofiarą okazuje się architekt Mariusz Roszewski, jednak winnych zbrodni nie udaje się odnaleźć i sprawa – z braku dowodów – trafia do policyjnego „archiwum X”. Cztery lata później anonimowy donos wiąże zabójstwo Roszewskiego z fabułą powieści „Amok” autorstwa Krystiana Bali (Mateusz Kościukiewicz). Autentyczność doniesień postanawia zbadać inspektor Jacek Sokolski (Łukasz Simlat), dociekliwy funkcjonariusz z mroczną przeszłością. Policjant szybko odkrywa podobieństwa między zabójstwem a opisaną w książce zbrodnią. A w toku śledztwa poznaje również samego Balę. Ich spotkanie rzuci nowe światło na sprawę i rozpocznie emocjonujący pojedynek pomiędzy Krystianem i Sokolskim – dwójką bardzo silnych osobowości, nieustannie balansujących na granicy dobra i zła. W intrydze, w której fikcja wymiesza się z rzeczywistością, a kłamstwo i prawda przestaną być możliwe do odróżnienia, zwycięzca może być tylko jeden.

"Amok"  wejdzie do kin 24 marca.

ZOBACZ ZWIASTUN:
Źródło: niezalezna.pl,Kino Świat

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Donald Tusk ciągle walczy z Lechem Kaczyńskim. „To niegodziwe, bo śp. prezydent nie może się bronić”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Donald Tusk zeznawał przed sądem jako świadek w procesie byłego szefa KPRM, Tomasza Arabskiego. Joanna Lichocka oceniła, że z przesłuchania byłego premiera wynikło kilka rzeczy. – M.in. nienawiść Donalda Tuska do Lecha Kaczyńskiego. Donald Tusk ciągle walczy z Lechem Kaczyńskim – oceniła poseł Prawa i Sprawiedliwości na antenie Polskiego Radia 24.

Joanna Lichocka w rozmowie z Dorotą Kanią w programie 24 Pytania – Rozmowa Poranka pytana była o wczorajsze przesłuchanie Donalda Tuska. Zdaniem poseł PiS zeznania byłego premiera przypominały posiedzenia komisji ds. Amber Gold, czy komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

To było: „nie wiem”, „nie pamiętam”, nie interesowałem się”. Donald Tusk nic nie wiedział. Nie wiedział nawet, że było rozdzielenie wizyt. Twierdził, że nikt nigdy nie planował wspólnej wizyty w Katyniu. To kłamstwo wstrząsnęło mną chyba najmocniej

– przypomniała Lichocka.

Z tych zeznań widać kilka rzeczy: nienawiść do Lecha Kaczyńskiego. Ciągle walczy Donald Tusk z Lechem Kaczyńskim. To niesłychane jak imputował między wierszami i wprost różne rzeczy (...) Jest to niegodziwe bo Lech Kaczyński nie może się bronić

– stwierdziła.

Podkreśliła, że pierwotne plany zakładały wspólny wyjazd ówczesnego premiera i prezydenta do Katynia.

10 kwietnia miały się odbyć główne uroczystości, wtedy politycy mieli razem oddać hołd tym, którzy zostali zamordowani w Katyniu – dodała.

Donald Tusk podjął grę z Władimirem Putinem przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu, żeby storpedować wspólne uroczystości. Na żądanie Kremla rozdzielił te wizyty. To było w sposób oczywisty godzące w polskie interesy, w polską rację stanu

– mówiła poseł Lichocka.

Polityk PiS odniosła się do złożenia w Prokuraturze Okręgowej w Toruniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez polityków PO podczas akcji "Konwój wstydu".

Krzysztof Czabański ma całkowitą rację składając zawiadomienie do prokuratury przeciwko PO. Otrzymał na rękę 4 tys. zł nagrody, którą już zresztą przekazał do Caritas. Otrzymał to jako wiceminister kultury. A PO informowała, że było to ponad 70 tys. zł

– podała poseł.

Oceniła, że hipokryzja PO i próbującego się pod tę akcję też podłączyć PSL jest niesłychana.

Jak sobie przypomnimy, z jaką skalą nepotyzmu i żerowania na państwie mieliśmy pod rządami tych dwóch partii. Przypomnę postać Aleksandra Grada - kumpla Donalda Tuska, który jako minister skarbu świetnie ustawił firmę swojej żony, na dziesiątki milionów złotych dostawała zlecenia (...), a potem ustawił się świetnie robiąc fikcyjny projekt elektrowni atomowej

– mówiła poseł.

Źródło: niezalezna.pl, polskieradio24.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl