Szabla – kochanka szlachcica

PAWEŁ CZERNICKI/PRACOWNIA FOTOGRAFICZNA MNK; Karabela darowana księciu Adamowi Sapieże w roku 1868. Ozdobiona herbami kresowych

Broń była nieodłączną częścią stroju szlacheckiego w czasach I Rzeczypospolitej. Szabla –  przedstawiana często jako kochanka – była też z roku na rok coraz bardziej ozdobna aż niemal zatracała swe przeznaczenie. Stąd powstała tradycja noszenia specjalnej szabli do ubioru codziennego. Za takim wystrojonym szlachcicem podążał więc zwykle wyrostek z drugą szablą, by ją podać kiedy zachodziła potrzeba użycia jej na serio.

Taka szabla czysto „kostiumowa” zwana była w Polsce karabelą, a jej nazwa pochodziła ponoć od niejakiego imć Karabela, który w 1496 roku wprowadził na dwór królewski bardzo lekką i strojną szablę naśladującą prawdziwy oręż – „tylko ozdobna rama”, wspominał w korespondencji Erazm Ciołek. Nad karabelami pracowali najwięcej złotnicy i jubilerzy, a nie płatnerze. Montowane w szczerym złocie, ozdobione emalią, rubinami i diamentami, które to kamienie nierzadko były wielkości migdałów. 

Upiększanie szabli przeniosło się i na inne części broni czy rycerskich przyborów, które powoli stały się niezwykle fantazyjne i pełne teatralnej pompy. Król Stefan Batory, kiedy przybył do Polski, gorszył się widokiem szlachty w szyszakach i pancerzach, na których więcej było złota i srebra, niż żelaza. „Dla maskarady, a nie dla prawdziwej sprawy militarnej te ornamenty mają” – miał powiedzieć do Jana Hlebowicza.
Był to objaw wrodzonego ówczesnym Polakom zamiłowania do zewnętrznych oznak świetności, na który nie bez wpływu pozostawały kontakty ze wschodem i styczność z fantastycznie bogatą bronią turecką. Jak to zwykle bywa przykład szedł z góry, od królewskich i magnackich dworów. Dwaj byli królowie szczególnie zamiłowani w artystycznie ozdobionej broni – Zygmunt August i Jan III Sobieski. Pierwszy posiadał trzydzieści szczerozłotych, drogimi kamieniami wysadzanych rzędów i dwadzieścia pięknych, wyjątkowo bogato, dłonią włoskich mistrzów dekorowanych, całych zbroi.

Nakolannik Zygmunta Augusta


W 1560 r. zobaczył je poseł wenecki i nie był w stanie znaleźć słów podziwu. Król Jan III natomiast lubował się w malowniczej broni typu wschodniego. W muzeach zachowały się oczywiście jedynie mizerne resztki dawnych zbiorów. O bogactwie zbroi i wszelkiego rodzaju broni przeczytać możemy jedynie w inwentarzach magnackich i szlacheckich. Wymieniają one przyłbice i szyszaki ze srebra, pozłacane i wysadzane drogimi kamieniami; pełne srebrne zbroje; książęta Ostrogscy mieli „zbroje z kamieniami i różami złotemi, karwasze złotem oprawne z rubinami i szmaragdami”. Za trumną hetmana Koniecpolskiego niesiono jego szyszak złocisty, dookoła diamentami wysadzany. 

 
Źródło: Władysław Łoziński „Życie polskie w dawnych wiekach”

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zaczynamy odliczanie do Festiwalu Mozartowskiego. WOK zaplanowała aż ok. 60 koncertów

/ fot. mat.pras.

Veronica Cangemi, Aleksander Teliga i Anna Mikołajczyk oraz skrzypek Charlie Siem - to niektórzy z artystów, którzy wystąpią na 28. Festiwalu Mozartowskim w Warszawie. Podczas tegorocznej edycji, która potrwa od 16 czerwca do 14 lipca, odbędzie się kilka przedstawień dla dzieci.

To jedno z najciekawszych wydarzeń na kulturalnej mapie Polski zainauguruje Wielka Gala Otwarcia, która odbędzie się 16 czerwca w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego. Gwiazdą wieczoru będzie słynna argentyńska śpiewaczka Veronica Cangemi, która specjalizuje się w muzyce XVIII- wiecznej.

Partnerować jej w duecie będzie Artur Janda

- poinformowała wtorkowej konferencji prasowej dyrektor artystyczna Warszawskiej Opery Kameralnej Alicja Węgorzewska-Whiskerd. Muzycy wystąpią pod dyrekcją Jose Maria Florencio. Jak poinformowała Węgorzewska-Whiskerd, w tym roku na festiwalu odbędzie się około 60 koncertów.

Podczas tegorocznej edycji wystawione będą spektakle dla dzieci.

Pozyskaliśmy nową scenę przy Krakowskim Przedmieściu przy kultowej kawiarni "Literacka", gdzie na pierwszym piętrze funkcjonuje Teatr Scena. Tam będziemy grać w weekendy krótkie koncerty; koncerty kameralne, ale także dla dzieci, oraz dla tych nieśmiałych dorosłych, których trzeba jeszcze przyciągnąć do opery i przekonać

- powiedziała Węgorzewska.

Podczas festiwalu wystawione będą opery W.A. Mozarta, np. "Wesele Figara", "Łaskawość Tytusa", "Uprowadzenie z seraju".

Miesięczny cykl koncertów zakończy Gala Finałowa, która odbędzie się 14 lipca w Teatrze Polskim. Soliści, m.in.: Joanna Freszel, Joanna Moskowicz, Artur Janda wykonają arie. Towarzyszyć im będzie orkiestra MACV, która zagra również kilka utworów instrumentalnych.

Festiwal Mozartowski w Warszawie zorganizowany został po raz pierwszy w 1991 r. dla uczczenia 200. rocznicy śmierci wiedeńskiego kompozytora. Pomysłodawcami tego wydarzenia byli założyciel i wieloletni dyrektor WOK Stefan Sutkowski oraz reżyser Ryszard Peryt. Co roku w Warszawie wystawiane były wszystkie dzieła sceniczne Mozarta, a także jego msze, symfonie, koncerty instrumentalne i utwory kameralne.

NIE PRZEGAP: Więcej na ten temat w środę w "Gazecie Polskiej Codziennie"

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl