niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25 marca 2017

„Słynna” prokurator i małżeństwo P. Na te przesłuchania czeka cała Polska

Dodano: 20.02.2017 [18:56]
„Słynna” prokurator i małżeństwo P. Na te przesłuchania czeka cała Polska - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Przesłuchania szefów Amber Gold Marcina i Katarzyny P. mają się odbyć 28 i 29 marca – wynika z harmonogramu przesłuchań kolejnych świadków przez sejmową komisję śledczą. W tym tygodniu zakończy się etap przesłuchań świadków związanych z Komisją Nadzoru Finansowego. Jutro zeznania złożą były przewodniczący tej instytucji Andrzej Jakubiak oraz były prezes NBP Marek Belka. W środę przed komisją stanie „słynna” prokurator Barbara Kijanko, która jako pierwsza zajmowała się sprawą Amber Gold w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz. Jej przesłuchanie miało się odbyć jeszcze w listopadzie ub.r., ale wówczas przebywała ona na zwolnieniu lekarskim.

Z kolei 7 marca zeznawać ma były szef resortu gospodarki Waldemar Pawlak.

Marcin P. został zatrzymany i trafił do aresztu w sierpniu 2012 r., a jego żona została aresztowana w kwietniu 2013 r. Od marca 2016 roku przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się ich proces. Przed dwoma tygodniami przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann mówiła, że chciałaby, aby małżeństwo P. zostało przetransportowane do sądu w Warszawie, gdzie miałoby się odbyć ich przesłuchanie przed komisją śledczą.

Czytaj też: Szefowa komisji ds. Amber Gold: Kontakty Marcina P. z politykami to fakt

Firma Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku – które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF 15 grudnia 2009 r. złożyła doniesienie do prokuratury, podejrzewając, że firma prowadzi działalność bankową, ale nie ma odpowiednich zezwoleń. Sprawą zajęła się wówczas Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa.

Czytaj więcej: Ważna prokurator unika komisji śledczej. Chora? - wyślą ją na badania

UKNF złożył w lutym 2010 r. zażalenie na to postanowienie, które zostało przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe uznane za uzasadnione, a w konsekwencji prokuratura we Wrzeszczu ponownie wszczęła dochodzenie. Pod koniec sierpnia 2010 r. do Komisji wpłynęło jednak postanowienie o umorzeniu dochodzenia przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Wrzeszcz. Na to postanowienie ówczesny przewodniczący KNF złożył na początku września 2010 r. zażalenie, które zostało uwzględnione decyzją Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe 16 grudnia 2010 r.

Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., nie wypłacając tysiącom swoich klientów powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Jesienią tego roku śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia w sprawie piramidy finansowej.

W śledztwie, prowadzonym przez prokuraturę wspólnie z ABW, przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Grożą im kary do 15 lat więzienia.

Proces Marcina P. i jego żony trwa od 21 marca 2016 r. przed gdańskim Sądem Okręgowym. 

W mediach pojawiły się sugestie, że małżeństwo P. było jedynie tzw. słupami, zaś za sznurki w całej aferze pociągały zupełnie inne osoby. 

Dowody do tej pory zgromadzone wskazują, że jest mało prawdopodobne, by Marcin P. był sam realizatorem pomysłu uruchomienia Amber Gold. Co ciekawe, afera zbiegła się – być może jest to przypadek – z reformą prokuratury. Nastąpił rozdział pomiędzy prokuratorem generalnym a ministrem sprawiedliwości. Ta sprawa według mnie obnażyła słabość tego podziału. Prokuratorzy poczuli się nagle, że niczego nie muszą

– mówiła w sierpniu ubiegłego roku Dorota Kania, dziennikarka „Gazety Polskiej” i wicenaczelna portalu Niezalezna.pl.

Więcej: Dorota Kania: Mało prawdopodobne, aby Marcin P. sam stał za pomysłem Amber Gold

Autor: Źródło: ,
DZIAŁ: ,
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Jednak Erdogan wiedział co robi u siebie,miał to samo....

dziadpstwo sędziowskie tak się rozochociło - warto się przyjrzeć skąd i jakie mają zasoby finansowe i materialne, co z tego jest z zarobków , a co z łapówek ! sędzia winien być nieskazitelny , nieprzekupny , bezstronny , uczciwy - A JAK JEST ? KAŻDY WIDZI - DO TEGO IDEAŁU TO JAK DZIEŃ DO NOCY - CZAS ZWERYFIKOWAĆ TĄ GRUPĘ PRACOWNICZĄ I WYŁOWIĆ A NASTĘPNIE ROZLICZYĆ TYCH KTÓRZY ZSZARGALI ZAWÓD SĘDZIEGO ITP., CZAS ODBUDOWAĆ ZAUFANIE DO TEJ STRAŻY UCZCIWOŚCI... A MOŻE ZMIENIĆ SYSTEM TAK JAK W USA , GDZIE JEST ŁAWA PRZYSIĘGŁYCH I WYROKI ADEKWATNE ?!

Premier to inaczej dyrektor firmy-Państwa więc tenże dyrektor za nie przypilnowanie firmy musi zapłacić z własnej kieszeni i tyle ! Kto był w tym czasie dyrektorem ? Proste jak drut ! Czy jest tak że jak "robol" doprowadzi do awarii urządzenia to musi za to zapłacić a dyrektor jak doprowadzi do ruiny cały zakład to, stało się - trudno ? Każdy na swoim stanowisku musi być odpowiedzialny i ponosić konsekwencje swego postępowania gdyż dostaje za to pensję. Nie może być tak że "robola" się karze a dyrektora nagradza jeszcze lepszym stanowiskiem i z tym związaną olbrzymią pensyjką i innymi dodatkami by nie cierpiał mąk swej skołatanej duszy i kochanego ciałka !

Ja bardziej czekam na komentarz posła prezesa odnośnie jego interwencji w sprawie ex męża bratanicy, który to ex mąż uwikłany jest w wielką aferę...

Dzienikarze, politycy PIS, członkowie Komisji mają NIEPOWTARZALNĄ OKAZJĘ posłużenia się słowami/opiniami prezesa NBP, b.ministra finansów i premiera o analfabetach i tym, że na pierwszy rzut oka był widać, że AG to przekręt, do każdego PRZESŁUCHIWANEGO URZĘDNIKA I FUNKCJONARIUSZA PAŃSTWOWEGO.
To oni brali i biorą nasze pieniądze i mają obywatelom zapewnić ochronę przed złodziejami.Okazuje się, że to wszystko analfabeci, z premierem Tuskiem WŁĄCZNIE ! ! !

ja osobiście wolałabym aby zwrócono mi kasę Jakbym była poszkodowanym a tutaj skoczy się na tym że każdy okradziony dostanie papierek że został okradziony. ja by rządała natychmiastowego zwrotu podatku okradzionym, bo napewno płacii od tego podatek. Skoczy się na zwiększeniu długu Polski bo ktoś ustawiony zwróci się do Strasbourga o zwrot i taki pozytywny wyrok dostanie. Ja myślę że komisja będzie zwlekać ile się da aż do wyborów. A gdzie kasa wypłynęła to już nikt niczego nie dojdzie. Okradziony tubylca jest i będzie niekim w układach światowych. Coraz bardxziej wygląda na to że przypisano nam rolę Indnian w rezerwatach.

Marcin Plichta chciał by przyznano mu status świadka koronnego czego mu odmówiono , widać komuś bardzo ważnemu zależy by tej sprawy nie wyjaśnić

Na to przesłuchanie. to przesłuchanie

To sa wszystko pionki,tylko Tusk ma wiedze jak rozgrabili Polske,gdyz on jest najwiekszym POdejrzanym!

Pierwowzerem , to były WAŁY ' DZIÓR w ziemi ' i ' piramidka ' z początku lat 90-ych , następnie Łódzki Bank Rozwoju , Łódzki Bank Inwestycyjny , a ' amberek ' to tylko wał ubrany w inny kubraczek - wystarczy porownać zarzady , prezesów i całą plejadę przyssawek:::)))

Posłanka Krystyna Pawłowicz wygrała z Kauflandem. Niemiecka sieć nie będzie się przedstawiała jako polska

Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz docisnęła niemiecką sieć Kaufland, wykorzystując do tego UOKiK. Teraz detalista nie będzie mógł używać słowa "nasze" w reklamach, w których są zwroty: "rodzime produkty", "polskie produkty" czy "rodzimi dostawcy".
Na wojnę polsko-niemiecką pod flagą biało-czerwoną posłanka PiS wybrała się w ubiegłym roku. Sprawa do wiadomości publicznej trafiła 18 września 2016 r., kiedy Krystyna Pawłowicz na swoim koncie na Facebooku ujawniła, że w sprawie Kauflandu prowadzi korespondencję z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

' Medialne sugestie ' , dobrze się ubawiłem:::))) - taki WAŁ to figurant by nawet bez POzwolenia szaszany nie nakręcił bez szarych plenipotentów ' NADZWYCZAJNEJ KASTY ' - sama promocja tego WAŁA w biurach maklerskich musiała mieć przyzwolenie EKIPY POPAPRAŃCÓW . Ciekawe kto i jakie grube miał lokaty i zdążył dać zrywkę:::)))!!!?

Nie pisz w slangu więziennym. Nikt nie będzie się tego języka uczył, aby przeczytać twój bełkot.

nie będzie żadnego przesłuchania, bo do Marcina I Katarzyny przyjdzie niebawem samobójca

''...przyjdzie niebawem samobójca..'''Nie przyjdzie , byłoby to zbyt grubymi nićmi szyte. Z tym ,że podczs transportu, opona może pęknąć w więźniarce, albo w konwój może wjechać jakiś 21-letni kierowca fiata. Może też zdarzyć się nieudana próba ucieczki i udaremnienie jej przez strzał z kałacha w plecy. Możliwości jest bez liku...

"pb" Popraw to zdanie tuz przed ramka z twittem "Gutab",
zaczynajace sie:"Wedlug lodzkich sledczych, Marcin P. i jego
zona...", gdzie napisales blednie wstawiajac wyraz "ich"!
Powinien on znalezc sie miedzy wyrazami:"rozporzadzenia", a
"mieniem". Czyli, "doprowadzajac do niekorzystnego rozporzadzenia ich mieniem", dopiero to ma sens! Prosze
porownac z tekstem artykulu, czy mam racje.

Wygląda na to że tak zwana polska giełda papierów wartościowych rządzi się swoimi prawami dlatego poseł z gromadki Kukiza zginął na drodze oto urywek.
Na kilka dni przed śmiercią poseł Wójcikowski wyjawił, że inwestując na giełdzie trafił na spółkę, „którą nie powinien się interesować”.

Poseł Rafał Wójcikowski w wypowiedzi, której udzielił podczas spotkania „Pobudki” w Krzyżewie, 14 stycznia powiedział, że zaczęli się nim interesować „smutni panowie”. Prawdopodobnie jest to ostatnie nagranie z jego udziałem.

Rafał Wójcikowski powiedział, że inwestując na giełdzie trafił na spółkę, „którą nie powinien się interesować”. Pojawiły się groźby werbalne.

– Ja swój majątek zrobiłem na GPW. Dopóki nie przekroczyłem określonej wartości aktywów to nikt się mną nie interesował, a po przekroczeniu określonej kwoty i po zainteresowaniu się spółkami pewnych określonych panów smutnych to aż nadto zaczęli się interesować – powiedział poseł Rafał Wójcikowski.
– Nie poznamy nazwisk i nazw? – dopytywał prowadzący.

– Jak poseł podałby takie nazwisko to wiecie co by było? Przyszedł do mnie jeden z takich smutnych panów (…) i dowiedziałem się gdzie mieszkam, gdzie mieszka moja rodzina – stwierdził poseł.
Ten wywiad krąży w internecie: o jakie więc spółki chodziło

Donald Tusk to szef kibli toalet w Polsce kutafon zbieracz złomu za skarż mnie kutafonie dla mnie jesteś zwykłym fiutem Donaldem Tuskiem cała twoja rodzina to prostaki z komórki z węglem .

Ciekawe jak się czują ludzie, którzy wiedzą, że nie dożyją końca marca?

depresja, samobójstwo...seryjne

Dobre. Masz świetne poczucie humoru. Lubię takich ludzi. :)

Na kiedy zaplanowane jest przesuchanie Tuska?

Naiwny jest ten kto wierzy ze malzenstwo pusci pare z ust.Rezim Tuska kontrolowany byl za pomoca urzednikow ministerialnych .Skarbnica wiedzy byla tytaj wice min sprawiedliwosci ktora umarla na depresje .Za zycia byla niebezpieczna dlatego ze skargi ktore wplywaly na prace sadu i ich prezesow przechodzily przez jej biurko .Dotyczy to rowniez syna Olewnika .Niewyjasnione smierci i ich okolicznosci posiadaly scisly zwiazek z osobami ktore prowadzily dzialalnosc gospodarcza .Do udzialu w tych przekretach brali udzial prezesi sadu .Dzialali oni z udzialem sedziow notariuszy ,adwokatow ,komornikow,prokuratorow . Do sluzb specialnych nalezalo usuwanie ludzi zbyt dociekliwycha albo gadajacych .Byl to szaber polaczony z pogrzebami i wywlaszczeniem taki jaki mamy w warszawie .Obszar dzialania obejmowal caly kraj .

Rząd poprzedni opierał się na schemacie:Ty mnie ,a ja tobie,więc rołączania i łączenia miały medialny kontekst.
Każdy sąd bał by się ruszyć tę sprawę,jeżeli były tam powiązania z politykami z pierwszego rzędu.
Również prokurator ,musiałby być potomkiem kamikadze,aby wsiąść do bryczki samobójców.
Wyborcy to wiedzieli .Dlatego właśnie zwyciężył PIS, i musi dzwigać ten niewdzięczny obowiązek czyszczenia stajni Augiasza.
A obawiam się,ze tą stajnią nie poradził by sobie nawet Herkules.

Dożyją do przesłuchania czy nie???

Należałoby sporządzić dwie listy. Listę osób, które jako jedne z pierwszych wpłaciły pieniądze i listę osób które wypłaciły pieniądze bez straty. Następnie porównać te listy

bardzo madra rada. Pewnie 90% nalezlo do sitwy ryzego.

Tylko patrzeć jak uruchomi się seryjny samobójca.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl