Szansa na rozwiązanie problemów górnictwa?

Ewkaa; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

- Żaden górnik nie straci na wynagrodzeniu przy łączeniu Katowickiego Holdingu Węglowego i Polskiej Grupy Górniczej - powiedział w Katowicach minister energii Krzysztof Tchórzewski. Minister wraz z wiceministrem Grzegorzem Tobiszowskim uczestniczył w rozmowach zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego i przedstawicieli związków zawodowych ws. warunków połączenia spółek węglowych.

Podczas spotkania omówiono treść porozumienia, na mocy którego możliwe będzie włączenie KHW w struktury PGG. Ustalono, że po dokładnym przeanalizowaniu porozumienia strony wrócą do rozmów.

- W tych rozmowach chodzi o to, żeby znaleźć drogę do kompromisu. Przechodząc do PGG, pracownicy KHW muszą znaleźć się w jakiejś formule odpowiadającej systemowi finansowemu, który funkcjonuje w PGG

– wyjaśnił minister Tchórzewski.  

Suma zobowiązań KHW sięgnęła 2,5 mld zł. W ocenie ministerstwa spółka nie ma szans na dalsze samodzielne funkcjonowanie. A dzięki połączeniu z Polską Grupą Górniczą „powstanie silna, stabilna firma. Firma, dla której priorytetem będą miejsca pracy” – głosi komunikat resortu energii.

Docelowo po fuzji Polska Grupa Górnicza zostanie dokapitalizowana przez inwestorów kwotą ok. 1 mld zł. Dzięki efektom synergii możliwe będzie efektywniejsze wykorzystanie majątku produkcyjnego, udostępnienie nowych parcel eksploatacyjnych, budowa nowych poziomów oraz pogłębienie istniejących szybów.

W ocenie resortu razem firmy stworzą dobrą, szeroką ofertę handlową, która pozwoli nie tylko ugruntować silną pozycję PGG na rynku, ale także dotrzeć do nowych odbiorców. Powstanie wspólna sieci sprzedaży oraz oferta produktowa dla całej grupy, która umożliwi wzrost przychodów o ok. 180 mln zł.

Strony ustaliły, że kolejne spotkanie odbędzie się w poniedziałek 20 lutego br. 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef American Jewish Committee o antypolskim filmie: Jest błędny. To dolewanie oliwy do ognia

/ pixabay.com/CC0/RJA1988

David Harris, dyrektor generalny American Jewish Committee – organizacji zajmującej się obroną Żydów poza granicami USA - ostro skrytykował skandaliczne wideo o "polskim Holokauście" opublikowane na YouTube przez Fundację Rodziny Rudermanów.

- Przedstawiliśmy wystarczająco jasno przyczyny, dla których sprzeciwiamy się nowej legislacji

 - powiedział Harris, odnosząc się do nowelizacji polskiej ustawy o IPN.

- To powiedziawszy, uważam, że klip wideo, który właśnie obejrzałem, daje powody do zmartwień i jest błędny. Jakiekolwiek intencje przyświecały jego twórcom, jedyne, co wnosi to wideo, to pogorszenie i tak złej sytuacji poprzez generalizujące i niestosowne oskarżanie Polski o prowadzenie "Holokaustu" wobec ludności żydowskiej w czasie wojny i wezwanie Stanów Zjednoczonych do zerwania stosunków z tym krajem Europy Środkowej i naszym sojusznikiem w NATO

 - powiedział David Harris.

- Stawiajmy jasno sprawy i zachowajmy trzeźwość myślenia

 - zaapelował Harris, który sam jest dzieckiem ocalałych z Szoah.

- Był Holokaust, który został wymyślony, zorganizowany od strony operacyjnej i który był prowadzony przez nazistowskie Niemcy. To właśnie Trzecia Rzesza sformułowała plany odnośnie "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. Nic z tych rzeczy nie jest oczywiste w klipie wideo, o którym mowa. Tak, bez wątpienia, byli tacy Europejczycy, w tym – także Polacy, którzy powodowani różnymi pobudkami, począwszy od nienawiści do Żydów po oportunizm czy pazerność popełniali przestępstwa wobec ludności żydowskiej. Ale byli też jeszcze inni, którzy starali się ratować Żydów i ostrzec świat o realizowanym przez nazistów planie zagłady

 - zaznaczył w swej wypowiedzi Harris.

Dodał też, że wideo opublikowane na youtube jest jednostronne – w przeciwieństwie do historii, która - jak zaznaczył Harris - "zawsze jest złożona i wielopłaszczyznowa".

Klip o polskim Holokauście "jest dolewaniem oliwy do niebezpiecznego ognia, co powinno być ostatnią rzeczą, na jaką powinni pozwalać sobie ludzie zaangażowani w poszukiwanie wyjścia z obecnej sytuacji i patrzący w przyszłość" - wskazał.

W swym oświadczeniu dyrektor generalny AJC przypomniał, że American Jewish Committee otworzył przed rokiem swe biuro w Warszawie w dowód uznania dla roli Polski w umacnianiu kontaktów i budowie większego zrozumienia między narodami Europy Środkowej, Stanami Zjednoczonymi i ludnością żydowską, jaką Polska odgrywa od lat 80. Na jego czele stoi Agnieszka Markiewicz, dyrektor ACJ na kraje Europy Środkowej.

American Jewish Committee (ACJ) został założony w 1906 roku w reakcji na pogromy Żydów w Rosji. Stawia sobie za cele wspieranie i obronę Żydów poza USA. Działa także na rzecz pogłębienia stosunków między amerykańskimi wspólnotami żydowskimi a Izraelem. Główna siedziba ACJ znajduje się w Nowym Jorku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl