Beata Szydło wyszła ze szpitala. Premier podziękowała za opiekę i wsparcie

TVP Info/printscreen

Premier polskiego rządu opuściła dziś wieczorem szpital w Warszawie. - Dziękuję wszystkim, którzy nam pomogli, lekarzom oraz całemu zespołowi medycznemu. W tej chwili mam kilka dni odpoczynku, a we wtorek zobaczymy się na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu - powiedziała Beata Szydło. 

Premier przebywała pod opieką lekarzy od ubiegłego piątku, kiedy samochód ją wiozący miał wypadek w Oświęcimiu. 

Po tygodniu jest decyzja lekarzy, że mogę już wyjść do domu

- stwierdziła szefowa polskiego rządu.  

Po tygodniu cieszę się, że mogę się z państwem zobaczyć, spotkać. Wiem, że wielu z was cały tydzień tu ze mną dzielnie trwało, za co serdecznie dziękuję

- zwróciła się do dziennikarzy na briefingu przed Wojskowym Instytutem Medycznym w Warszawie.

W tej chwili kilka dni odpoczynku na ul. Parkowej, we wtorek zobaczymy się na konferencji prasowej w kancelarii po posiedzeniu Rady Ministrów

- dodała.

Dziękuje wszystkim tym, którzy ratowali nas, pomagali nam, opiekowali się nami, służbom medycznym, ratowniczym, policji

- podkreśliła.

Beata Szydło złożyła też podziękowania zespołom Szpitala Powiatowego św. Maksymiliana w Oświęcimiu i Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Wszystkim państwu chcę przede wszystkim podziękować, wszystkim Polakom tym, którzy przez ten tydzień okazywaliście mi tak wiele serca. Dziękuję za wszystkie SMS-y, za wszystkie telefony, maile, listy, słowa wsparcia, otuchy, które przekazywane mi były przez moich bliskich, przez moich współpracowników. Bardzo państwu serdecznie dziękuję. Do zobaczenia we wtorek

- powiedziała Beata Szydło. 

Na kilka pytań dziennikarzy zgromadzonych przed szpitalem odpowiedział też rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Premier Beata Szydło kilka dni spędzi w rezydencji na Parkowej w Warszawie. 
Źródło: Twitter,PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Witold Bańka o kryzysie w sportach zimowych

Witold Bańka / fot. Kancelaria Premiera, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Witold_Banka_2017.jpg

Witold Bańka był gościem TVP Info, gdzie przyznał, że sporty zimowe przeżywają w tym momencie kryzys w naszym kraju, gdyż ciężko jest o młodzież, która zastąpi wybitne jednostki takie jak Kowalczyk, Bródka czy Stoch.

Przed czterema laty w Soczi olimpijski dorobek reprezentacji Polski był zdecydowanie bardziej okazały. Na kolejnych igrzyskach cieszymy się już tylko sukcesami Kamila Stocha i pozostałych polskich skoczków, a z utęsknieniem wypatrujemy porywających występów Justyny Kowalczyk, Zbigniewa Bródki czy reprezentacji panczenistek.

Minister sportu Witold Bańka był dziś gościem porannego programu TVP Info. Jak zaznaczył, rzeczywiście widać problem w sportach zimowych, bo brak jest następców wielkich mistrzów sprzed lat. Podkreślił za to, że rząd od dwóch lat stara się finansować sport dzieci i młodzieży tak, by praca od podstaw dała efekty w przyszłości.

W sportach zimowych nie doczekaliśmy się następców. Finansowanie sportu dzieci i młodzieży na przestrzeni ostatnich lat było zaniedbywane. Od dwóch lat staramy się to zmieniać,bo bez postawienia na fundamenty nie ma szans na wyniki w sporcie wyczynowym.

- mówił Bańka. 

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że kolejne cztery lata nie pójdą na zmarnowanie i w 2022 roku w Pekinie dorobek biało-czerwonej drużyny będzie bardziej okazały. Utalentowanych sportowców w Polsce nie brakuje, czasami jedynie warto dać im szansę na odpowiednie przygotowanie do najważniejszej imprezy.

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl