niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24 czerwca 2017

​Zeznania ważnych świadków ws. wypadku premier Szydło. Mają rozwiać wątpliwości

Dodano: 17.02.2017 [17:15]
​Zeznania ważnych świadków ws. wypadku premier Szydło. Mają rozwiać wątpliwości - niezalezna.pl
foto: oswiecim112.pl
Dziś po południu w budynku Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu zakończyły się przesłuchania sześciorga ratowników medycznych, obecnych tydzień temu na miejscu wypadku z udziałem premier Beaty Szydło. Jak podkreślił prokurator Włodzimierz Krzywicki, ich zeznania „miały m.in. rozwiać wątpliwości i podnoszone spekulacje na temat tego, czy potrzebna była pomoc lekarska kierowcy seicento”.

Przesłuchania przeprowadzało dwoje prokuratorów, którzy od czwartku dołączyli do śledztwa, prowadzonego dotąd jednoosobowo w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie. Przesłuchania rozpoczęły się ok. godz. 10 rano, zakończyły po godz. 15. Przed przesłuchaniami prokurator zwolnił ratowników z tajemnicy zawodowej.

Został zrealizowany dzisiejszy cel: przesłuchano świadków, którzy obecni byli na miejscu zdarzenia i których zeznania miały m.in. rozwiać wątpliwości i podnoszone spekulacje na temat tego, czy potrzebna była pomoc lekarska kierowcy seicento 

– powiedział PAP rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Krakowie sprawującej nadzór nad śledztwem prok. Włodzimierz Krzywicki.

Chodzi o trzy zespoły ratownicze, wezwane na miejsce bezpośrednio po wypadku.

Jak poinformował Krzywicki, zeznania ratowników zostaną poddane analizie. Obecnie sprawę bada zespół trojga prokuratorów, którzy przygotowali już plan czynności śledczych, liczący kilkadziesiąt pozycji.

Pytany wcześniej przez PAP rzecznik potwierdził, że Sebastiana K. nie badano pod kątem obrażeń powypadkowych. 

Nie było takiej potrzeby. Właśnie przesłuchanie ratowników medycznych w Oświęcimiu posłuży również dokładniejszemu wyjaśnieniu tych kwestii – czy była potrzeba interwencji lekarskiej, czy zatrzymany składał oświadczenia w tej sprawie, czy sygnalizował dolegliwości. Z formalnego protokołu zatrzymania wynikało, że nie sygnalizował dolegliwości wymagających interwencji lekarskiej, ale właśnie dla wyjaśnienia tego wątku prokuratorzy jadą do Oświęcimia 

– wyjaśnił prok. Krzywicki.

Zwrócił także uwagę, że „krótki kontakt podejrzanego z lekarzem nastąpił podczas pobierania krwi”.
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ:
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

wybaczcie ale nie wierzę w to ze samochód opancerzony nie miał zewnętrznych kamer na wypadek ataku.

Nikt się do tego argumentu nie chce ustosunkować :(

nie jestem kierowcą BORu jednak auto prowadzę od 30 lat i wiem jedno, że w przypadku nagłej przeszkody (zwierzę inny pojazd czy nawet dziura), jest naturalny odruch, który wymusza manewr kierownicą i często samochód kończy w rowie, na drzewie a w najlepszym przypadku na drugim pasie i ze szczęściem że nikt nie nadjeżdża, być może zawodowi kierowcy potrafią ten odruch opanować niemniej uważam że gdyby kierowca tej limuzyny wyzbył się go do końca, to przy prędkości nawet 50 km ten chłopak miał małe szansę wyjść z tego cało. Niech się więc cieszy, że żyje a nie robi za kukiełkę opętanych nienawiścią do Polski, zakłamanych konfidentów z peło.

Problem w tym, że korzystając z innej reakcji odruchowej zwykły kierowca jadąc zwykłym Audi A8 50km/h zatrzyma pojazd na odcinku mniejszym niż 15m. Czyli nie skończyłby na tamtym drzewie.

******** ARCYWAZNA UWAGA DO "PIS-u" ************** Jeżeli członkowie KUKIZ-15 składają zawiadomienia do Prokura tury o poniżaniu w internecie swojego Przewodniczącego p. Ku kiza to dziwić się należy, że "PIS" nie składa zawiado mien do Prokuratury w sprawie publicznego poniżania Pani Pre mier RP BEATY SZYDŁO ?. Wasze milczenie obraża Polaków!.

najgorsze to to ze kazdy nygus od teraz bedzie mial nadzieje ze zrobi dobry interes gdy staranuje rzadowa limuzyne bo zamiast kary dostanie zafundowanego( przez obcych agentow czyli tzw opozycje) adwokata a do tego forse ze zbiorki na nowe auto. Dalszy ciag rozwalania Panstwa Polskiego przez zdrajcow.

Uważam, że partia rządząca jest zbyt pobłażliwa do opozycji pod każdym względem!

Od darowizny Sebastian też musi zapłacić podatek! Cała rodzina zaczyna jak widać zbijać na tym wypadku kapitał pomimo tego i na całe szczęście, że nie ma trwałego kalectwa ani ofiar śmiertelnych.
Winny musi zostać ukarany, ja innej opcji nie widzę dla dobra i bezpieczeństwa w przyszłości nas wszystkich.

Dziwię się tylko, że po morderstwie Marka Rosiaka i wielu innych przypadkach za rządów PO nikt z nich wówczas nie interweniował i nie deklarował żadnej pomocy ani jakiegokolwiek wsparcia finansowego dla żony ani dla nikogo z poszkodowanych przez ówczesną władzę!

Przeczytajcie wywiad z Natalią Arnal poszkodowaną z limuzyną wiozącą Komorowskiego
http://wpolityce.pl/polityka/3...

Pozdrawiam!

Tusk odmówił żonie Marka Rosiaka renty specjalnej, a Krzywonos dostała chyba 6000, dopiero PAD przyznał rentę. Tak PO broniła obywateli.

Zauważmy,że szczekającą sforę totalnej opozycji jakoś mało interesuje zdrowie Pani Premier a stale się dopytuje jaki uszczerbek poniosła na zdrowiu. natomiast broni kierowcy,który z wypadku wyszedł cało,ale jest winny tego wypadku. Celem tej jazgoczącej totalnej opozycji jest jak najdłużej ciągnąć tą sprawę ,żeby odciągać od wielu poważniejszych spraw,bo doskonale wiedzą ,że nie będą w stanie pomóc kierowcy,niech wreszcie się nauczą jeżeli ktoś jest winny to musi ponieść karę i nie może być tak,żeby sędziowie ,którzy kradli sądzili innych. Uwaga! Też na totalną antypolską opozycję coś za dużo tych seryjnych dziwnych wypadków.

oPOzycja i zaprzyjażnione media podgrzewają temat;kierowca siecento już okrzyknięty ofiarą rządu PiS;a te same media zaPOmniały już o znacznie tragiczniejszym wypadku prof.Waleriana Pańki-szefa NIK/przygotowywał raport dla Sejmu o aferze FOZZ/który zginął w wypadku służbowej Lancii w 1991r;zarówno oskarżony i zasądzony kierowca BOR,jak i policjanci,którzy pierwsi przybyli na miejsce wypadku-zmarli w tajemniczych okolicznościach...i co?gdzie były wtedy 'wolne i niezalezne' media?;lepiej"troszczyć"się o stan zdrowia premier Szydło i ze sprawcy wypadku robić ofiarę-ochranianą przez "firmę' Sowa&Budka...a wypadek p.Arnal w kolizji z kolumną PBK w 2014 i jej pózniejsze "przejścia"?cisza medialna!zapytany Budka,odPOwiedział "co wiedział';że żadna ważna osoba nie ucierpiała-a p.Arnal mniej ważna?dlaczego wtedy nie organizował opieki i POmocy prawnej?Platforma obłudna a "zaprzyjaznione'-wolne i niezalezne media,wolne od przyzwoitości i niezależne od prawdy!

Nagranie niech BOR opublikuje, będzie wszystko jasne.

***** UWAGA POLACY !!! ***** To co za chwilę TU pokażę wydarzyło się na prawdę !!! UWAGA !!! Ludzie o słabym sercu niech tego nie czytają !!! Ten tekst na prawdę jest na portalu Interia !!! ------- Sunia- 41 min temu
Serdecznie życzę pani premier Szydło, aby jeszcze w tym roku zginęła w wypadku. Tym razem na śmierć. Jeżeli prztypadkiem przeżyje, trzeba dobić.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska... ------- Kiedy próbowałem odpowiedzieć na ten tekst to okazało się że moja odpowiedź jest niezgodna z regulaminem !!!! A tekst " suni " jest jak najbardziej zgodny z regulaminem !!!

Niestety tak wygląda brak odpowiedzialności za slowa tak pisane jak i wypowiadane.Nie mam nic jeżeli skonfiskuje sie tej osobie komputer czy telefon z zakazem używania do 3 lat

Raczej przepędzić i zlikwidować Interię!

sprawa nadaje sie do prokuratora.

Widziałem to.Osobiscie w tym komentarzu te sz.mate sunie tam jechałem ostro.

Wedlug mojego zdania pani premier nie ma obowiazkow z tlumaczenia sie kazdemu z osobna tabloidowi. Wiem, ze jest nagonka lzemediow. tym bardziej nalezy wsztrzymac wodze dziennikarzy i wydac po czasie rekonwalescencji pelen komunikat z uwzglednieniem roszczen prawnikow sprawcy.
Wiem, ze nakrecaniu innych mediow to stala gra. jednak prosze chocby o tygodniowy poslizg w komentazach. Czas pracuje dla nas

Dpiero dzis zostali przesluchani??? a przez caly tydzien antypolskie smiecie pluli jadem

A może tak na drzewo, listki kasować...

Poziom absurdu przy zwykłym wypadku komunikacyjnym przekroczył poziom smogu.

BORowiec od siódmej rano na nogach, po dwunastu godzinach służby siada za kółko, to i mamy wypadek.

Jak widać zarówno wszyscy POwcy jak wszyscy POfile kłamią od rana do nocy ... fuj ... obrzydlistwo ...

A gdzie jest to kłamstwo skoro godziny są w liście z MON?

Zwyczajnie niewygodna ci prawda w oczy kole. BORowiec o siódmej rano wyjechał służbowo z Warszawy. To od kiedy liczy mu się praca?

Masz ułamek odwagi, by odpowiedzieć?

Praca kierowcy liczy się od momentu kiedy zasiądzie za kierownicą a nie od czasu kiedy zmierza do miejsca pracy a w przypadku zawodowych kierowców są jeszcze określone procedury Dam ci prosty przykład - w dłuższe trasy zazwyczaj jadą dwaj kierowcy jeden prowadzi czy obaj prowadzą równocześnie?, czy temu nie za kółkiem też liczysz godziny przejechane? Inna kwestia to, że chłopaszek miał szczęście i kto wie czy życia nie ocalił mu zwykły odruch bezwarunkowy, jaki trudno wyzbyć się jak widać nawet kierowcom BORu bo ten najwyraźniej próbował go ominąć tak jak się omija nawet wbiegającego pod auto kota

Nie wprowadzaj w błąd
BOR-owiec zaczął pracę o 18 - został dowieziony do auta
wypadek był o 18 30
jest to w sieci do sprawdzenia

Skoro borowiec wyjechał z w-wy ok. 7.30, to znaczy,ze do 18-tej odpoczywał i w ogóle nie był w pracy? A gdy lekarz ma dyżur, to jak usiądzie w gabinecie po zbadaniu pacjenta, to juz nie pracuje?

To wszystko ponoć prawda. Zapomniałeś jednak dodać ze dowieziono go na lotnisko w Balicach. Wypadek miał miejsce w Oświęcimiu oddalonym o około 55 km od Balic. Czyli jechali ze średnią prędkością 110 km/h. Czyli jak musiała być odcinkowa prędkość maksymalna, skoro wypadek według oświadczeń zdarzył się przy prędkości 50 km/h

Czyli w/g ciebie jak np. firma sprzątająca miasto jedzie w samochodzie i jeden to kierowca a reszta jedzie z tyłu to w czasie jazdy w/g ciebie pracuje tylko kierowca a reszta ma wolne?? Przejedź się z Warszawy do Krakowa w lawecie. Z drugiej strony gdzie to hasło "Stop arogancji władzy"? Premier leci z Warszawy do Balic samolotem. W tym samym czasie dwa samochody jadą z Warszawy a jeden jest holowany na lawecie a kierowca jedzie obok. Doświadczony kierowca BORU odwozi Szydło na lotnisko i ma wolne. Inny który trzęsie się w lawecie od 11 siada za kółko o 18 i pół godziny później wali w drzewo!!! Napisz jeszcze coś mądrego.

Marek Jedna lewatywa komoruska i rozumu przybywa. Co ma wspólnego przejażdżka w lawecie z Warszawy do Krakowa do firmy sprzątającej miasto? Reszta wpisu to patologia!
Napisz jeszcze coś mądrzejszego albo na onet.pl

To metoda PO, nie mówić wszystkiego. Jesteś kłamcą i nie uważaj się za inteligentnego, bo z Twojego wpisu widać, że nim nie jesteś.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl