​Czas wolnych narodów

Rok 2012 to apogeum ataku na rząd Viktora Orbána. W Parlamencie Europejskim przewodniczący KE José Barroso rozwodził się nad zagrożeniem demokracji na Węgrzech, broniąc międzynarodowych spekulantów, którzy doprowadzili Węgry na skraj bankructwa. Nie wspomniał, co powiedział poprzednik Orbana, premier Ferenc Gyurcsány na węgierskich taśmach prawdy: „kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem”. Po zmianie władzy i rozpoczęciu reform Węgrzy byli całkowicie osamotnieni w Europie. Wtedy kluby „Gazety Polskiej” zorganizowały wyjazd na Węgry, który miał być wsparciem dla przemian, jakie wprowadzał Orbán. Pojechaliśmy w dniu ich Święta Narodowego, a z nami 10 tys. Polaków. Kiedy w Polsce ujawniono nasze taśmy prawdy, m.in. słowa Bartłomieja Sienkiewicza: „Ch…, d… i kamieni kupa”, Polacy także zapragnęli zmian. Po zmianie ekipy rządzącej, gdy władzę przejęło PiS, Polska została podobnie zaatakowana, jak wcześniej Węgry. Viktor Orbán nie zostawił nas w potrzebie, a węgierscy przyjaciele co roku przyjeżdżają do Polski na Narodowe Święto Niepodległości. Teraz kolej na nas: 15 marca po raz piąty jedziemy do Budapesztu. Jak powiedział parę lat temu w Budapeszcie red. Tomasz Sakiewicz: „Nadchodzi nasz czas – czas wolnych narodów”.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Europo, nie lękaj się!

Marsze pro-life we Francji, głośna obrona krzyża na pomniku Jana Pawła, podchwycona przez Irlandczyków publiczna modlitwa różańcowa na granicy wyspy - to wszystko pokazuje, że postawa polskich katolików jest obserwowana, a przykład inspirujący.

Prof. Zdzisław Krasnodębski w wywiadzie dla „GP” wspomina o nadziejach. jakie w Polakach pokładają katolicy Europy Zachodniej. Marsze pro-life organizowane we Francji, głośna obrona krzyża na pomniku Jana Pawła, podchwycona przez Irlandczyków publiczna modlitwa różańcowa na granicy wyspy – to wszystko pokazuje, że postawa polskich katolików jest obserwowana, a przykład inspirujący.

Należy do tego dodać, że wetując na forum UE kandydaturę Tuska, Polska pokazała zdolność do oporu, nawet w pojedynkę, że w kwestiach zasad się nie ugniemy. Choć tamta batalia została przegrana, to już w Deklaracji w 60. rocznicę Traktatów Rzymskich naszej dyplomacji i premier Beacie Szydło udało się skutecznie zablokować słowa o „różnych prędkościach Unii” i wykreślić antychrześcijańskie genderowe zapisy. Do tej listy dopisujemy teraz kolejne sukcesy. Dr Katarzyna Jachimowicz (pisałem tu o niej w lutym) wygrała przed norweskim sądem proces o obronę klauzuli sumienia. Sąd uznał, że wyrzucenie z pracy polskiej lekarki za odmowę aplikowania wczesnoporonnej antykoncepcji było bezprawne. Wyrok, choć nieprawomocny, jest sukcesem. Nie tylko uchroni Polkę przed ogromnymi kosztami procesu, ale też po raz pierwszy w norweskim porządku prawnym pojawił się zapis dotyczący sumienia. Znamienna była reakcja norweskiego Kościoła. Gdy trwała batalia, nasza rodaczka, choć prywatnie słyszała od biskupów słowa otuchy, nie uzyskała oficjalnego wsparcia hierarchii. Dziś lokalna diecezja publikuje gratulacje i mówi o sukcesie. Kolejna dobra wiadomość to złożenie w Sejmie 830 tysięcy podpisów pod obywatelskim wnioskiem #ZatrzymajAborcję. Tak znaczące poparcie obrony życia przez Polaków zobowiązuje parlamentarzystów (wreszcie) do zajęcia się sprawą zakazu likwidacji dzieci niepełnosprawnych. Czy katolicy w Europie zdobędą się kiedyś na odwagę, aby i tym razem pójść za naszym przykładem?  

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl