​Co tak naprawdę łączy państwa V4

Grupa Wyszehradzka kończy 26 lat, a jej członków dzieli wiele. Polacy nie są na przykład ani tak laiccy jak Czesi, ani tak prorosyjscy jak obecny rząd Węgier, ani tak nacjonalistyczni jak Słowacy. V4 łączy jednak rzecz fundamentalna – silne przywiązanie do państwa narodowego i jego podstawowych funkcji: ochrony granic, rozwoju potencjału obronnego i harmonizacji życia społecznego. Nasze społeczeństwa, wychodząc z przeszłości na poły kolonialnej, są spragnione sprawnych i silnych państw. Dlatego też sceptycznie przyjmują rady elit krajów, które zdążyły już skorzystać z dobroci silnego państwa, a dziś pouczają słabszych sąsiadów w kwestii otwartości, europejskości, multikulturalizmu. Ktoś powie, że to zacofanie. Jednak wyznaczniki postępowości ostatnio się zmieniają. Momentem, gdy V4 zaakcentowała swoją tożsamość, był kryzys migracyjny. Zdecydowała tu krytyka zachodnioeuropejskiego modelu społecznego. Kraje V4 uznały, że posiadanie jednego z najniższych na kontynencie poziomów przestępczości jest lepsze niż życie w wiecznym stanie wyjątkowym, jak to ma miejsce od ponad roku we Francji. Czy to jest zacofanie?

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Sowieci wygrali, Rosja nie zapłaci

„Działania podejmowane przez Rosję w sferze militarnej w ciągu ostatnich lat wskazują, że jej przygotowania do ewentualnego konfliktu zbrojnego w Europie są prowadzone konsekwentnie i mają charakter trwały” – czytamy w opracowaniu Ośrodka Studiów Wschodnich.

Analitycy OSW jednoznacznie opisują manewry „Zapad-17”, o których mówi się, że poza wymiarem militarno-taktycznym mają także na celu utwierdzenie społeczeństw i rządów Europy w przekonaniu, że Rosja jest tak potężna, iż może wszystko i nie należy jej podskakiwać. No i nie podskakują. Nie mówię już o Zachodzie, który od dawna ślepy na jedno oko nie widział zagrożenia w komunizmie, uważał porządek pojałtański za wieczny, a dzisiejszą Rosję uznaje za gwaranta stabilności na Wschodzie. Mówię, niestety, także o części polityków w Polsce. Bo jak inaczej niż jako „niepodskakiwanie” traktować słowa wiceministra kultury Jarosława Sellina, że „nie ma podstaw prawnych, by domagać się reparacji od Rosji, bowiem Związek Sowiecki znalazł się po stronie zwycięzców II wojny światowej”? Takie stanowisko to albo strach, albo „przestawienie wajchy”. Nie wiem, co gorsze.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Piątkowy paszkwil

Rzekomy rosyjski agent, który faktycznie sprowadził do Polski wojska… amerykańskie! – to obraz alternatywnej logiki akcji dezinformacyjnej wymierzonej w Antoniego Macierewicza z książki Tomasza Piątka.

Próżno w niej szukać faktów, a o związku przyczynowo-skutkowym lepiej zapomnieć. To zbiorek doskonale dowolnych asocjacji tworzonych według schematu „szkolna koleżanka pierwszej żony X ma sąsiada, który ukradł rower, więc sam X należy do szajki złodziei rowerów”. Dziełko Piątka zapisze się złotymi zgłoskami w czarnej księdze paszkwilów także dlatego, że stało się podstawą intensywnej nagonki medialnej oraz uzasadnieniem wniosku betonowej opozycji o odwołanie szefa MON‑ u, złożonego w chwili ogromnego zgromadzenia wojsk rosyjskich tuż za polską granicą. A tu już relacja między przyczyną i skutkiem wydaje się bardziej niż oczywista.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl