Już 40 proc. firm chce pracowników z Ukrainy

pixabay

Pomimo napływu ponad 1,3 mln cudzoziemców w 2016 r. nadal 33 proc. przedsiębiorstw w Polsce ma problemy ze znalezieniem pracowników. Z najnowszego raportu Work Service „Barometru Rynku Pracy VII” wynika, że już 4 na 10 firm, chcąc obsadzić zalegające wakaty, będzie sięgać po kandydatów z Ukrainy. Pracodawcy wykazują coraz większe zapotrzebowanie na wykwalifikowane kadry, ale muszą pamiętać, że legalne zatrudnienie pracowników zza Buga wcale nie jest tańsze.

- Po raz pierwszy od przemian wolnorynkowych Polska tak wyraźnie odczuwa niedobory kadrowe. Już dziś możemy wyszczególnić całe sektory gospodarki, które miałyby duże trudności z ciągłością realizacji zamówień, bez udziału pracowników zza granicy. Z naszych najnowszych badań wynika, że aż 39 proc. firm planuje rekrutacje Ukraińców, ze względu na braki kandydatów na rodzimym rynku pracy – mówi Maciej Witucki, prezes Work Service SA.


- Pomimo ubiegłorocznego, rekordowego napływu cudzoziemców, polski rynek nie został nasycony, a zapotrzebowanie na pracowników będzie nadal rosnąć. W tym roku zapowiadane jest uruchomienie nowych procesów inwestycyjnych, a biorąc pod uwagę prognozowaną kontynuację spadków bezrobocia, możemy spodziewać się dalszego wzrostu imigracji do Polski

– dodaje Witucki.

Według danych jego firmy pracowników z Ukrainy najczęściej poszukują duże przedsiębiorstwa, zatrudniające ponad 250 osób, które prowadzą masowe rekrutacje. W tej grupie niemal co druga firma zgłasza chęć wypełnienia wakatów, dzięki imigracji, stawiając głównie na pracowników niższego szczebla. Wyraźne niedobory kadrowe są widoczne również w branży produkcyjnej, w której niemal 56 proc. pracodawców deklaruje chęć zatrudniania cudzoziemców.  
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nitras znalazł sobie nowe zajęcie. Poseł Platformy… sprząta ulice! WIDEO

/ Zrzut ekranu z facebook.com

Sławomir Nitras, wspólny kandydat Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na prezydenta Szczecina, znalazł sobie ciekawe zajęcie. Choć kampania wyborcza jeszcze nie wystartowała ten... już sprząta ulice miasta!

Kandydat na prezydenta Szczecina wynajął specjalną maszynę do czyszczenia ulic, którą - jak zapowiedział - codziennie będzie sprzątał chodniki. Maszyna do czyszczenia oklejona została także hasłami posła: "Wspólnie. Nitras. Szczecin. Pomoc".

Nitras zarzeka się jednak, że to nie jest element kampanii wyborczej. Przypomnijmy, że przed ogłoszeniem terminu wyborów prowadzenie kampanii jest niezgodne z prawem.

Są takie ulice, których nikt od wielu lat nie sprzątał. Ogarnia nas brud. To się nie podoba mieszkańcom. W Szczecinie nie sprząta się ulic. Sprzątane są jedynie ulice w rejonie urzędu miasta – tłumaczy poseł PO.

Aby Nitras posprzątał dowolną ulicę w Szczecinie wystarczy do niego zadzwonić.

 

Źródło: onet.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl