niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 lutego 2017

Francuski totalitaryzm: 2 lata więzienia za prowadzenie stron broniących życia dzieci

Dodano: 17.02.2017 [10:06]
Francuski totalitaryzm: 2 lata więzienia za prowadzenie stron broniących życia dzieci  - niezalezna.pl
foto: twitter.com/printscreen
Francuski rząd przyjął nową ustawę, według której za prowadzenie strony internetowej pro-Life można otrzymać karę pozbawienia wolności na 2 lata. Powodem ma być udostępnianie rzekomo mylących informacji, zniechęcających kobiety do dokonywania aborcji.

Francja jest krajem bardzo nieprzyjaznym dla ludzi, którzy wierzą, że dziecko w łonie matki zasługuje na godne traktowanie i prawo do życia. Próba odwiedzenia kobiety od decyzji o aborcji była już przestępstwem we Francji. Prawo to jednak zostało zaostrzone. Teraz kara to 2 lata więzienia i grzywna w wysokości 30 tys. euro.

Laurence Rossignol, minister ds. kobiet, twierdzi, że działacze nadal mogą wyrażać własne zdanie - pod warunkiem, że jasno określą "kim są, co robią i czego chcą".

Gaullistowska partia Republikanie nazywa nowe prawo "cenzurą rządową" i zapowiada, że zakwestionuje je w sądzie.

Francuscy działacze proaborcyjni zarzucają organizacjom pro-Life, że pod pozorem udzielania neutralnych informacji próbują przekonywać kobiety, by nie dokonywały aborcji. 

Marechal-Le Pen zwróciła uwagę na to, że pro-aborcyjny rząd przypisał sobie prawo do decydowania o tym, które informacje są prawdziwe, a które nie, co wykracza poza jego kompetencje. Polityk dodała, że na oficjalnej stronie rządu widnieje informacja, że "nie istnieją żadne fizyczne lub psychiczne skutki aborcji", co w żaden sposób nie zostało udowodnione.

Od 1975 r. we Francji całkowicie legalna jest aborcja do 12. tygodnia ciąży. W późniejszym okresie życia nienarodzonego dziecka można je zabić, jeśli ciąża stanowi poważne zagrożenie trwałego uszczerbku na fizycznym lub psychicznym zdrowiu matki - lub jeśli dziecko jest nieuleczalnie cierpi na określone choroby. W kraju tym zabija się ok. 220  tys. nienarodzonych dzieci rocznie.


 
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Francuzi myślą że śniadzi będą im podmywać dupkę jak się zestarzeją, buahaha. Następnym więc krokiem będzie eutanazja na życzenie lub bez, to już nie będzie miało znaczenia.

Francuzi myślą że śniadzi będą im podmywać dupkę jak się zestarzeją, buahaha. Następnym więc krokiem będzie eutanazja na życzenie lub bez, to już nie będzie miało znaczenia.

"którzy wierzą, że dziecko w łonie matki" - WIERZĄ... :)

To nie jest kwestia wiary, ale faktu.
Jeśli przed urodzeniem nie jestem człowiekiem, to i po urodzeniu nim nie jestem.
A jeśli jestem po urodzeniu, to musiałem być także przed urodzeniem. Nie ma zmiany jakościowej w chwili urodzenia.

W innym przypadku muszę wykazać istnienie "punktu hominizacji" w chwili narodzin, co jest awykonalne.

Jak to jest, że przy tych wszystkich zakazach (prezerwatyw, antykoncepcji farmakologicznej, aborcji, wszelkiego stosunku nie prowadzącego do zapłodnienia), prawicowcy nie chodzą z gromadkami dzieci? Naprawdę wszyscy prowadzicie kalendarzyk, badacie temperaturę wydzieliny, i przez 25 dni w miesiącu prowadzicie całkowitą abstynencję?

Mniejsza już o spór o aborcję. Tutaj po prostu coś się nie klei. Coś się nie sumuje :D

kartka to tutaj od lat jeden z czlowych prookatorow komunistycznych.

Przez 25 dni? Tutaj ktoś nie zna się na biologii ;-)

Nie przypadam specjalnie za zakazami. Mieszkam w kraju, gdzie prawie nic nie jest zakazane w tym zakresie. Jednak cały ten biznes antykoncepcyjny jest przesadzony. Moje babcie urodziły każda troje dzieci, nie stosując antykoncepcji (hormonalnej zrzesztą nawet nie było), ale ani kalendarzyka czy termometra, tylko znając trochę własne ciało. Jest może pięć dni w miesiącu, gdy prawdopodobieństwo jest duże. A reszta? Większe prawdopodobieństwo zajścia w ciąże chyba powstaję, gdy zwymiotuje się tabletkę.

Wydaje mi się mocno niespotykane żeby mieć trójkę dzieci, jeżeli przez całe życie korzysta się jedynie z metod niefarmakologicznych. Nie piję tu do twojej rodziny, tylko do tego co starasz się za jej przykładem udowodnić.

Jeżeli spojrzysz w realia PRL-u, to tam widać że ludzie mieli właśnie po 2-3 dzieci, ale nie dlatego że kobiety znały swoje ciało. Statystyki pokazują dwie rzeczy o tym okresie: z jednej strony że dzietność była wysoka i typowa rodzina wynosiła 2+2/2+3, a z drugiej, że jeżeli dobrze pamiętam to ponad 70% kobiet których okres rozrodczy przypadał na PRL, dokonało przynajmniej jednej aborcji. Nasuwa się tu oczywista hipoteza, że "nadmiarowe" (z punktu widzenia wydolności gospodarstwa domowego i kondycji kobiety) ciąże usuwano.

Jesteś pewnie chłopem.Każda wyksztłcona dziewczyna i nawet teraz chłopiec,bo w 5 klasie uczą się dzieci o cyklu miesięcznym, wie,że są metody takiego poznawanie własnego ciała kobiety,że ona jest pewna,jeśli umie analizowac, kiedy ma dni płodne.Nie ma prostszej rzeczy.Stresy mogą coć mącic i trzeba się ich wystrzegać.Nigdy nie używałam srodków i chciałam miec tyle dzieci, ile mam/do pewnego czasu chciałam jedno,potem drugie/.Trzeba znać siebie i partnera,i ustawić go na człwieczeństwo ,a nie zwierzęcy tu i teraz seks.Nie ulegac ze strachu,że odejdzie.Brzydka-ś to zajmij się dziećmi ,a nie chłopem.To większe wyzwanie.Dasz radę.Bez powietrza nie można żyć,bez seksu -można

Czyli jest to walka z popędami. A myślisz że większość prawicowców tą walkę toczy bez oszukiwania, czy jednak mają w szafce nocnej prezerwatywy?

Bo już sam fakt że jest to wyzwanie dla charakteru i próba dla związku, sprawa że statystycznie powinno być z tego więcej dzieci. Bo wyzwania i próby mają to do siebie, że się czasami nie udają. A mimo to, tych dzieci coś nie jest więcej. Tak jakby ktoś tu jednak używał antykoncepcji.

Co ma z tym wspólnego prawicowość? Są ludzie o lewicowych poglądach, którzy rozumieją, że aborcja jest zbrodnią. Poglądy polityczne i gospodarcze nie maja tu nic do rzeczy. Albo rozumiesz, że zabicie człowieka jest złem albo nazywasz to prawem wyboru.

O ile aborcja jak wskazałeś nieraz nie idzie w parze z poglądami politycznymi (np śp. Kaczyńscy byli oboje gorącymi zwolennikami utrzymania kompromisu aborcyjnego, przy którym obecnie prawica majstruje), to jednak - wyłącznie katolicy mają zakaz aborcji, a także zakaz prezerwatyw i innych środków, oraz zakaz seksu nie dążącego do prokreacji nazywając to eufemistycznie.

A ja pytam nie tyle o aborcję, co o dzietność. Powinno na logikę być tak, że katolicy są grupą społeczną w której wyraźnie widać zwiększoną dzietność. A jednak tak nie jest. Czemu? Pomyślałem że zapytam samych zainteresowanych. Na razie dowiedziałem się że kalendarzyk oznacza tylko 11 dni abstynencji. Ale to mnie jeszcze nie przekonuje.

Jak zwykle u kartki praca zlecona od Michnika,i informacje z archiwum GWna.
A niech cie kretaczu pieklo pochlonie !

"Tutaj po prostu coś się nie klei. Coś się nie sumuje"
To twoja "wiedza" nie klei się z wiedzą i twój ogląd rzeczywistości nie sumuje się z wiedzą obiektywną.

Jakby kartka iala pojęcie to by nie pisała 25 dni w miesiącu.ale,ze jestem długopis to sobie pouzywam na kartce i napisze ,że może być 17 dni niepłodnych i 11 płodnych .

Czyli przez 11 dni. OK, to już trochę lepiej. I wszyscy tutaj prowadzicie takie kalendarzyki? Nie używacie prezerwatyw? Naprawdę

tobie trollowski jełopie ciągle coś się nie klei i nie sumuje

To jest proste jak DRUT. Kobitko - karteczko zacznij myśleć głową a nie dupą.

Zapewne analogiczne (tyle, że odwrotne w wymowie) artykuły o Polsce można znaleźć we Francuskiej prasie. Tylko ludzie głosują nogami, i jakby nie patrzeć to młodzi Polacy (chociaż może nie tak licznie jak do UK ze względu na słabą znajomość francuskiego) emigrują do "faszystowskiej" Francji, natomiast do naszego wspaniałego kraju jakoś młodzi Francuzi się nie pchają.

Francuzi na własne życzenie i na własnej skórze doświadczają lewackiej definicji demokracji.Lecz czasów rewolucji byli tak dumni i bezkrytycznie piali z zachwytu nad laickością swojego państwa.Więc skąd to zdziwienie???

To sa wlasnie metody syjonistow.
Widac jak na dloni, ze lewackie bydlo rzadzace Europa realizuje globalistyczna agende syjonistow wyludnienia Europy za pomoca swoich kukiel(puppetow), czyli rzadzacych w tych krajach.
Pora, zeby we Francji wladze przejela Le Pen, wtedy normalnosc powroci i Francuzi sami beda decydowali o swoim losie.
Wg ostatnich sondazy Le Pen ma ogromna przewage nad pozostalymi pupetami Sorosow i Rothshildow, ale podobnie jak w USA, wkrotce nastapi medialny atak klamstw, manipulacji i klamstw.
Miejmy nadzieje, ze Francuzi nie dadza sie temu zwiesc, zwlaszcza po farsie medialnej w ostatnich wyborach w USA.

Francja, kraj upadły.

I bardzo dobrze że aborcja jest dopuszczalna. Teorie pseudo-naukowców w zakresie zarodka to totalna bzdura.

Słuszna opinia. Pseudonaukowcy na zamówienie tworzą medyczne pseudo-fakty. Zarodek to nie człowiek. Struktura ludzkiego zarodka do 12 tyg. podobna do zarodka psa, kota i naczelnych. Fundamentalizm dobry nie jest.

Ciekawe, skąd się wziąłeś (wzięłaś) dammm? Pewnie wg Twoich prawdziwych naukowców przyniósł Cię bocian albo inny ptak?...

Andrzej...nawet ze zrozumieniem czytać nie potrafisz za to komentujesz wszystko.

Są tacy, którzy od 40 lat spowiadają sie niezmiennie: "Nie zmówiłem paciorka, byłem niegrzeczny wobec mamy...", itd.(czasem księża o tym mówią- ale ogólnie, szanując tajemnice spowiedzi) - zatem nie dziwi mnie istnienie autora tego wpisu, on trwa w wieku szczenięcym, gdzie nie ma radykalizmu prawdy, gdyż świat wydaje sie jak w bajce, dziecinny, nie ma w nim krwi, śmierci, odpowiedzialności....

Ale bredzisz.

Szkoda ,że Ciebie nie wyskrobali.Dziś byłby mniejszy smog.

A może tak skończ podstawówkę. Brak argumentów to inwektywy. Typowe dla fundamentalistów w tym wypadku katolickich.

Na własne życzenie się unicestwiają i to coraz skuteczniej. Ciekawe czy najnowszy model Francuza - wyznawca islamu - wie co to takiego ta aborcja?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl