Czy seks przedłuża życie?

pixabay.com

BS

Kontakt z autorem

Coraz więcej badań naukowych potwierdza wpływ seksu na dłuższe życie. Wiedza ta często stoi w opozycji do utartych opinii i modeli kulturowych. Dawniej aktywność seksualną traktowano jako duży wysiłek energetyczny, który skraca życie.Określano nawet liczbę polucji w ciągu życia mężczyzny, po której jego zdrowie i życie było zagrożone. Seks ludzi w starszym wieku traktowano jak dziwactwo. Warto przyjrzeć się nowym badaniom i wiedzieć jak jest naprawdę.
 
Niezwykłe wnioski z badań mężczyzn w walijskiej miejscowości Caerphilly
W latach 1979 -1983 rozpoczęto badania 914 mężczyzn w wieku 45-59 lat. Badania polegały na 20-letniej obserwacji medycznej  pod kątem wpływu częstotliwości  stosunków płciowych na ryzyko udarów mózgu, zawału serca, choroby wieńcowej i nagłych zgonów z tych przyczyn. Wnioski - aktywność seksualna (co najmniej raz na tydzień) zmniejszyła ryzyko śmierci o 50%.
 
Aktywność seksualna hamuje proces starzenia się i wzmacnia więź między małżonkami
Bliskie relacje małżeńskie utrzymują się zwykle o wiele dłużej niż płodność kobiet. Ma to znaczenie dla dobrych warunków materiału genetycznego.
Według naukowców zdrowy seks może przedłużyć życie nawet do 10 lat. Stosunek płciowy zwiększa obecność w organizmie naturalnego hormonu DHEA (dehydroepiandrosteron) wytwarzanego z cholesterolu przez korę nadnerczy. Hormon ten, zwany również hormonem młodości lub długowieczności, pełni w organizmie ważną rolę - pobudza wytwarzanie hormonów płciowych testosteronu i estrogenów, zwiększa też sprawność fizyczną i intelektualną. Niski poziom DHEA powoduje większą podatność na stres i przygnębienie oraz bezsenność. Liczne badania wykazały, że męskie nasienie może być naturalnym środkiem przeciwdepresyjnym; jest bogate w cynk, wapń, potas i liczne białka, a te są dobrze przyswajane przez kobiecą pochwę. Oczywiście pod warunkiem, że nie używa się prezerwatywy.
 
Uzdrawiający dotyk
Oksytocyna, która ma pozytywny wpływ na ludzki organizm, uwalnia się, gdy większe powierzchnia ciała są aktywizowane przez dotyk, jej wydzielanie stymulowane jest przez głaskanie i przytulanie. Działanie tego hormonu, oprócz efektu odprężenia, polega na tym, że lepiej absorbujemy odżywcze składniki z pożywienia. Aktywność seksualna stymuluje również produkcję fenyloetyloaminy działającej najprawdopodobniej jako neuroprzekaźnik. Jej działanie reguluje apetyt, poprawia nastrój oraz zwiększa wytrzymałość i odporność organizmu.
 
Aktywność seksualna jest barometrem ogólnego stanu zdrowia
Wielu lekarzy pierwszego kontaktu pyta swoich pacjentów o sprawność seksualną - ma to głęboki sens. W przypadku mężczyzn problemy z libido, zaburzenia wzwodu to pierwsze sygnały rozwoju poważnych chorób takich jak miażdżyca czy cukrzyca. Dzięki takim informacjom można wykryć rozwijające się choroby i rozpocząć ich leczenie nawet do dwóch lat wcześniej.
 
Źródło: poradnikzdrowie.pl,piękno neurobiologii I vetulani.wordpress.com

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Władze USA ostrzegają. Podróż do Arabii…

Władze USA ostrzegają. Podróż do Arabii…

Prezydent Ukrainy zwołał gabinet…

Prezydent Ukrainy zwołał gabinet…

Polski arcybiskup obejmie wysokie stanowisko…

Polski arcybiskup obejmie wysokie stanowisko…

Udawali policjantów. Wyłudzili ponad 200…

Udawali policjantów. Wyłudzili ponad 200…

„Państwo Islamskie zostało pokonane…

„Państwo Islamskie zostało pokonane…

Sasin o rozmowie z Komorowskim tuż po katastrofie smoleńskiej: Pierwsze pytanie i słyszę z uśmiechem: „No co tam słychać?”

/ fragment plakatu arch. GPC

Gościem programu Doroty Kani „Koniec Systemu” był poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. Mówi on wprost o całej operacji wymierzonej przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu oraz generałowi Andrzejowi Błasikowi. Ujawnia również, w jakich okolicznościach spotkał się z Bronisławem Komorowskim. „Mój pierwszy kontakt z Komorowskim? Odniosłem wrażenie źle skrywanej radości i zadowolenia ” - wspomina Jacek Sasin.

Według posła Sasina dziś już nie da się ukryć, że ws. katastrofy smoleńskiej prowadzona była operacja, która miała na celu zdyskredytować tych, którzy 10 kwietnia zginęli pod Smoleńskiem.

- Ode mnie był sprzeciw wobec raportu MAK. Było widać, że dzieje się jakaś operacja. Tam nie było przypadków. W niektórych polskich mediach zaczęły się pojawiać nagle jakieś niesprawdzone materiały, które miały podbudowywać tezę MAK-u. Z tego zrobiono sensację, pojawiały się cały czas jakieś stenogramy. Ktoś, jakiś ośrodek sterował tą operacją, aby nas wszystkich przekonać, że za tą katastrofę odpowiadają Ci wszyscy którzy przebywali w samolocie, na czele z Prezydentem. To jest do dzisiaj spotykane. Jeśliby spojrzeć na oficjalne dokumenty Millera - najpierw był zamysł by obciążyć Prezydenta, potem się cofnięto i na ofiarę nagonki wybrano gen. Błasika – mówi Jacek Sasin.

Jednocześnie polityk zwraca uwagę, że Donald Tusk musiał o wszystkim wiedzieć, ponieważ w poszczególne działania zamieszani byli politycy z jego najbliższego otoczenia.

- Nie mam wątpliwości, że o wszystkim wiedział Donald Tusk. Jerzy Miller był ministrem spraw wewnętrznych w jego rządzie. To nie mogło się dziać bez przyzwolenia Tuska. Urlop Tuska w tym czasie to by taki unik przed byciem w centrum uwagi, kiedy poszedł pierwszy przekaz rosyjski. Tusk włączył się dopiero później, kiedy komisja Millera zaczęła działać. Myślę, że Tusk był inicjatorem tego jak działała komisja Millera – mówił w rozmowie z Dorotą Kanią poseł Sasin.

Na antenie Telewizji Republika poseł Jacek Sasin wspomina także pierwsze chwile po katastrofie smoleńskiej.

- Wtedy nie miałem zupełnie wiedzy jak ta katastrofa nastąpiła. Wiedziałem tylko tyle, że samolot się rozbił. Dowiedziałem się w Katyniu, ze doszło do jakiegoś wypadku. O skali tragedii zdałem sobie sprawę gdy dotarłem na miejsce katastrofy. Posiadałem tylko te informacje, które były oficjalne. Pierwsze wątpliwości pojawiły się u mnie, kiedy dowiedziałem się z jak niskiej wysokości spadł samolot. Byłem na  miejscu i widziałem skalę zdarzenia. Teren był bagnisty. Nie było leja, nie było zagłębienia. Nie było śladu poważnego zniszczenia gruntu. Mało prawdopodobne wydało mi się, że samolot zahaczył o drzewa i spadł – powiedział Jacek Sasin.

Zwraca również uwagę na zachowanie Bronisława Komorowskiego.

- Mój pierwszy kontakt z Komorowskim? Odniosłem wrażenie źle skrywanej radości i zadowolenia. To mną wstrząsnęło. Taka rubaszność. Rozmawiał o katastrofie smoleńskiej jak o zwykłym zdarzeniu. Pierwsze pytanie i słyszę z uśmiechem: »No co tam słychać?«. To budziło mój niesmak – powiedział poseł Jacek Sasin w programie „Koniec systemu”.

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl